Jak ratować osoby z hipotermią
Podstawową zasadą pomocy pacjentowi zagrożonemu hipotermią lub będącemu już w tym stanie jest podtrzymanie funkcji życiowych i jednoczesne zabezpieczenie go przed dalszą utratą ciepłoty ciała.
Po wstępnej ocenie sytuacji lekarz powinien w pierwszej kolejności zadbać o przywrócenie lub podtrzymanie funkcji życiowych, czyli udrożnienie dróg oddechowych oraz - w razie potrzeby - zastosować sztuczną wentylację i zewnętrzny masaż serca. Konieczna jest stała kontrola stanu krążenia, czyli sprawdzanie tętna na dużej tętnicy i, jeśli to możliwe, EKG.
Jednocześnie niezbędne jest rozpoczęcie monitorowania temperatury centralnej. Obecny sprzęt, np. rozbudowane defibrylatory z funkcją monitorowania, jakimi dysponują zespoły ratunkowe, ma także opcję kontrolowania temperatury. W zależności od wyników, planuje się dalsze postępowanie.
?Jednocześnie z tymi działaniami trzeba zadbać o zabezpieczenie pacjenta przed dalszą utratą ciepła i zapewnić bierne ogrzewanie" - mówi prof. Juliusz Jakubaszko z Zakładu Medycyny Ratunkowej i Katastrof AM we Wrocławiu, były konsultant krajowy ds. medycyny ratunkowej. W warunkach przedszpitalnych oznacza to: zdjęcie z chorego wilgotnej lub mokrej odzieży (ale tylko wtedy, jeśli temperatura otoczenia ma ok. 25°C), ostrożne wysuszenie ciała (nie wolno nacierać ręcznikiem lub masować, by nie prowokować przepływu krwi z głębi ciała do naczyń podskórnych) i okrycie kocami termicznymi lub folią aluminiową, która po owinięciu w nią pacjenta odbija i zachowuje tracone ciepło.
Stopień hipotermii można określić już na miejscu wypadku, mierząc temperaturę i oceniając stan ogólny pacjenta. Jeżeli chory jest przytomny, można podać mu ciepłe płyny do picia (nie wolno podawać alkoholu). ?Podjęcie aktywnego ogrzewania koniecznego przy umiarkowanej hipotermii w warunkach przedszpitalnych jest raczej niemożliwe. Jedyne, co możemy zrobić, oprócz podtrzymywania funkcji życiowych, to ochronić chorego przed dalszą utratą ciepła. Najważniejsze, by taki pacjent jak najszybciej trafił do szpitala" - mówi prof. J. Jakubaszko.
U wielu pacjentów, szczególnie dzieci, udało się przywrócić czynności życiowe po okresie długotrwałej hipotermii prawdopodobnie dzięki temu, że doszło u nich do zwolnienia procesów metabolicznych i spowolnienia tempa zmian zachodzących w o.u.n. Dowiedziono już, że hipotermia jest stanem swoistego zabezpieczenia czynności ośrodkowego układu nerwowego, co oznacza, że szanse na przywrócenie całkowicie sprawnej jego funkcji są duże. ?Stąd zasada, by nie przerywać ratowania chorego, dopóki nie stwierdzi się braku funkcji życiowych po jego ogrzaniu w warunkach szpitalnych. Bardzo często bowiem zdarza się, że w głębokiej hipotermii funkcje życiowe: oddech czy tętno są niewyczuwalne. Ogłaszanie zgonu w takiej sytuacji to najczęstszy błąd działań ratunkowych, szczególnie w górach" - mówi prof. J. Jakubaszko.
Z pacjentami w hipotermii należy obchodzić się ostrożnie i delikatnie. Warto jednak pamiętać, że szybkość ogrzewania pacjenta powinna odpowiadać szybkości następowania hipotermii. W ciężkiej hipotermi, zwłaszcza połączonej z zatrzymaniem krążenia konieczne jest tzw. czynne ogrzewanie, które jednak nie może opóźniać transportu do szpitala, gdzie dostępne są skuteczniejsze metody. Najczęściej jest to dożylne podawanie ciepłych płynów, głównie krystaloidów podgrzanych w kontrolowany sposób do 40°C oraz podawanie ciepłego, nawilżonego tlenu do oddychania. Często stosuje się też specjalne sondy do płukania przełyku i żołądka ciepłymi płynami w sposób ciągły. W ośrodkach referencyjnych można i należy włączyć też ogrzewanie pozaustrojowe lub poddać pacjenta ciągłej hemofiltracji żylno-żylnej.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka