Farmaceuci w prawnym zawieszeniu: nadal nie wiadomo co ze szczepieniami w aptekach

opublikowano: 15-09-2023, 10:03

DNUR wchodzi w życie 1 października, tymczasem w połowie września nadal brakuje podstaw prawnych do tego, by szczepienia w aptekach stały się faktem. Wydaje się, że przed wyborami szczepienia nie są priorytetem polityków i decydentów - mówi “Pulsowi Farmacji” dr n. farm. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji (ZZPF). Czego konkretnie brakuje farmaceutom, by mogli nieodpłatnie szczepić pacjentów?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdj. Piotr Merks podczas 15. edycji konferencji Polityka lekowa
Na zdj. Piotr Merks podczas 15. edycji konferencji Polityka lekowa
Fot. Marcin Kmieciński

Tzw. duża nowelizacja ustawy refundacyjnej (DNUR) została podpisana przez prezydenta 24 sierpnia 2023 r. DNUR reguluje między innymi kwestie szczepień w aptekach, które mają wejść w życie 1 października. Jak się jednak okazuje, optymizm dotyczący szczepień w aptekach może być przedwczesny.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienia w aptekach po wejściu w życie ustawy refundacyjnej. Najważniejsze informacje

Szczepienia w aptekach: póki co jedynie przeciwko grypie, a i to odpłatnie dla pacjentów

– W czasie pandemii COVID-19 farmaceuci udowodnili, że są w pełni gotowi do realizacji szczepień ochronnych na pełną skalę: szczepiliśmy zarówno przeciwko SARS-CoV-2, jak i grypie. W tamtym okresie w aptekach wykonano ponad 2 miliony szczepień przeciwko koronawirusowi oraz ponad 130 tysięcy przeciwko wirusowi grypy. Widać więc, że pacjenci świetnie przyjęli nową usługę farmaceutyczną oferowaną przez apteki - przypomina dr n. farm. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji (ZZPF), adiunkt w Zakładzie Farmakologii i Farmakologii Klinicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, koordynator pomocniczy Pilotażowego Programu Przeglądu Lekowego realizowanego dla Ministerstwa Zdrowia.

Jak mówi, wydawało się więc wówczas, że szczepienia zawitają do aptek na stałe. Niestety, jednak pandemia się skończyła i, mimo przeprocedowania dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, nadal nie udało się wprowadzić odpowiednich rozwiązań prawnych i finansowych, które umożliwiłyby farmaceutom realizację szczepień ochronnych na zasadach niekomercyjnych.

– W DNUR znalazły się wprawdzie zapisy dotyczące tej kwestii, nadal jednak brakuje stosownych aktów wykonawczych do ustawy. W obecnym stanie prawnym farmaceuci nie mogą wykonywać szczepień przeciwko SARS-CoV-2, natomiast przeciwko grypie jedynie odpłatnie. Tymczasem pacjenci oczekują szerokiego dostępu do nieodpłatnych szczepień w aptekach. Jak wspomniałem, brakuje więc aktów wykonawczych do DNUR, ale nadal nie zostało także opublikowane obwieszczenie w sprawie szczepień w aptekach. Obecnie środowisko postuluje więc poszerzenie możliwości wykonania szczepień przez farmaceutów m.in. o szczepienie przeciwko pneumokokom, meningokokom, HPV czy wirusowi ospy wietrznej, a także szczepienia podróżne wzorem innych krajów, które to w aptekach wprowadziły. Lista krajów to już 43, imponujące! Wstępne dane potwierdzają, że zainteresowanie szczepieniami przeciwko HPV odbiega od zadowalającego, także w tym zakresie widziałbym dużą rolę do odegrania dla farmaceutów z uwagi na ich systemową dostępność i skrupulatność dokumentowania szczegółów - wyjaśnia dr Merks.

Ponadto jego zdaniem warto byłoby ponownie obniżyć granicę wieku osoby, którą będzie mógł zaszczepić farmaceuta wzorem uznanych modeli zagranicznych. W myśl zapisów DNUR farmaceuta nie będzie mógł wykonać szczepienia osoby poniżej 18. roku życia.

Szczepienia w aptekach już teraz powinny ruszać pełną parą

– W naszej ocenie koniecznym rozwiązaniem byłoby także wprowadzenie finansowania szczepień w aptekach ze środków publicznych. Przypomnę, że w czasie pandemii apteka otrzymywała stawkę za każde wykonane szczepienie p. COVID 19, a dzięki przeforsowaniu propozycji dla pracodawców ZZPF duża część z tej kwoty trafiała do wykonującego szczepienie farmaceuty. Dziś farmaceuci tkwią w prawnym zawieszeniu: nadal nie wiemy jakie szczepienia i czy w ogóle będziemy mogli realizować oraz na jakich zasadach będą one funkcjonowały. Pojawiają się jednak świetne inicjatywy wielu pracodawców (aptek) dla tych farmaceutów, którzy chcą więcej, gdzie firma decyduje się pokryć koszty z własnych środków w wysokości 8.90-10 złotych za każdego zaszczepionego pacjenta p. grypie. Z uwagi na bardzo duże przyzwyczajenie pacjentów z lat poprzednich, bardzo tę decyzję pochwalam i gratuluje odwagi oraz walki o nasz wizerunek - mówi dr Merks.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Jak ocenia, straciliśmy już wystarczająco dużo czasu: mamy już wrzesień, aby zapewnić społeczeństwu najlepszą ochronę przed sezonem infekcyjnym, szczepienia refundowane / nieodpłatne w aptekach powinny już teraz ruszać pełną parą.

– DNUR wchodzi w życie 1 października, tymczasem w połowie września nadal brakuje podstaw prawnych do tego, by szczepienia w aptekach stały się faktem. Wydaje się, że przed wyborami szczepienia nie są priorytetem polityków i decydentów, a szkoda, ponieważ udostępnienie ich nieodpłatnie w aptekach przełożyło się na wzrost liczby zaszczepionych i zmniejszenie pacjentów idących na L4 z powodu infekcji wirusem grypy, czy COVID 19. Dziś ponownie zamiast skracać ścieżkę pacjenta do zaszczepienia się, wydłużamy ją – a to na pewno nie służy powszechnej immunizacji, szczególnie w kraju takim jak Polska, gdzie szczepienia nie są społecznie doceniane jako skutecznie narzędzie profilaktyki - ocenia dr Merks.

Przykładem takiego działania jest uniemożliwienie farmaceutom wystawiania recept refundowanych na szczepionki.

– W idealnej sytuacji pacjent, który zjawia się w aptece, mógłby przez farmaceutę zostać zakwalifikowany na szczepienie (ze szczególnym naciskiem na grupy ryzyka), otrzymać receptę i od razu otrzymać dawkę szczepienia. Przy tak niskim jak obecnie poziomie wyszczepienia ogółu społeczeństwa nie wykorzystywanie potencjału tkwiącego w aptekach i farmaceutach jest, delikatnie mówiąc, nieroztropne, a przy tym stanowi zwykłe marnotrawstwo zasobów - zwraca uwagę ekspert.

Obecnie w systemie funkcjonuje ok. 9 tysięcy farmaceutów uprawnionych do wykonywania szczepień, do ich realizacji przygotowanych jest 2500 aptek, a 2144 realnie szczepienia wykonuje (chodzi o placówki dysponujące pokojami opieki farmaceutycznej). Skąd ta różnica?

– W mojej ocenie to kwestia przede wszystkim barier mentalnych w samym środowisku właścicieli: część farmaceutów ze starszego pokolenia, w tym kierowników aptek, czy właścicieli aptek nie będących farmaceutami, nie widzi potrzeby realizacji szczepień w aptekach - dodaje dr Merks.

Źródło: Puls Farmacji

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.