Bukiel na proteście medyków: jest jeden warunek, żeby w ogóle rozmawiać
Z mojego punktu widzenia uważam, że pierwszym krokiem, który minister zdrowia powinien zrobić, to zmienić ustawę o płacach minimalnych według projektu senackiego. Bez tego nie będzie żadnych rozmów - powiedział dla portalu pulsmedycyny.pl Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Przypomnijmy: w piątek (10 września) o godz 14. minister zdrowia Adam Niedzielski zaprosił przedstawicieli Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia, “żeby porozmawiać na roboczo o wszystkich ich postulatach”.
- Okazało się, że nie chodzi o rozmowę, a o eskalowanie konfliktu. Zostało sformułowane oczekiwanie, że już jutro musimy odpalić rakietę i polecieć na Marsa. To jest po prostu nierealne. Takie rzeczy realizuje się długo w czasie - podsumował szef MZ. Dodał, że spełnienie postulatów protestujących pracowników ochrony zdrowia to koszt 100 mld zł.
Bukiel: 500+ też dużo kosztuje
- To co dla jednych jest nierealne, dla innych jest konieczne. Tak było chociażby w przypadku programu 500+, którego funkcjonowanie kosztuje przecież niemało. Jeżeli rząd mówi, że nierealna jest poprawa finansowania ochrony zdrowia, to znaczy, że nie traktuje tego jako priorytetu - i to jest bolesne. Dopóki nie przestawią sobie tego w głowie, trudno będzie o jakikolwiek kompromis - ocenił w sobotę (11 września) podczas protestu pracowników ochrony zdrowia w Warszawie.

- Z mojego punktu widzenia uważam, że pierwszym krokiem, który minister powinien zrobić, to zmienić ustawę o płacach minimalnych według projektu senackiego. Dlatego, że to już był duży kompromis - z trzech średnich zdecydowaliśmy się na 1,7 - duża liczba zawodów medycznych, właściwie wszystkie związki się na to zgodziły, zgodził się Senat. I jeżeli minister nie będzie skłonny pójść na tak niewielkie ustępstwo, to znaczy, że nie jest zdolny do niczego - powiedział Bukiel.
Powtórzył, że “to jest bardzo niewiele, to powinien być warunek pierwszy” (rozmów - red.). - Jeżeli tego nie będzie, to w ogóle nie ma o czym mówić. A jeżeli to będzie, możemy rozmawiać o wszystkim - zaznaczył.
Senat zaproponował podwyższenie współczynników pracy, według których wyliczana miałaby być minimalna pensja, ale Sejm ich nie poparł.
Senat chciał, aby współczynniki wynosiły:
- 1,7 dla dla lekarza z drugim stopniem specjalizacji
- 1,2 dla lekarza z pierwszym stopniem specjalizacji, lekarza bez specjalizacji, innego pracownika wykonującego zawód medyczny albo farmaceuty, fizjoterapeuty, diagnosty laboratoryjnego z wyższym wykształceniem i specjalizacją oraz pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją
- 1,1 dla pielęgniarki z magistrem, ratownika z licencjatem
- 1 dla lekarza stażysty, innego pracownika wykonującego zawód medyczny albo farmaceuty, fizjoterapeuty, diagnosty laboratoryjnego z wyższym wykształceniem i bez specjalizacji, pielęgniarki z licencjatem
- 0,9 dla pielęgniarki bez tytułu specjalisty, fizjoterapeuty lub pracownika działalności podstawowej ze średnim wykształceniem, ratownika
Co może “złamać” rząd? Bukiel: sam protest raczej nie
– W związku z tym, że jestem już doświadczony w protestach, nie wiem, czy on jest w ogóle potrzebny w kontekście i tak "walącej się" publicznej ochrony zdrowia. Codziennie dowiadujemy się, że lekarze zwalniają się z pracy z powodu złych warunków, że szpitale są zamykane. Po co protestować, kiedy to się wali samo? - stwierdził Bukiel. Sam jednak w proteście brał udział.
– Wydaje mi się, że rządzących bardziej "ruszą" skutki faktyczne złego stanu systemu niż dzisiejszy protest. 100 tysięcy nadmiarowych zgonów to nie ofiary COVID-19, a niewydolnej służby zdrowia, która w chwili, kiedy musiała się trochę wysilić, padła zupełnie. Jeżeli ludzie zaczną to zauważać, to po prostu wybiorą kogoś innego do rządzenia - mówił.
Jak stwierdził, póki co nikogo nie obchodzi służba zdrowia. - Premier się będzie leczył prywatnie, prezesa Kaczyńskiego wezmą do jednej czy drugiej kliniki, to samo z posłami, senatorami. Oni nie wiedzą, jak to wygląda, mają to gdzieś - zaznaczył.
Szef OZZL zapytany, jak w takim razie inaczej, skuteczniej naciskać rządzących, by właściwie zadbali o system ochrony zdrowia, odpowiedział: - Nie wiem.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wielki protest medyków zakończony. Otwarte Białe Miasteczko 2.0
Źródło: Puls Medycyny