Fundusze inwestycyjne a rynek ochrony zdrowia

Anna Gwozdowska
opublikowano: 19-09-2007, 00:00

Latem br. zapadła decyzja o przejęciu Lux-Medu i Medycyny Rodzinnej przez potężny fundusz private equity Mid Europa Partners. W ręku jednego właściciela znalazła się sieć 14 klinik zlokalizowanych w największych miastach Polski, którą dysponuje Lux-Med, i 17 poradni medycznych należących do Medycyny Rodzinnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Matthew Strassberg, dyrektor Mid Europa Partners zapowiada, że bardzo szybko sieć się powiększy. W ciągu następnych 18 miesięcy nastąpi otwarcie 8-10 nowych placówek Lux-Medu i Medycyny Rodzinnej. Pierwsza nowa klinika zostanie otwarta już w IV kwartale br. M. Strassberg chce w ten sposób przyspieszyć rozwój obu firm. "Dopiero szybszy rozwój pozwoli na wzrost liczby abonentów i znaczące zyski" - przekonuje M. Strassberg.

Kreowanie masy krytycznej

Zdaniem dyrektora Mid Europa Partners, dotychczasowy, 20-25-procentowy wzrost rynku usług medycznych w Polsce nie wystarczał, aby zrekompensować wysokie koszty operacyjne. "Dlatego zyski były marginalne i firmy mogły sobie pozwolić tylko na niewielkie inwestycje - przekonuje M. Strassberg. - Decydując się na te transakcje, doszliśmy do wniosku, że potrzebne są szybkie inwestycje, które doprowadzą do osiągnięcia przez firmę tzw. masy krytycznej i w konsekwencji poprawią jej dochodowość".
Zarządzający funduszem są przekonani, że nowo otwarte placówki szybko zapełnią się pacjentami. M. Strassberg zwraca przede wszystkim uwagę na zmiany na rynku pracy po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Polscy pracownicy stali się o wiele bardziej konkurencyjni. Wielu z nich wyjeżdża do pracy do innych krajów Europy, dlatego pracodawcy, aby ich zatrzymać, zaczęli oprócz wynagrodzeń oferować dodatkowe świadczenia, w tym usługi zdrowotne. "W tym widzimy szansę na wzrost liczby abonentów w naszej sieci" - argumentuje M. Strassberg.

W sieci raźniej

Dokonania funduszy inwestycyjnych na rynku usług medycznych były dotychczas skromne. M. Strassberg obserwował polski rynek już od 3 lat. Zwracał uwagę na każdą większą transakcję, choć - jak przyznaje - nie było ich zbyt wiele. W 2005 r. Warburg Pincus, jedna z największych firm zajmujących się inwestycjami kapitałowymi, wraz z GE Healthcare wykupiła udziały w Euromedic, firmie prowadzącej sieć stacji dializ. "My też myśleliśmy poważnie o tej transakcji - ujawnia M. Strassberg. - Ale dopiero decyzja właściciela Medicovera o wykupieniu firmy z giełdy dała nam do myślenia". W końcu nadarzyła się okazja. "Lux-Med i Medycyna Rodzinna chciały wejść na giełdę. Przekonaliśmy właścicieli, że nasza inwestycja mogła być dla nich pewniejszym źródłem kapitału niż giełda" - tłumaczy M. Strassberg.
Lux-Med i Medycyna Rodzinna to dla Mid Europa inwestycja długoterminowa, a to oznacza, że zanim fundusz zdecyduje się na sprzedaż aktywów, będzie wspierać rozwój obu firm przez 5-6 lat. "Nie spieszy nam się" - deklaruje M. Strassberg. Fundusz ma szczęśliwą rękę do firm, w które inwestuje i dobrze na nich zarabia. W styczniu br. sprzedał swoje udziały w węgierskim operatorze telekomunikacyjnym Invitel Távközlési za sumę prawie 4 razy przekraczającą wartość swojego początkowego zaangażowania w firmę.
O możliwościach kapitałowych Mid Europa świadczą dotychczasowe transakcje zrealizowane przez fundusz. W Polsce Mid Europa przejął w 2005 r. telewizję kablową Aster City za 1,6 mld zł. W sierpniu br. fundusz kupił za 450 mln euro Bite, jednego z największych operatorów komórkowych w krajach bałtyckich. Obecnie zaangażowanie kapitałowe funduszu w Europie wynosi 2,1 mld euro. M. Strassberg nie wyklucza, że jeszcze w tym roku fundusz zdecyduje się na kolejne inwestycje. "Właściciele klinik wiedzą, że już jesteśmy na rynku i zwracają się do nas z ofertą sprzedaży udziałów. Prawie codziennie mam od kogoś telefon - przyznaje M. Strassberg. - Ci ludzie liczą m.in. na tańszy dostęp do sprzętu medycznego. W dużej sieci jest po prostu łatwiej".
O sieci myśli także Supernova, spółka zarządzająca majątkiem NFI Progress, która latem br. przejęła krakowski prywatny szpital Scanmed. Zarząd funduszu planuje kolejne przejęcia w dużych miastach Polski. Czyżby rynek usług medycznych rzeczywiście przyspieszył?

Czas na szpitale

Michał Rusiecki, partner w Enterprise Investors, najbardziej znanym na polskim rynku funduszu inwestycyjnym i poprzednim właścicielu Medycyny Rodzinnej, uważa, że zakupy Mid Europa to początek ruchów konsolidacyjnych. "Konsolidacja z kolei może ułatwić firmom medycznym sfinansowanie tak znaczących inwestycji jak szpitale prywatne" - prognozuje M. Rusiecki. M. Strassberg potwierdza, że w ciągu kilku lat Mid Europa zainwestuje także w usługi szpitalne w całej Polsce. Na razie fundusz daje zielone światło dla planowanej od dawna przez Lux-Med inwestycji w szpital w Warszawie. Budowa rozpocznie się w tym roku. O pozwolenie na budowę wystąpiono już w lipcu br. Szpital ma powstać w pobliżu warszawskiej kliniki Lux-Medu przy ul. Racławickiej. Będzie kosztował co najmniej 30 mln euro. W Warszawie ma także powstać szpital spółki Medicover, a do budowy placówki w stolicy przymierza się trójmiejski Swissmed, ale M. Strassberg nie obawia się rosnącej konkurencji. "Naszym atutem jest baza pacjentów. Inni muszą ją dopiero wypracować" - przekonuje M. Strassberg.
Mid Europa nie wyklucza również inwestycji w szpitale samorządowe, choć zastrzega, że na razie pierwszeństwo ma projekt warszawski.
Według M. Rusieckiego, od powodzenia działań Mid Europa w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy będzie zależeć postrzeganie rynku usług medycznych przez inne fundusze inwestycyjne. A ich zainteresowanie Polską wyraźnie się zwiększa. W kwietniu br. biuro w Warszawie otworzył fundusz inwestycyjny Bridgepoint. "Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek inwestycji w prywatną służbę zdrowia" - zapowiada Roman Walasiński, prezes giełdowej spółki Swissmed Centrum Zdrowia SA, prowadzącej prywatny szpital w Gdańsku.

Ubiegli innych graczy
Specjalnie dla Pulsu Medycyny komentuje Wojciech Goc, partner w funduszu private equity Argan Capital:

Trzeba przyznać, że może to być dobra transakcja. Fundusz Mid Europa ubiegł innych graczy. Połączył dwie firmy i uzyskał w ten sposób sporą bazę pacjentów oraz wystarczającą skalę, aby podjąć dalsze inwestycje w infrastrukturę połączonych firm. W chwili obecnej większe fundusze nie mają już jednak w zasadzie czego kupić. Na razie wszystkie pozostałe podmioty na polskim rynku usług medycznych są dla nich zbyt małe. Ten rynek musi urosnąć, co z pewnością stanie się wraz ze wzrostem dochodów i dobrobytu. Na razie jednak to czas dla mniejszych funduszy, które będą inwestować 5-10 mln euro w pojedyncze projekty. Jeśli funduszom tym uda się skonsolidować i rozwinąć rynek, wówczas pojawią się przesłanki do inwestowania przez średniej wielkości fundusze, jak na przykład Argan Capital, które poszukują transakcji o wartości powyżej 100 milionów euro. Polski rynek, choć z dużym potencjałem, cały czas charakteryzuje się niewielką liczbą transakcji o tym rozmiarze.









Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.