Firmy farmaceutyczne protestują przeciwko akcji fiskusa

Ewa Szarkowska
opublikowano: 16-02-2004, 00:00

Fiskus usiłuje odzyskać co najmniej 1,5 mld zł z tytułu nieprawidłowości w ustalaniu cen przy imporcie leków. ?To będzie kolejna afera typu Romana Kluski i JTT" - ostrzegają firmy farmaceutyczne i hurtownicy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W grudniu 2003 r. służby skarbowe i celne podległe ministrowi finansów rozpoczęły kontrole, których celem jest indywidualne ustalenie kwot należnych Skarbowi Państwa z tytułu zawyżania wartości celnych przez importerów leków do Polski. Zgodnie z harmonogramem zatwierdzonym przez Radę Ministrów, całość tej operacji powinna zakończyć się w marcu br. Kolejnym etapem po zakończeniu każdej kontroli będą negocjacje z firmami, zmierzające do porozumienia w sprawie formy zrekompensowania Skarbowi Państwa kwestionowanych kwot.
Zdecydował rząd
Akcję rozpoczęto zgodnie z wnioskami międzyresortowego zespołu ds. kontroli cen na leki pochodzące z importu. Po przeanalizowaniu przepisów w sprawie sposobów ustalania cen na leki importowane w latach 1999-2002, zespół potwierdził zarzuty służb skarbowych, iż importerzy naruszali prawo. Nie respektowali po 1 maja 2000 r. rozporządzenia ministra finansów zakazującego naliczania marży hurtowej od wartości celnej nie skorygowanej o udokumentowane rabaty i upusty. Powołując się na fakt, że w ponad 100 przypadkach nadużycia te potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny, zespół uznał, że roszczenia Skarbu Państwa mogą być dochodzone za okres od 1 maja 2000 do 9 kwietnia 2002 r., kiedy obowiązywało wspomniane rozporządzenie ministra finansów. Rada Ministrów przyjęła te ustalenia.
Według naszych informacji, kontrola objęła większość firm importujących środki farmaceutyczne, niezależnie od tego, czy były to zachodnie koncerny farmaceutyczne, hurtownie farmaceutyczne, czy producenci krajowi.
Kontrolowani kontratakują
Nasi rozmówcy zwracają jednak uwagę na fakt, że jednostkowe rozstrzygnięcia nie różnią się od siebie, niezależnie od tego, czy importer otrzymywał premię pieniężną, uzyskiwał rabat przed lub po dokonaniu importu bądź otrzymywał inne świadczenie od producenta. Decyzje są wydawane również w przypadkach produkcji krajowej, kiedy importowane są półprodukty, a konfekcja odbywa się w Polsce.
?Lek Polska sprzedaje także leki importowane nie objęte refundacją, leki OTC oraz leki weterynaryjne, na które nie obowiązują ceny urzędowe. Nawet w tych przypadkach organy celne wydały takie same postanowienia" - twierdzi Marko Dolzˇan, prezes zarządu Lek Polska Sp. z o.o. Jego zdaniem, wszystkie oskarżenia są bezzasadne, a decyzje potwierdzają tylko, że organy celne działają na podstawie przygotowanego wcześniej wzoru rozstrzygnięcia, bez analizy materiału dowodowego zebranego w konkretnej sprawie.
?Jeżeli problem ?zawyżania wartości celnej" istnieje w Polsce w branży farmaceutycznej, to dlaczego nie istnieje w innych branżach? Przecież modele biznesowe są podobne" - docieka Marko Dolzˇan.
Sporna premia
W przypadku Polfy Kutno wszczęto aż trzy postępowania: celne, skarbowe i prokuratorskie. ?Urząd celny uznał deklarowaną przez Polfę wartość celną importowanych leków za zawyżoną, bo nie uwzględniała otrzymanych od kontrahenta zagranicznego premii. W ocenie Urzędu Kontroli Skarbowej, w przypadku produkowanego przez nas leku MST Continus nie powinny być stosowane ceny urzędowe dla producentów, mimo że ustaliło je Ministerstwo Finansów, tylko marże urzędowe dla importerów" - wyjaśnia Jacek Bagiński, wiceprezes ds. finansowych Polfy Kutno. Dodaje, że w grudniu 2003 r. Prokuratura Apelacyjna w Łodzi rozpoczęła wobec spółki postępowanie w sprawie ?doprowadzenia Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości poprzez wprowadzenie w błąd przy składaniu informacji o kosztach wytworzenia i sprzedaży leku będących podstawą do ustalenia ceny urzędowej".
Polfa Kutno całkowicie odrzuca postawione jej zarzuty, podkreślając, że jest producentem leków, a nie importerem. ?Działaliśmy i działamy zgodnie z prawem. Staliśmy się przykładem nagonki ze strony służb celno-skarbowych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratury, które od pewnego czasu próbują dowieść, że w wyniku działań firm farmaceutycznych, w tym Polfy Kutno, na straty został narażony Skarb Państwa" - uważa Janusz R. Guy, prezes zarządu Polfy Kutno. Ostrzega, że nadinterpretacja prawa ze strony urzędników może doprowadzić firmy do poważnych problemów finansowych, nie wyłączając bankructw.
Apel do premiera
Przeciwko akcji służb skarbowych i celnych protestuje zarówno Izba Gospodarcza ?Farmacja Polska", jak i Stowarzyszenie Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych w Polsce. Obydwie organizacje uważają, że decyzje urzędnicze nakazujące zwrot ogromnych kwot nie mają podstaw prawnych, bo są oparte na przepisie sprzecznym z konstytucją. Powołują się przy tym na kilkanaście ekspertyz autorytetów prawnych w naszym kraju.
?Nie jest to pierwszy przykład dowolnej interpretacji i naginania prawa przez urzędników - dość wspomnieć sprawę rzekomego wyłudzenia VAT przez importerów komputerów. Przedsiębiorcy branży farmaceutycznej, postawieni wobec podobnego urzędniczego szantażu, opartego na żonglowaniu prawem, przeciwstawiają się takim praktykom" - napisali we wspólnym stanowisku Irena Rej i Włodzimerz Kubiak. Zaapelowali 22 stycznia do premiera Leszka Millera, by wstrzymał działania wobec branży farmaceutycznej.
Jak to z rabatami było
Do 2000 r. importerzy leków deklarowali na granicy wartość celną, w której nie uwzględniali przyznawanych im przez producenta rabatów. Tak ustalona wartość celna była podstawą do negocjacji w sprawie wysokości cen i marż urzędowych, na podstawie których wyliczano potem refundacje leków. 31 marca 2000 r. minister finansów wydał rozporządzenie w sprawie obowiązku stosowania marż urzędowych oraz zasad stosowania cen w obrocie importowanymi lekami gotowymi, surowicami i szczepionkami oraz środkami antykoncepcyjnymi (Dz.U. 2000, nr 25, poz. 302), w którym wykreślono przepis dopuszczający stosowanie rabatów i upustów. Rok później Trybunał Konstytucyjny uznał je za sprzeczne z ustawą zasadniczą, orzekając jednocześnie, że straci moc dopiero w kwietniu 2002 r. (Dz.U. 2001, nr 36, poz. 422).





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.