Egzoszkielet zamiast wózka
Wynalazek inżynierów z University of California, Berkeley pozwala sparaliżowanym osobom stać i chodzić. Jest przy tym lekki, można go dopasować do wielkości użytkownika i działa nawet przez 8 godzin.
Zespół z Berkeley od ponad dekady pracuje nad urządzeniami wspomagającymi chodzenie. Zaczęło się od współpracy z DARPA nad egzoszkieletem wspierającym noszenie dużych ciężarów. Potem pojawiła się idea wykorzystania podobnej technologii do pomocy osobom sparaliżowanym. Dzięki temu w 2011 roku Austin Whitney, który w wyniku wypadku stracił władzę w nogach, mógł na własnych nogach odebrać dyplom ukończenia uczelni.
Teraz UC Berkeley’s Robotics and Human Engineering Laboratory i założona przez uczonych firma SuitX zaprezentowały najnowszą generację wynalazku - egzoszkielet Phoenix. Urządzenie pozwala utrzymywać pionową pozycję oraz chodzić z prędkością prawie 2 km/h. Użytkownik wspiera się kulami, w których umieszczone zostały przyciski sterujące. Szkielet jest przy tym lekki, można go dopasować do wzrostu, wagi i długości nóg. Elektryczne zasilanie wystarcza nawet na 8 godzin.
"Nie potrafimy przywrócić zdrowia tym osobom, nie umiemy naprawić uszkodzeń ich ciała" - mówi o potencjalnych użytkownikach kierujący pracami prof. Homayoon Kazerooni. "Możemy jednak opóźnić pojawienie się dodatkowych komplikacji związanych z siedzeniem i poprawić jakość ich życia" - opowiada uczony.
Cena nie jest niska, bo wynosi 40 tys. dol., ale jak twierdzą twórcy szkieletu, to połowa ceny innych urządzeń tego typu na rynku.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT