Franczyza: sposób na bezpieczny biznes?

Marta Markiewicz
opublikowano: 14-05-2010, 00:00

Co wspólnego z barami McDonald’s, oddziałami Getin Banku, perfumeriami Yves Rocher czy siecią stacji benzynowych Statoil mają niektóre apteki z logo Arnika, Dbam o Zdrowie, a niedługo także Mediq? Z pozoru niewiele. Jeśli jednak dokładniej przyjrzeć się tym podmiotom pod kątem sposobu prowadzenia biznesu, okazuje się, że sporo je łączy. Wszystkie są placówkami franczyzowymi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Chociaż sieci franczyzowe mają w Polsce ponad 20-letnią historię (pierwsza perfumeria Yves Rocher powstała w 1989 roku w tym właśnie systemie), to dopiero w ubiegłym roku franczyza trafiła na rynek aptek. Szlak przetarła należąca do Polskiej Grupy Farmaceutycznej spółka DOZ, która w lutym 2009 roku zaproponowała wejście w ten system aptekom działającym w programie lojalnościowym Dbam o Zdrowie. Nieco później, w lipcu, do warmińsko-mazurskiej sieci Arnika (mającej 15 aptek) dołączyła pierwsza placówka franczyzowa.

Holenderska grupa ACP Pharma, dysponująca dziś 200 własnymi aptekami działającymi pod szyldem Mediq, zapowiada rozbudowę swojej sieci właśnie w systemie franczyzy. Jeszcze w czerwcu ma ruszyć pierwsza taka apteka. „Obecnie finalizujemy kilka umów z aptekami już działającymi. Liczę, że podpiszemy je w najbliższych miesiącach. Chcemy, aby do końca tego roku dołączyło do naszej sieci 10 placówek, natomiast w perspektywie najbliższych pięciu lat kolejnych 200” – zapowiada Mikołaj Nałęcz, dyrektor rozwoju biznesu w Mediq Polska.

Na czym polega franczyza? W dużym uproszczeniu, to zakup sprawdzonego pomysłu i całej biznesowej koncepcji, wraz z rozpoznawalną marką, przez indywidualnego przedsiębiorcę. Pozycję marki buduje franczyzodawca, natomiast do franczyzobiorcy należy postępowanie zgodnie z zasadami określonymi w podręczniku operacyjnym. Ci pierwsi charakteryzują ten system krótko: „Biznes wasz, pomysł nasz”.

Partnerstwo z rozsądku

Waldemar Ciunel, dyrektor spółki Apteki Arnika, spodziewa się, że rozbudowa sieci w systemie franczyzy pozwoli na jej szybszy rozwój. „Liczymy, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy pod marką Apteki Arnika zaczną działać kolejne cztery placówki” – mówi Pulsowi Farmacji. Szef Aptek Arnika dodaje, że większej sieci łatwiej uzyskać od dostawców lepsze warunki handlowe.

To jeden z argumentów, który do franczyzy przekonuje niektóre niezależne apteki. Andrzej Kowalski, właściciel placówki w Tuszynie, przystąpił do systemu franczyzowego DOZ w październiku ubiegłego roku. „Nasza apteka współpracuje z PGF od dawna. Przeszliśmy już przez wszystkie stopnie wtajemniczenia, w tym program lojalnościowy Dbam o Zdrowie. W sytuacji, gdy rynek apteczny stał się bardzo nasycony, odczuliśmy potrzebę ściślejszej współpracy, a jednocześnie mocniejszego wsparcia marketingowego” – wyjaśnia Andrzej Kowalski, którego wspólniczkami w rodzinnym biznesie są farmaceutki, żona Iwona Strzelec-Kowalska oraz teściowa Krystyna Strzelec.

Cały artykuł na ten temat znajdziesz w najbliższym wydaniu Pulsu Farmacji.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.