Kiedy będę całkiem stara...
Czego można oczekiwać od systemu opieki społecznej - widać po prowadzonych przez nią domach. Jak wygląda zdanie się na łaskę publicznej służby zdrowia - można sprawdzić, odwiedzając zakłady opiekuńczo-lecznicze. Tam trafili ostatnio kontrolerzy NIK. Strach czytać przedstawiony przez nich raport (patrz strona 6). Dr Jarosław Derejczyk, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii, członek zespołu ds. gerontologii przy ministrze zdrowia, od lat walczy o zgodną z medycznymi wytycznymi opiekę nad ludźmi w podeszłym wieku. Komentując dla Pulsu Medycyny wyniki kontroli NIK, mówi wprost: „Stopień niedofinansowania, z jakim mamy obecnie do czynienia, generuje tak niski poziom opieki, że zakłady opiekuńczo-lecznicze stały się miejscami, gdzie niejednokrotnie najszybciej się umiera. Ja to nazywam eutanazją społeczną". Jego zdaniem, nie będzie lepiej, bo od 2010 roku tempo zwiększania się liczby osób starszych, które wymagają opieki instytucjonalnej, będzie odkrywało niedofinansowanie sektora zdrowia. Z badań wynika, że w związku ze starzeniem się społeczeństwa koszty ochrony zdrowia rosną o 2,7 proc. rocznie!
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Magda Sowińska ; [email protected]