Jak Ministerstwo Zdrowia chce zapobiec zamykaniu oddziałów? Jest nowy pomysł
W resorcie zdrowia trwają prace nad rozwiązaniem, które ma zapobiec zamykaniu oddziałów szpitalnych. Ośrodki medyczne mają na siebie zarabiać, ale jednocześnie nie mogą ze sobą konkurować. - O lekarzy, a niekoniecznie o pacjentów – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski na antenie Polsat News.

W czwartek (9 czerwca) w programie „Gość Wydarzeń" w Polsat News minister zdrowia pytany był o falę zamykających się w kraju oddziałów szpitalnych.
- Mamy do czynienia z tym, że pewne oddziały są zastępowane innymi oddziałami w szpitalach, czyli mamy do czynienia z pewnym przeprofilowaniem – tłumaczył minister Adam Niedzielski. - Zmieniają się też profile oczekiwanego leczenia. Mamy starzejące się społeczeństwo. To oznacza, że oddziały pediatryczne będą się zmniejszały, a zwiększały geriatryczne - dodał.
Minister przyznał także, że są też inne powody decyzji o zamknięciu oddziałów. - To wiąże się z tym, że zostały utworzone mimo, że nie było na nie zapotrzebowania - stwierdził.
Zamykanie oddziałów szpitalnych. Minister zdrowia o nowym rozwiązaniu
– Jestem w trakcie tworzenia takiego rozwiązania, żeby ośrodki na siebie zarabiały, żeby pacjenci mieli stosunkowo blisko zapewnioną kompleksową opiekę, ale żeby też nie było tak, że dwa szpitale w odległości dwudziestu kilometrów od siebie konkurują ze sobą o lekarzy, a niekoniecznie o pacjentów – mówił minister Niedzielski.
- Na pewno na poziomie każdego powiatu będziemy mieli zaawansowaną diagnostykę, taką która pomoże prawidłowo diagnozować i kierować pacjenta na leczenie – dodał.
Zdaniem ministra głównym problemem pozostaje jednak deficyt kadr medycznych.
- My pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu, nie tylko poprzez zwiększenie limitów przyjęć na studia medyczne, ale już teraz zwiększamy wynagrodzenia. Odważyliśmy się też na sprowadzenie fachowego personelu z zagranicy. Do tej pory sprowadziliśmy do Polski ponad 1600 lekarzy i to jest naprawdę zasilenie systemu. Chodzi przede wszystkim o kierunek ukraiński – 800 lekarzy. W drugiej kolejności mamy lekarzy z Białorusi – podkreślił minister zdrowia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Miłkowski: nie chcemy, żeby szpitale zwracały NFZ niewykorzystane pieniądze
Źródło: Puls Medycyny