Instytut Medycyny Wsi na rozdrożu
Pracownicy Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie oflagowali swój budynek na znak protestu przeciwko planom ministra zdrowia, który rozważa przyłączenie placówki do tutejszej Akademii Medycznej. Na początku marca było o krok od fuzji, aż tu nagle pojawiła się możliwość innego rozwiązania. Instytutem zainteresował się minister rolnictwa.
Paweł Trzciński, rzecznik prasowy MZ mówi, że resort stawia na pragmatyzm. "Nie stosujemy żadnych systemowych rozwiązań w odniesieniu do instytutów, dla których jesteśmy organem założycielskim - powiedział P. Trzciński. - Jeżeli dla konkretnej jednostki korzystne jest połączenie się z inną jednostką lub zmiana organu założycielskiego, nie stawiamy przeszkód. Nie jest ważne "pod kim" instytut będzie funkcjonować. Ważne, aby odbyło się to dla niego z korzyścią".
Resort rolnictwa jest otwarty na propozycję przejęcia Instytutu Medycyny Wsi. "Minister rolnictwa zadeklarował swój udział w pracach dotyczących restrukturyzacji IMW, w tym wypracowania najlepszej metody rozwiązania problemu - przekazała nam Małgorzata Książyk, p.o. dyrektor biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Minister nie wyklucza możliwości przejęcia nadzoru nad instytutem".
Instytut Medycyny Wsi w Lublinie jest placówką o zasięgu ogólnopolskim. Zatrudnia ponad 200 osób. Prowadzi badania naukowe, prace badawczo-rozwojowe, wdrożeniowe i usługowe, działalność szkoleniową, diagnostyczną, leczniczą, rehabilitacyjną i orzeczniczą. Mieści się w nowoczesnych, przestronnych budynkach. Ma kontrakt z NFZ i leczy wszystkich, nie tylko mieszkańców wsi. Jego zadłużenie wynosi około 1,2 mln zł.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Stępień, Lublin