Kłopoty prof.Ariadny Gierek-Łapińskiej

Anna Gwozdowska
opublikowano: 16-05-2007, 00:00

23 maja odbędzie się posiedzenie ląskiej Okręgowej Rady Lekarskiej, na którym powołana w marcu br. komisja oceni zdolność do wykonywania zawodu prof. Ariadny Gierek-Łapińskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ocena pięcioosobowej komisji lekarskiej, w której skład wchodzą m. in. psychiatrzy, specjaliści od uzależnień, może być rozstrzygająca dla kariery znanej śląskiej okulistki, kierownika Kliniki Okulistyki Samodzielnego Szpitala Klinicznego nr 5. Prof. A. Gierek-Łapińska jest również dyrektorem tej placówki. Komisja została powołana po zatrzymaniu A. Gierek-Łapińskiej na terenie kliniki przez policję. Okulistka została poddana badaniu oceniającemu trzeźwość. Zgodnie z policyjnym protokołem, wykonano wtedy trzy badania, które wykazały powyżej 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu (patrz Puls Medycyny nr 6/2007). Komisja ORL może wnioskować o zawieszenie prof. A. Gierek-Łapińskiej w prawach wykonywania zawodu. Gdyby tak się stało, profesor straci stanowisko szefa kliniki. W dodatku może także stracić stanowisko dyrektora, ponieważ senat Akademii Medycznej w Katowicach, organ założycielski szpitala nr 5 zdecydował, że nie będzie mogła łączyć obu stanowisk. "Jeśli pani profesor wybierze dyrektorowanie, to może to robić dalej, nie będziemy mieli na to najmniejszego wpływu - tłumaczy dr Maciej Hamankiewicz, szef Śląskiej ORL. - Jeśli jednak wybierze funkcję szefa kliniki i nastąpi zawieszenie w prawie wykonywania zawodu, to będzie miała niewątpliwie kłopot".
Senat rozpatrywał sprawę okulistki na prośbę rektor AM w Katowicach Ewy Małeckiej-Tendery. Wcześniej rektor zwróciła się do rady społecznej szpitala, kierowanego przez A. Gierek-Łapińską, z wnioskiem o jej odwołanie. Wniosek został zaopiniowany negatywnie. Rada w trybie jawnym głosowała tylko za upomnieniem pani profesor. Rektor uczelni nie może wobec zatrudnionego przez siebie dyrektora użyć kary upomnienia, bo takiej nie przewiduje regulamin uczelni. Opinia rady społecznej szpitala nie jest też dla rektora wiążąca, choć ma on obowiązek się o nią zapytać.
Przeciwko A. Gierek-Łapińskiej toczy się jeszcze postępowanie prowadzone przez rzecznika odpowiedzialności dyscyplinarnej na uczelni, który ma ocenić czy profesor nadaje się na szefa kliniki. Zadanie może mu ułatwić katowicka prokuratura, która bada sprawę przetargów na sprzęt medyczny w kierowanym przez A. Gierek-Łapińską szpitalu. Według Izabelli Koźmińskiej-Życzkowskiej, rzecznika katowickiej AM, postawienie profesor zarzutów prokuratorskich wpłynęłoby na wynik postępowania dyscyplinarnego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.