Fundusze strukturalne: warto się o nie starać

Anna Gwozdowska
opublikowano: 23-11-2005, 00:00

Placówki medyczne, które ubiegały się o fundusze strukturalne w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR) już konsumują uzyskaną pomoc. Okazało się, że składanie wniosków nie było wcale takie trudne.;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Niedawno wyremontowany szpital powiatowy w Jarocinie przyjmuje ponad 9 tys. pacjentów rocznie. Jednak już cztery lata temu zarząd szpitala zdawał sobie sprawę, że niezbędna będzie rozbudowa placówki i szukał na to środków. "W starym budynku nie dało się już wygospodarować powierzchni, która zmieściłaby centralną sterylizatornię, oddział ratunkowy i blok operacyjny" - tłumaczy Tomasz Paczkowski, dyrektor szpitala w Jarocinie.

Zamiast kredytu z banku

Kredyt bankowy nie wchodził, według T. Paczkowskiego, w grę. Był zbyt ryzykowny, ponieważ wartość inwestycji szacowano na 12 mln zł. Pomysł uzyskania pieniędzy unijnych okazał się strzałem w dziesiątkę. Starostwo Powiatowe w Jarocinie, organ założycielski szpitala, złożyło w urzędzie marszałkowskim stosowny wniosek. "To była z naszej strony świadoma taktyka. Mamy zadłużenie z tytułu ustawy o 203 zł i dlatego nie chcieliśmy składać tego wniosku sami" - tłumaczy T. Paczkowski. Już w styczniu tego roku podpisano umowę, na mocy której szpital w Jarocinie otrzyma pomoc unijną o wartości 9 mln zł. Wkład własny szpitala wynosi 3 mln zł. W tej ostatniej kwocie mieści się dofinansowanie ze starostwa o wartości 1,8 mln zł, pochodzące z emisji obligacji oraz środki z Ministerstwa Gospodarki.
W ciągu kilku miesięcy odbyły się przetargi, a w maju br. rozpoczęto budowę, która ma się zakończyć w trzecim kwartale 2006 roku. "Zawsze powtarzam moim współpracownikom, że środki z Unii to są przecież pieniądze, które muszą do kogoś trafić. Dlatego trzeba zrobić wszystko, aby je wykorzystać - opowiada T. Paczkowski. - Najważniejsze jest takie cierpliwe "wychodzenie" tych pieniędzy, bez tego niczego nie da się załatwić".

Wydeptać ścieżkę

Szpital w Jarocinie rzeczywiście musiał zapracować na sukces. Jak przyznają wszyscy dyrektorzy placówek starających się o fundusze strukturalne, procedura ubiegania się o unijną pomoc trwa wiele miesięcy. Urząd marszałkowski (UM) ogłasza w wyznaczonych terminach konkursy, na które beneficjenci zgłaszają swoje projekty. Jeśli projekt się nie kwalifikuje, zostaje odrzucony. Jeśli ma jakieś błędy, można w podanym terminie uzupełnić braki.
Następnie UM dokonuje drugiej i ostatniej oceny formalnej. "Mieliśmy sporo pracy przy wnioskach zgłoszonych do dofinansowania przez beneficjentów z sektora ochrony zdrowia - przyznaje Anna Słupina, kierownik Referatu ds. Wyboru Projektów w Wydziale Programowania Rozwoju i Funduszy Europejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego. - Opracowanie dobrego wniosku i niezbędnej dokumentacji wymaga solidnej pracy i czasu. Podczas oceny merytorycznej projektu szczególnie ważnym dokumentem jest studium wykonalności. To rodzaj metryki, opisującej podstawowe założenia koncepcyjne, techniczne i finansowe. Aby projekt przeszedł pozytywnie etap wstępnej oceny, konieczne jest także prawidłowe przygotowanie zabezpieczenia finansowego wkładu własnego wnioskodawcy".

Jasny cel

Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach, dlatego wiele szpitali i samorządów decyduje się na wynajęcie firmy zewnętrznej, która pomoże sporządzić przynajmniej studium wykonalności projektu. Krzysztof Merta, dyrektor ds. medycznych Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej, który otrzyma unijne fundusze w wyskości 1,7 mln zł, przyznaje, że bez pomocy firmy konsultingowej trudniej byłoby o fundusze. "Nie mamy odpowiedniego doświadczenia. Wszyscy się uczą, także gminy i powiaty - mówi K. Merta. - Najważniejsze we wniosku jest opisanie jasnego celu uzyskania pomocy, aby wykluczyć wątpliwości, że np. zakup sprzętu to nie rzeczywista potrzeba, ale widzimisię zarządu szpitala".
Szpital w Jarocinie miał pod tym względem ułatwioną sytuację. Do wniosku można było od razu dołączyć gotowy projekt budowy i pozwolenie na budowę. Nie było też problemu z udowodnieniem pozytywnego wpływu inwestycji na rozwój lokalny. Szpital mieści się w pobliżu ruchliwej drogi nr 11 z Koszalina na ląsk, sprawny oddział ratunkowy jest więc w tym miejscu niezbędny. Sporządzeniem studium wykonalności projektu, podobnie jak w przypadku szpitala z Bielska-Białej, zajęła się wynajęta firma.

Kolejne wnioski

T. Paczkowski już przygotowuje się do składania kolejnych wniosków o pomoc finansową. Kiedy w 2006 roku zakończy się budowa nowej części szpitala w Jarocinie, potrzebne będzie przecież 7-8 mln zł na wyposażenie jej m.in. w sprzęt medyczny. "Przygotowujemy trzy wnioski do Norweskiego Mechanizmu Finansowego, gdzie termin składania aplikacji upływa 30 listopada br. Jeśli ta droga zawiedzie, to w 2006 roku pojawi się następny program ZPORR. Będziemy chcieli z niego skorzystać" - wyjaśnia T. Paczkowski.
Anna Słupina z UM na ląsku potwierdza, że trwają prace nad ZPORR na lata 2007-2013. "W przyszłości pieniędzy będzie więcej, ale jeszcze nie wiadomo, na jakiego typu projekty zostaną przeznaczone - tłumaczy A. Słupina. - Zamiast jednego, wspólnego programu przewiduje się 16 wojewódzkich, co będzie oznaczało większy margines swobody dla województw w dysponowaniu środkami w zależności od regionalnych potrzeb". Tylko na ląsku na inwestycje w infrastrukturę ochrony zdrowia przeznaczono z zamkniętego już programu ZPORR prawie 14 mln euro.
Jak przyznaje A. Słupina, nie wiadomo czy większa pula środków przełoży się także na zwiększenie inwestycji w infrastrukturę ochrony zdrowia z wykorzystaniem środków unijnych. Wszystko zależy od wnioskodawców.

Co to jest ZPORR?
Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR) współfinansowany jest z zasobów Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) oraz Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). W latach 2004-2006 środki na ZPORR wyniosą w sumie 4230,1 mln euro. Dofinansowanie może wynosić maksymalnie do 75 proc. kwalifikującego się kosztu, a jeśli inwestycje infrastrukturalne generują znaczny zysk - do 50 proc. W przypadku tego samego projektu nie można otrzymać jednocześnie dofinansowania z dwóch funduszy, tj. EFRR i EFS. W ramach ZPORR można realizować projekty z zakresu poprawy regionalnej i lokalnej (wiejskiej) infrastruktury zdrowia.

Kto może złożyć projekt
1. -Zakłady opieki zdrowotnej - opieka stacjonarna (szpitale), opieka ambulatoryjna (przychodnie), dla których podmiotami tworzącymi są: samorząd województwa, powiat, akademia medyczna, minister właściwy do spraw zdrowia, prezes Rady Ministrów, właściwy minister;
2. -Jednostki samorządu terytorialnego szczebla powiatowego, wojewódzkiego lub jednostki organizacyjne wykonujące zadania wyżej wymienionych jednostek;
3. -Związki, porozumienia i stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego szczebla powiatowego, wojewódzkiego;
4. -Jednostki organizacyjne, w tym spółki prawa handlowego, utworzone przez jednostki wymienione w pkt. 1, 2 i 3, prowadzące działalność w zakresie ochrony zdrowia;
5. -Organizacje pozarządowe nie działające w celu osiągnięcia zysku, w tym stowarzyszenia, fundacje, kościoły i związki wyznaniowe prowadzące statutową działalność w obszarze ochrony zdrowia.

Źródło: www.zporr.gov.pl

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.