EllaOne wznowiła społeczny spór o granice ochrony życia
EllaOne wznowiła społeczny spór o granice ochrony życia
- Sławomir Molęda
Komisja Europejska otworzyła dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Jej decyzja wywołała sprzeciw obrońców życia poczętego, którzy zarzucają pigułce EllaOne działanie wczesnoporonne. Chociaż dopuszczalność stosowania takich środków w Polsce jest kwestionowana, Ministerstwo Zdrowia postanowiło, że dostęp do tabletki bez recepty ograniczy jedynie wiekowo.
Decyzja Komisji Europejskiej została wydana w tzw. procedurze scentralizowanej. Taka decyzja wywiera skutek na terenie całej Unii Europejskiej bez konieczności uruchamiania procedur krajowych. Pojawiły się więc głosy, że jest to decyzja wiążąca dla Polski, do której musimy się bezwzględnie stosować. Tak jednak nie jest. Prawo unijne wyraźnie zastrzega, że państwa członkowskie mogą zabronić lub ograniczyć sprzedaż środków antykoncepcyjnych lub poronnych na swoim terytorium. Problem w tym, że polskie prawo nie reguluje tych kwestii w sposób jednoznaczny.

Kiedy zaczyna się faza prenatalna?
Konstytucja RP zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Nie rozstrzyga jednak, kiedy ta ochrona się zaczyna. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, chodzi o ochronę „od poczęcia”, pomimo że taki zapis został odrzucony w trakcie prac nad konstytucją. Zaznaczając, że wartość życia nie może być różnicowana w zależności od fazy rozwojowej, Trybunał dodał, że intensywność ochrony w każdej fazie życia i w każdych okolicznościach nie musi być taka sama.
Obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży mówi o ochronie życia w fazie prenatalnej, nie wyznaczając jej początku. Dopuszcza przerwanie ciąży tylko w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu) oraz ze względu na upośledzenie lub nieuleczalną chorobę płodu. Wyznacza przy tym granice czasowe aborcji: w przypadku drugim do 12. tygodnia ciąży, a w przypadku trzecim — do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia. Czwarta możliwość przerwania ciąży (ze względu na ciężkie warunki życiowe lub trudną sytuację osobistą kobiety ciężarnej) została uchylona jako niezgodna z Konstytucją RP.
Zapobieganie nie jest aborcją
Kodeks karny, który penalizuje aborcję w zakresie niedopuszczonym przez ustawę, posługuje się ponadto pojęciem dziecka poczętego, którym zastąpiono pojęcie płodu. Czyni to w kontekście zaostrzenia kar za aborcję, gdy dziecko osiągnęło zdolność do samodzielnego życia. Przewiduje również odpowiedzialność karną za uszkodzenie ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia dziecka poczętego. Karom tym nie podlega matka dziecka.
Obrońcy życia poczętego powołują się na zdanie Trybunału i uważają, że zarodek ludzki podlega ochronie od momentu zapłodnienia. W świetle tego stanowiska stosowanie środków, które nie dopuszczają do zagnieżdżenia zarodka w macicy (nidacji), jest aborcją. Ich przeciwnicy wskazują, że ochronę prenatalną wyznaczają przepisy aborcyjne. Nie może ona wykraczać poza okres ciąży, bo ta rozpoczyna się od momentu nidacji. Sam zarodek nie podlega ochronie, a zapobieganie powstaniu ciąży nie może być traktowane jako jej przerwanie.
Przerwanie ciąży, której nie było?
Pigułka EllaOne, chociaż używana po stosunku, jest przede wszystkim środkiem antykoncepcyjnym. Zapobiega zapłodnieniu, hamując owulację i przemieszczanie się jajeczka do macicy. Gdyby efekty jej zastosowania ograniczały się tylko do tego, jej legalność byłaby poza dyskusją. Może ona jednak dodatkowo działać po zapłodnieniu, utrudniając zarodkowi zagnieżdżenie się w błonie macicy (antyimplantacja). Nie jest to do końca potwierdzone, chociaż temu właśnie przypisuje się jej skuteczność. Jest ona wyższa od dostępnych na rynku preparatów lewonorgestrelu, dla którego działanie antyimplantacyjne zostało wykluczone.
Podejrzenie działania antyimplantacyjnego w stosunku do octanu uliprystalu, substancji czynnej EllaOne, jest dla obrońców życia wystarczające do uznania jej za środek wczesnoporonny. Ich zdaniem, taki środek nie powinien być w ogóle dopuszczony do obrotu, a zwłaszcza bez recepty, ponieważ przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza. Zwolennicy liberalnego podejścia negują działanie wczesnoporonne, podnosząc, że z medycznego punktu widzenia nie może być mowy o poronieniu, skoro w ogóle do zajścia w ciążę nie doszło.
Dozwolone od lat 15+
Chwiejna reakcja Polski na decyzję Komisji Europejskiej wynika z toczącego się sporu. Najpierw rząd głosował przeciwko tej decyzji, a gdy już zapadła, wiceminister zdrowia Sławomir Neumann zapowiedział utrzymanie dostępności wyłącznie na receptę. Tydzień później wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki stwierdził, że decyzja Unii jest dla nas wiążąca i ani rząd polski, ani resort zdrowia nie są stroną w sprawie.
Ostatecznie Ministerstwo Zdrowia postanowiło, że dostępność na receptę tabletki EllaOne i innych hormonalnych środków antykoncepcyjnych zostanie utrzymana tylko w stosunku do osób, które nie ukończyły 15. roku życia. Ma to zapobiegać nadużywaniu antykoncepcji doraźnej przed zakończeniem okresu dojrzewania płciowego. Ograniczając się do tych motywów, rząd uchylił się od zajęcia stanowiska w sporze o granice ochrony życia.
PODSTAWA PRAWNA:
1. art. 4 ust. 4 dyrektywy 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi;
2. art. 38 Konstytucji RP;
3. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., sygn. K 26/96;
4. art. 1 i 4a ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży;
5. art. 152 § 3, art. 153 § 2 i art. 157a Kodeksu karnego;
6. projekt z 30 stycznia 2015 r. rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych.
PODSTAWA PRAWNA:
1. art. 4 ust. 4 dyrektywy 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi;
2. art. 38 Konstytucji RP;
3. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., sygn. K 26/96;
4. art. 1 i 4a ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży;
5. art. 152 § 3, art. 153 § 2 i art. 157a Kodeksu karnego;
6. projekt z 30 stycznia 2015 r. rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych.
Komisja Europejska otworzyła dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Jej decyzja wywołała sprzeciw obrońców życia poczętego, którzy zarzucają pigułce EllaOne działanie wczesnoporonne. Chociaż dopuszczalność stosowania takich środków w Polsce jest kwestionowana, Ministerstwo Zdrowia postanowiło, że dostęp do tabletki bez recepty ograniczy jedynie wiekowo.
Decyzja Komisji Europejskiej została wydana w tzw. procedurze scentralizowanej. Taka decyzja wywiera skutek na terenie całej Unii Europejskiej bez konieczności uruchamiania procedur krajowych. Pojawiły się więc głosy, że jest to decyzja wiążąca dla Polski, do której musimy się bezwzględnie stosować. Tak jednak nie jest. Prawo unijne wyraźnie zastrzega, że państwa członkowskie mogą zabronić lub ograniczyć sprzedaż środków antykoncepcyjnych lub poronnych na swoim terytorium. Problem w tym, że polskie prawo nie reguluje tych kwestii w sposób jednoznaczny.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach