Jak poprawić zdrowie Polaków?

  • Agnieszka Katrynicz
opublikowano: 02-07-2012, 16:10

Ograniczenie spożycia soli oraz walka z nikotynizmem – to główne hasła polskich kardiologów, którzy podczas konferencji 3 lipca na Zamku Królewskim w Warszawie zastanawiali się „Jak poprawić zdrowie Polaków”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Choć zachorowalność na choroby sercowo-naczyniowe w Polsce spada – w ciągu ostatnich 10 lat o niemal połowę – to wciąż właśnie one są na pierwszym miejscu przyczyn zgonów Polaków.

None
None


„Polakom między 50 a 69 rokiem życia „ubywa” 3 lata życia, a głównym czynnikiem są choroby układu krążenia. To pierwsza przyczyna zgonu zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet” – podkreślał prof. Bogdan Wojtynika, zastępca dyrektora ds. szkolenia podyplomowego i współpracy w zakresie zdrowia publicznego NIPZ-PZH.
Jak dodawał, z tego powodu co roku znika z mapy Polski małe miasto, bo choroby sercowo-naczyniowe pochłaniają prawie 200 tys. mężczyzn i 170 tys. kobiet. Oznacza to, że codziennie z powodów sercowo-naczyniowych umiera średnio w Polsce 476 osób (226 mężczyzn i 250 kobiet).  Niepokojące jest również to, że co trzeci zgon dotyczy osób młodych, do 40 roku życia.

Czynników ryzyka jest wiele, m.in. negatywny wpływ środowiskowa, stres, brak ruchu, niewłaściwa dieta. Ale kardiolodzy zamierzają się skupić – wzorem państw zachodnich – na tych, na które każdy z nas ma wpływ, czyli zmniejszeniu spożycia soli (będącego przyczyną rosnących zachorowań na nadciśnienie), ograniczeniu paleniu papierosów oraz propagowaniu aktywności fizycznej.

„Od lat 60. ub. wieku wiadomo, że główną przyczyna przedwczesnych zgonów jest za dużo jedzenia i za mało ruchu, nadmiar alkoholu i palenie tytoniu. Ciągle z powodu chorób układu krążenia umiera 1,8 mln Europejczyków – przypomniał prof. Torben Jorgensen z Uniwersytetu w Kopenhadze. – Jak zmusić społeczeństwo do zmiany nawyków? Najlepsza jest metoda małych kroków i zachęta oraz edukacja zamiast zakazów i nakazów”.

Jednym ze sposobów może być np. podwyższanie cen zarówno na papierosy, jak i alkohol czy opłat za parkowanie samochodów, tak by wymusić „pożądane” zachowania.

Najtrudniejszą rzeczą – zdaniem ekspertów – jest ograniczenie spożycia soli. A dane WHO jasno pokazują, że zmniejszenie spożycia o zaledwie 2 gramy dziennie powoduje, że 10 tys. osób będzie żyło dłużej.

„Nie chodzi o to, ile my sami solimy, ale przede wszystkim o to, ile soli znajduje się w produktach spożywczych. Najwięcej jej jest w pieczywie i wędlinach, czyli w tych produktach po które często sięgamy” – podkreślał prof. Tomasz Grodzicki, konsultant krajowy ds. geriatrii.

„Od dawna zabiegamy u producentów o ograniczenie dodawania soli i zastąpienie jej ziołami – mówił Przemysław Biliński, Główny Inspektor Sanitarny. – Co ciekawe, producenci chipsów, paluszków i innych podobnych przekąsek bez problemu zmniejszyli o 30 proc. ilość soli, a problemem okazał się przemysł wędliniarski, który argumentuje, iż dzięki soli żywność jest bardziej trwała, bo sól to także naturalny konserwant”.

Zużycie soli w Polsce jest najwyższe w Europie – zjadamy jej 8-15 gramów dziennie. Dlatego Inspekcja Sanitarna przygotowuje właśnie akcje pod hasłem „niewidzialna solniczka”, której celem będzie zdjęcie solniczek z restauracyjnych stolików tak by nie były w zasięgu wzroku.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Agnieszka Katrynicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.