Izbę moją widzę ogromną...
Ulica Puławska 18. Już jesienią pod tym nowym adresem będzie się mieścić siedziba Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Biurowiec w jednej z najdroższych dzielnic Warszawy to dopiero początek. W planach są jeszcze restauracja dla lekarzy i hotel. OIL nie będzie już musiała wynajmować pomieszczeń w różnych miejscach stolicy, za które czynsz wynosi ok. 0,5 mln zł rocznie.;
Adaptacja nowej siedziby będzie kosztowała ok. 1,5 mln zł. Planowany jest m.in. remont nieużytkowego strychu z przeznaczeniem na salę konferencyjną o powierzchni 300 m kw., w której będą się odbywały posiedzenia okręgowej rady oraz konferencje i szkolenia dla lekarzy. Tymczasową bazą noclegową dla gości warszawskiego samorządu będzie prawdopodobnie pobliski 3-gwiazdkowy hotel "Rejtan". Tymczasową, bo A. Włodarczyk upatrzył już sobie w pobliżu nowej siedziby, działkę na której w przyszłości można by wybudować hotel. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że OIL w Warszawie jeszcze w tym roku będzie chciała ten teren kupić.
Jednocześnie z kupnem nowej siedziby warszawska izba przeprowadziła drugą dużą transakcję: sprzedała kupioną przed paru laty działkę przy ul. Łączyny. Dostała za nią 5,6 mln zł. A to oznacza zysk w wysokości 700 tys. zł. Na tym inwestycyjne plany się nie kończą. "Marzy mi się na parterze budynku przy Puławskiej restauracja. Taki lekarski SPATiF. Żeby lekarze seniorzy mogli tu przyjść i zjeść tani, przyzwoity, ciepły posiłek" - mówi szef warszawskiego samorządu lekarskiego Andrzej Włodarczyk.
Skąd OIL weźmie na to środki? "Mamy przyznaną linię kredytową do 7 mln zł. Na razie na inwestycje starczyło nam własnych środków. Gdy ich zabraknie, sięgniemy po kredyt. Będziemy z niego korzystać przy remoncie strychu. Spłatę kredytu mamy przewidzianą w budżecie na najbliższe lata. Wszystko jest skalkulowane tak, by nie ograniczyć działalności statutowej izby" - zapewnia A. Włodarczyk.
Zakup nieruchomości przy ul. Puławskiej oddalił realizację pomysłu wspólnej siedziby warszawskiej izby i Naczelnej Izby Lekarskiej, który A. Włodarczyk forsował jeszcze dwa lata temu. "Gdyby okazało się, że w przyszłości będzie możliwa taka opcja, nie wykluczam, że sprzedamy tę nieruchomość i przeniesiemy się w inne miejsce" - twierdzi A. Włodarczyk.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska