Iwabradyna na liście refundacyjnej zgodnie z prawem

Ewa Szarkowska
opublikowano: 12-09-2008, 00:00

Wpisanie trzech leków, w tym iwabradyny, na listy refundacyjne leżało w kompetencji Bolesława Piechy. Jednak w czasie podejmowania tych decyzji zabrakło pełnej przejrzystości wymaganej przez przepisy Komisji Europejskiej – stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przypomnijmy, że o kontrolę NIK procedur tworzenia list refundacyjnych w listopadzie 2007 r. poprosiła Ewa Kopacz, kiedy okazało się, że w podpisanych rozporządzeniach znalazły się trzy leki, które nie miały rekomendacji Zespołu ds. Gospodarki Lekami.
„Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła przebieg realizacji ustawowych procedur przy tworzeniu znowelizowanych w listopadzie 2007 r. list refundacyjnych, choć stwierdziła, że doszło do pewnych nieprawidłowości” – czytamy w piśmie wiceprezesa NIK Marka Zająkały do minister zdrowia Ewy Kopacz.

W ocenie NIK działania ówczesnego sekretarza stanu Bolesława Piechy, polegające na dopisaniu trzech leków: iwabradyny, ziprasidonum i progesteronum mieściły się w jego kompetencjach. Brakuje jednak uzasadnienia tych decyzji w chwili ich podejmowania, co NIK ocenia jako brak pełnej przejrzystości wymaganej przepisami Komisji Europejskiej.

Z ustaleń kontrolnych wynika, że na znowelizowanych jesienią ub.r. listach uwzględniono wszystkie propozycje obniżek cen, także te które zostały zgłoszone po ustawowym 7-dniowym terminie. „Obecne przepisy regulujące tworzenie list refundacyjnych nie określają zasad rozpatrywania zgłaszanych w czasie konsultacji społecznych uwag, ani też w jaki sposób powinny być rozstrzygane rozbieżności i wątpliwości oraz jak dokumentowane. Zdaniem NIK, brak takich regulacji uchybia zasadom transparentności” – wyjaśnia Marek Zająkała.

Zdaniem NIK, w latach 2006-2007 dokumentacja Zespołu ds. Gospodarki Lekami była prowadzona niejednolicie, zawierała braki, a jego prace nie zawsze były zgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie regulaminu zespołu.

W ocenie NIK, tryb podejmowania decyzji refundacyjnych musi być bardziej sprawny i zgodny z dyrektywą transparentności. W tym celu rozważyć należy wydłużenie terminu zgłaszania propozycji niższych cen niż we wniosku przez zainteresowane podmioty odpowiedzialne, tak, aby interes ekonomiczny nie kolidował z regulacją prawną. Za celowe NIK uważa nowelizację zarządzenia ministra zdrowia z 10 maja 2003 r. w sprawie określenia Regulaminu Zespołu do Spraw Gospodarki Lekami. Jego pracę mogłoby usprawnić np. dopuszczenie podejmowania uwierzytelnionych decyzji drogą elektroniczną, czy możliwości odbywania posiedzeń w miarę potrzeb, a nie w terminach obligatoryjnych. Trzeba także – według NIK - doprecyzować tryb przygotowania i przedstawienia ministrowi zdrowia stanowisk w zakresie ustalenia wykazów leków refundowanych oraz cen urzędowych leków i wyrobów medycznych, w tym m.in. zasad zasięgania opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych i określenia sytuacji, kiedy dany wniosek powinien być przedmiotem odrębnej uchwały, a kiedy byłaby możliwość podejmowania uchwały dotyczącej większej liczby wniosków.

Zdaniem NIK, konieczne jest określenie trybu rozpatrywania zgłaszanych uwag przez zainteresowane podmioty i instytucje, podczas konsultacji społecznych projektu list leków refundowanych. Za niezbędne uważa także usprawnienie elektronicznej bazy danych, w celu wyeliminowania ryzyka popełnienia błędów i pomyłek technicznych przy nowelizacji list leków refundowanych.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.