Fiskus dokręca śrubę
Wyłączenie lekarzy prowadzących praktyki prywatne z kategorii przedsiębiorców przestanie wkrótce mieć jakiekolwiek znaczenie w kwestiach podatkowych, takich jak np. poruszane na łamach Pulsu Medycyny opodatkowanie gabinetów lekarskich. Stanie się tak na skutek zmiany wprowadzonej do ordynacji podatkowej. Zmiana polega na ustanowieniu osobnej, podatkowej definicji działalności gospodarczej.
Tak szczegółowe zastrzeżenie ma na celu przecięcie zaistniałych na tym tle sporów, w które zaangażował się w interesie lekarzy również Puls Medycyny. Pozostałe ustawy podatkowe opierają się na przepisach ordynacji, więc wygląda na to, że fiskus postawił jednak na swoim i lekarz, który nie jest przedsiębiorcą, będzie przez prawo podatkowe traktowany tak, jakby nim był.
Omawiana nowelizacja została uchwalona przez Sejm 25 lipca br. Na posiedzeniu 7 sierpnia Senat wprowadził pewne poprawki, jednak poza interesującym nas zakresem. Wszystko wskazuje na to, że proces legislacyjny wkrótce dobiegnie końca i nowelizacja wejdzie w życie z początkiem przyszłego roku.
Może dla niektórych naszych Czytelników paradoksalnie zabrzmi wiadomość, że odbywa się to wszystko w ramach szeroko zachwalanego programu rządowego "Przedsiębiorczość-Rozwój-Praca", który ma m.in. na celu "wykorzystanie instrumentów podatkowych dla pobudzenia wzrostu gospodarczego oraz dla aktywizacji zawodowej ludności".
Podstawa prawna:
o art. 3 pkt 9 Ordynacji podatkowej (w brzmieniu wprowadzonym nie opublikowaną ustawą z 25 lipca 2002 r. o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz o zmianie niektórych innych ustaw).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda