Farmakoterapia konieczna już od pierwszej wizyty pacjenta
Farmakoterapia konieczna już od pierwszej wizyty pacjenta
- Iwona Kazimierska
„Postępowanie niefarmakologiczne powinno być nieodzownym elementem terapii hipotensyjnej. Jednak nigdy nie może ono powodować opóźnienia farmakoterapii, szczególnie u chorych obarczonych dużym ryzykiem” — mówi dr n. med. Marcin Barylski z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Wojskowej Akademii Medycznej — Centralnego Szpitala Weteranów w Łodzi.
W wysokim prawidłowym ciśnieniu tętniczym nie stosujemy farmakoterapii. Zalecane jest wyłącznie postępowanie niefarmakologiczne.

Kontrowersyjne zalecenia PTNT
„W przypadku pacjenta z NT I stopnia najnowsze, obowiązujące od maja 2015 r. wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, mówią, że jeśli nie występują u niego czynniki ryzyka lub tylko jeden-dwa, a nawet trzy i więcej, to najpierw należy zalecić mu modyfikację stylu życia, czyli schudnięcie, ograniczenie soli w diecie itd. Dopiero gdy po trzech miesiącach okaże się, że takie działania są nieskuteczne i ciśnienie pacjenta jest nadal podwyższone (co trzeba zweryfikować całodobowym pomiarem), można rozpocząć farmakoterapię — przypomina aktualne zalecenia dr Barylski. — Uważam, że pacjentów, którzy samą modyfikacją stylu życia uzyskają normotensję, w praktyce nie ma. Musieliby stosować się do wszystkich naszych zaleceń, a to dla nich nie do osiągnięcia”.
W przypadku nadciśnienia II stopnia również początkowo zalecana jest modyfikacja stylu życia, natomiast farmakoterapia dopiero od drugiej wizyty. „Wytyczne wskazują, że podczas pierwszej wizyty mogę przepisać leki hipotensyjne pacjentowi z cukrzycą czy przewlekłą chorobą nerek. Jeśli u pacjenta nie występują czynniki ryzyka bądź ma od jednego do trzech takich czynników, powinienem zlecić farmakoterapię dopiero podczas kolejnej wizyty, czyli za miesiąc. Jest to dla mnie niezrozumiała zmiana w wytycznych z 2015 r., bo wcześniej zapisu „od drugiej wizyty” nie było. Była mowa o modyfikacji stylu życia jednocześnie z farmakoterapią. Nie rozumiem, dlaczego choremu, który ma rozpoznane nadciśnienie II stopnia i np. ciśnienie 175/100 mm Hg, do tego 10 czynników ryzyka miałbym przez miesiąc zalecać tylko modyfikację stylu życia, a pacjenta z ciśnieniem 160 mm Hg i cukrzycą mam leczyć od pierwszej wizyty” — dzieli się swoimi wątpliwościami dr Barylski.
Dieta DASH korzystna dla nadciśnieniowców
Na postępowanie niefarmakologiczne składa się sześć najważniejszych zaleceń: normalizacja masy ciała, odpowiednia dieta z ograniczeniem tłuszczów, zwłaszcza nasyconych, ograniczenie spożycia alkoholu i soli, zaprzestanie palenia tytoniu, zwiększenie systematycznej aktywności fizycznej.
Dieta DASH jest najbardziej zalecanym modelem żywienia dla osób zagrożonych nadciśnieniem tętniczym i tych, którzy już je mają.
Badaniem DASH objęto ponad 450 dorosłych kobiet i mężczyzn należących do różnych grup etnicznych, z ryzykiem rozwoju nadciśnienia lub z rozpoznanym nadciśnieniem tętniczym I stopnia, ale niestosujących farmakoterapii. Oceniano wpływ poszczególnych składników pokarmowych na wartości ciśnienia tętniczego.
Uczestnicy badania zostali przydzieleni do trzech grup. Pierwsza z nich stosowała dietę kontrolną, ubogą w warzywa i owoce, z typową zawartością tłuszczów w produktach mlecznych, niewielką zawartością potasu, magnezu i wapnia. Uczestnicy drugiej grupy byli na diecie owocowo-warzywnej — bogatej w błonnik, zawierającej dużo potasu i magnezu. Trzecia grupa stosowała dietę łączoną, najbardziej bogatą w owoce i warzywa, z niską zawartością tłuszczu w produktach mlecznych, małą ilością tłuszczów nasyconych, dużą zawartością potasu, magnezu i wapnia. We wszystkich grupach spożycie sodu wynosiło ok. 3 g na dobę.
Dieta owocowo-warzywna redukowała ciśnienie mniej więcej o 3/1 mm Hg, łączona, czyli najlepsza, dała redukcję 5,5/3 mm Hg. Najlepsze efekty zaobserwowano u osób z nadciśnieniem I stopnia, gorsze u pacjentów z ciśnieniem wysokim prawidłowym.
Badanie OmniHeart pokazało, że dieta wysokobiałkowa pozwala na redukcję ciśnienia rzędu 3,5/2,4 mm Hg. Z kolei dieta z dużą zawartością tłuszczów nienasyconych obniżała ciśnienie o mniej więcej 3/2 mm Hg.
Mniej soli i redukcja masy ciała dają dodatkowe efekty
Jedne badania wskazują, że większe spożycie soli przekłada się na wyższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, inne natomiast sugerują, że jest odwrotnie. Niektóre zaprzeczają nawet temu, że niskie spożycie soli chroni przed nadciśnieniem tętniczym.
Badanie TOHP 1 wykazało, że dieta niskosodowa (spożycie soli wynosiło tylko 1,4 g/dobę) pozwoliła zredukować ciśnienie zaledwie o 2/1 mm Hg. W badaniu DASH Sodium obserwowano pacjentów stosujących dietę DASH z różną zawartością sodu: 50, 100 i 150 mmol/2100 kcal przez 30 dni. Okazało się, że ci, którzy spożywali najmniej soli, mieli niską redukcję ciśnienia, rzędu 2,2/2,1 mm Hg, a stosujący dietę z wysoką zawartością sodu — 5,9/2,9 mm Hg.
Jeśli chodzi o redukcję masy ciała, badanie TOHP 1 wykazało, że pozbycie się 4 kg skutkuje obniżeniem ciśnienia tętniczego o 2,3 mm Hg, a 4,5 kg już 3,9 mm Hg.
Dr Barylski twierdzi, że nawet jeśli pacjent zmniejszy masę ciała i ograniczy spożycie sodu, nie przyniesie to spektakularnych rezultatów. „Obniżenie masy ciała o 4,5 kg plus dieta z bardzo niską zawartością sodu, czyli 1,8 g/dobę, daje redukcję ciśnienia skurczowego rzędu 4 mm Hg. Trzeba przy tym pamiętać, że taka zmiana stylu życia musi trwać bardzo długo, nie miesiąc-dwa, ale lata. Jest to trudne dla pacjentów. Przy czym ograniczenie spożycia sodu stanowi mniejsze wyzwanie niż utrzymanie zredukowanej masy ciała” — komentuje specjalista.
Jaki będzie efekt, gdy pacjent wprowadzi odpowiednią dietę, schudnie i ograniczy spożycie soli? „Odpowiedź na to pytanie dało badanie DEW-IT. Redukcja masy ciała średnio o 5 kg, ilość sodu 2,2 g/dobę oznaczały spadek ciśnienia 9,5/3 mm Hg. Uczestnicy badania PREMIER po 6 miesiącach schudli 7 kg, również stosowali dietę z małą zawartością sodu, a rezultat to redukcja ciśnienia skurczowego o niecałe 4 mm Hg. Gdy dodano im dietę DASH, efekt był niewiele lepszy — redukcja ciśnienia o 4,3 mm Hg — mówi dr Barylski. — Warto jednak zauważyć, że w badaniach DASH i DEW-IT, w których uzyskano największą redukcję ciśnienia, pożywienie uczestnikom zapewniali organizatorzy. W badaniu PREMIER było tak, jak w życiu — pacjenci samodzielnie przygotowywali sobie posiłki”.
Trudna czy niemożliwa zmiana nawyków
Lekarz zaleca pacjentowi redukcję masy ciała, dietę DASH, ograniczenie spożycia sodu i alkoholu, większą i stałą aktywność fizyczną.
„Jeżeli pacjent zastosuje się do wszystkich pięciu zaleceń, co — moim zdaniem — jest niemożliwe, to może uzyskać spadek ciśnienia skurczowego o co najmniej 21 mm Hg, a maksymalnie nawet o 55 mm Hg. To by oznaczało, że dietą możemy leczyć co najmniej nadciśnienie I stopnia, a gdyby chory trwale zastosował wszystkie pięć zaleceń, to nawet może nadciśnienie III stopnia. Tak oczywiście nie jest. Badania kliniczne z długoterminową obserwacją wykazały, że zmiana stylu życia była w większości przypadków bardzo trudna do utrzymania. Pacjenci zaczynali stosować poszczególne elementy diety czy intensywniejszy ruch, ale po kilku miesiącach z nich rezygnowali. Z pięciu zaleceń część osób pewnie będzie stosowała trzy, część dwa” — uważa dr Barylski.
Pytano pacjentów, dlaczego w okresie długoterminowym nie wykonują zaleceń. Niektórzy mówili, że mają stare przyzwyczajenia, których nie chce im się zmieniać, inni zrzucali to na tryb życia i ciągły pośpiech. Jeszcze inni nie widzieli szybkiego obniżenia ciśnienia, co demotywowało ich do kontynuowania rozpoczętych działań.
„Postępowanie niefarmakologiczne powinno być nieodzownym elementem terapii hipotensyjnej. Jednak nigdy nie może ono powodować opóźnienia farmakoterapii, szczególnie u chorych obarczonych dużym ryzykiem” — mówi dr n. med. Marcin Barylski z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Wojskowej Akademii Medycznej — Centralnego Szpitala Weteranów w Łodzi.
W wysokim prawidłowym ciśnieniu tętniczym nie stosujemy farmakoterapii. Zalecane jest wyłącznie postępowanie niefarmakologiczne.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach