Ekspertka o kardiologach dziecięcych: obserwujemy odpływ kadry do sektora prywatnego
Najpilniejsze priorytety w tym obszarze to inwestycja w kadry, zbudowanie systemu rehabilitacji kardiologicznej, ale przede wszystkim opracowanie modelu sprawnego i optymalnego przekazywania pacjentów spod opieki ośrodków pediatrycznych do system opieki dla osób dorosłych - mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht. Rok 2024 został przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne ogłoszony rokiem kardiologii dziecięcej.

Kardiologia dziecięca od lat zmaga się z problemem braków kadrowych, już jakiś czas temu decyzją Ministerstwa Zdrowia została zaliczona do kategorii specjalizacji priorytetowych.
Jednak, jak mówi dr Maria Miszczak-Knecht, dzięki zaangażowaniu i pracy środowiska z ostatnich kilkunastu lat obecnie stopniowo zwiększa się liczba kardiologów dziecięcych w systemie ochrony zdrowia.
– Jako konsultant krajowa obserwuję, że każdego roku zwiększa się liczba lekarzy przystępujących do egzaminu specjalizacyjnego. Wzrost ten nie jest może spektakularny, ale systematyczny, co daje nadzieję na stopniowe uzupełnienie braków kadrowych w tym obszarze. W mojej ocenie udało się to osiągnąć dzięki propagowaniu wiedzy o kardiologii dziecięcej jako o atrakcyjnej ścieżce kształcenia. Praca kardiologa dziecięcego daje duże możliwości rozwoju zawodowego i ogromną satysfakcję, widzimy wzrost zainteresowania młodych lekarzy tą dziedziną. Z pewnością jest to również efekt zaliczenia kardiologii dziecięcej do specjalizacji deficytowych, dzięki czemu rezydenci mogą liczyć m.in. na wyższe uposażenie - mówi dr Maria Miszczak-Knecht.
Najbardziej kardiologów dziecięcych brakuje w szpitalach
Niestety, jednocześnie następuje stały odpływ kadry z systemu finansowanego ze środków publicznych do sektora prywatnego. Jak zwraca uwagę ekspertka, w największym stopniu braki kadrowe są odczuwalne w szpitalnictwie, a szczególnie w wysokoreferencyjnych ośrodkach, gdzie trafiają najtrudniejsi pacjenci.
– Praktyka w takich placówkach i opieka nad najbardziej obciążonymi pacjentami wymaga szerokiej i ciągle aktualizowanej wiedzy. Na to nakłada się duże obciążenie emocjonalne: lekarze zajmujący się procedurami interwencyjnymi muszą podejmować trudne decyzje terapeutyczne pod presją czasu, i ogromnej odpowiedzialności. Z tych powodów duża część kardiologów dziecięcych chętniej wybierają zatrudnienie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Również stosunek wynagrodzenia do stopnia odpowiedzialności, zaangażowania jest korzystniejszy w AOS niż w praktyce szpitalnej. Nie oznacza to jednak, że poradnie kardiologii dziecięcej nie borykają się z brakami kadrowymi, wprost przeciwnie - wyjaśnia konsultant krajowa.
Sektor prywatny odbiera specjalistów systemowi publicznemu
Populację pacjentów w wieku rozwojowym wymagających opieki kardiologicznej dzielimy na dwie duże grupy: dzieci i młodzież ze zdiagnozowanymi wrodzonymi wadami serca lub poważnymi chorobami serca, takimi jak np. kardiomiopatie czy zaburzenia rytmu oraz dzieci w dobrym ogólnym stanie zdrowia, u których rozpoznano stosunkowo niegroźne, przejściowe schorzenia kardiologiczne.
– Pacjenci z pierwszej grupy znajdują się pod opieką wysokoreferencyjnych ośrodków. Obecnie w ponad 90 proc. przypadków tego rodzaju wady rozpoznaje się już w okresie płodowym, dzięki czemu dziecko trafia do systemu opieki kardiologicznej w zasadzie zaraz po porodzie. Choć ośrodki specjalistyczne nie są zlokalizowane równomiernie w skali całej Polski, to dostępność do specjalistycznej diagnostyki i leczenia pozostaje wystarczająca. Obecnie ośrodków o najwyższym stopniu referencyjności w skali kraju jest 10, oddziałów lub pododdziałów kardiologicznych o niższym poziomie referencyjności działa dodatkowo 8 - mówi dr Miszczak-Knecht.
Niestety, w tej chwili najbardziej utrudniony pozostaje dostęp do opieki kadriologicznej dla młodych pacjentów, u których w przebiegu życia pojawią się przejściowe schorzenia kardiologiczne.
– W większości przypadków problem identyfikują pediatrzy lub lekarze rodzinni, którzy kierują dziecko do kardiologa dziecięcego. Z uwagi na brak specjalistów oraz niewystarczającą liczbę poradni czas oczekiwania na konsultację pozostaje bardzo długi i wynosi nawet ponad rok. W wielu regionach poradnie borykają się z trudnością w zapewnieniu odpowiedniej obsady kadrowej, braków sprzętowych. Najbardziej optymalnie działają poradnie zlokalizowane w dużych miastach przy szpitalnych ośrodkach kardiologii dziecięcej. Opiekę nad pacjentami ogólnie zdrowymi z przejściowymi problemami kardiologicznymi wymagającymi prowadzenia na poziomie AOS w dużej mierze przejął sektor prywatny - mówi ekspertka.
2024 rokiem kardiologii dziecięcej
Jak przyznaje, ogromnym wyzwaniem w obszarze kardiologii dziecięcej pozostaje konieczność zbudowania systemu rehabilitacji kardiologicznej dla najmłodszych pacjentów, który dziś w zasadzie w Polsce nie funkcjonuje.
– Świadczenia z tego zakresu są dostępne dosłownie dla pojedynczych pacjentów. Tymczasem rehabilitacja pozostaje absolutnie kluczowa dla poprawy jakości życia pacjentów w wadą wrodzoną serca, a w szczególności dotyczy to pacjentów z funkcjonalnie pojedynczą komorą. Są to zwykle skomplikowane przypadki, wymagający indywidualnego podejścia poza przyjętymi schematami opieki. Celem leczenia interwencyjnego pacjentów z wadą serca jest umożliwienie dziecku stosunkowo normalnego codziennego funkcjonowania, ale aby to było możliwe młody pacjent powinien uzyskać dostęp do szeroko pojętej rehabilitacji, uwzględniającej również wsparcie psychologiczne, czy doradztwo zawodowe - wyjaśnia dr Miszczak-Knecht.
Rok 2024 został przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne ogłoszone rokiem kardiologii dziecięcej.
– Najpilniejsze priorytety w tym obszarze to inwestycja w kardy, zbudowanie systemu rehabilitacji kardiologicznej, ale przede wszystkim opracowanie modelu sprawnego i optymalnego przekazywania pacjentów spod opieki ośrodków pediatrycznych do system opieki dla osób dorosłych, który gwarantowałby ciągłość i jakość opieki. Konieczne jest także stałe rozpowszechnianie wśród specjalistów opiekujących się pacjentami dorosłymi na temat specyfiki kardiologii dziecięcej. Jako środowisko liczymy na wsparcie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w działaniach propagujących wiedzę o problemach kardiologii dziecięcej jak również w rozmowach z Ministerstwem Zdrowia dotyczących wypracowywania nowych rozwiązań systemowych - podsumowuje dr Miszczak-Knecht.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dekalog Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Czego potrzebuje kardiologia według ekspertów?
Źródło: Puls Medycyny