Gdy lekarz podejrzewa pacjenta o wyłudzanie recept
Lekarz, który zorientuje się, że próbuje się od niego wyłudzić wystawienie dokumentu, posługując się fałszywymi danymi tożsamości, powinien rozważyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Odnosząc się do kwestii wyłudzania recept należy zauważyć, że pierwszorzędnie należałoby takie działanie rozważać w perspektywie przestępstwa z art. 272 KK.
Wyłudzanie recept, czyli podstępne wprowadzenie w błąd
Zgodnie z tym przepisem, kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Przyjąć wypada, że recepta np. na lek objęty refundacją wchodzi w zakres definicji dokumentu z kodeksu karnego, w myśl której dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. Lekarz jest natomiast osobą uprawnioną do wystawienia tego dokumentu. Za takie wyłudzenie można będzie traktować np. podstępne wprowadzenie w błąd co do tożsamości, tj. posłużenie się sfałszowanymi dokumentami potwierdzającymi tożsamość. Warto wspomnieć, że do przestępstwa dojdzie dopiero w sytuacji wystawienia dokumentu.
Kolejno, działania takie można będzie rozważać jako podżeganie do przestępstwa poświadczenia nieprawdy, określonego w art. 271 KK. Podżeganie, czyli de facto nakłanianie do poświadczenia nieprawdy, klasycznie zachodzić będzie w sytuacji gdy osoba nakłaniana – lekarz, na skutek nakłaniania, podejmie decyzję wystawienia dokumentu poświadczającego nieprawdę. Warto mieć na uwadze, że z perspektywy odpowiedzialności podżegającego, bez znaczenia jest czy decyzja lekarza się zmaterializuje, tj. czy dojdzie do wystawienia dokumentu. Jakkolwiek, nie jest wykluczone również powstanie odpowiedzialności za samo usiłowanie podżegania. Ma to znaczenie o tyle, że warunkiem odpowiedzialności nakłaniającego nie musi być wywołanie takiego stanu, że lekarz podejmie decyzję odnośnie wystawienia dokumentu poświadczającego nieprawdę, czyli popełnienia czynu zabronionego, ergo dla bytu przestępstwa nie jest niezbędnym aby doszło do skutecznego nakłonienia lekarza do podjęcia samej decyzji o wystawieniu dokumentu.
Tajemnica lekarska a odpowiedzialność karna
W zależności od indywidualnych okoliczności sprawy, w szczególności jeśli sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej może dojść do zbiegu odpowiedzialności z art. 272 KK z art. 286 § 1 KK, który dotyczy przestępstwa oszustwa. W sytuacji posłużenia się sfałszowanym dokumentem tożsamości odpowiedzialność może kształtować się również na zasadzie art. 270 § 1 KK. Warto pamiętać też, że samo używanie dokumentów (w rozumieniu definicji z KK) poświadczających nieprawdę również stanowi przestępstwo, określone w art. 273 KK.
W odniesieniu do tzw. nielegalnego handlu lekami, wskazać należy dla przykładu na art. 124 ustawy prawo farmaceutyczne, zgodnie z którym odpowiada karnie ten, kto, nie posiadając stosownego pozwolenia, wprowadza do obrotu, lub przechowuje w celu takiego wprowadzenia produkt leczniczy.
Lekarz, który zorientuje się, że próbuje się od niego wyłudzić wystawienie dokumentu, posługując się fałszywymi danymi tożsamości, powinien rozważyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W takiej sytuacji zachodzić będzie społeczny obowiązek wynikający z art. 304 § 1 KPK, którego niedochowanie nie jest jednak związane z sankcją karną. Warto pamiętać, że przy takiej decyzji należy brać pod uwagę nakaz zachowania tajemnicy lekarskiej i zakres tej tajemnicy, odnoszący się do konkretnego przypadku.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspertka: w Polsce drastycznie wzrasta skala lekomanii. Problem wymyka się spod kontroli
Źródło: Puls Medycyny