E-maile a psychika
Jak pokazują liczne badania, stres sprzyja rozmaitym chorobom. Tymczasem okazuje się, że osoby często korzystające z elektronicznej poczty odczuwają wyższy poziom stresu.
Zajmująca się psychologią pracy, brytyjska organizacja Future Work Centre przeprowadziła badanie sprawdzające zależności między używaniem popularnych e-maili a nasileniem stresu.
Choć badanie nie sprawdzało zależności przyczynowo-skutkowych, to pokazało, że pewne zachowania wiążą się z nasilonym odczuciem presji.
Ważna była np. wykorzystywana technika odbierania poczty. Osoby używające tzw. technologii "push", czyli e-maili przesyłanych na bieżąco np. do smartfona były bardziej zestresowane.
Liczy się też czas. Podwyższoną presję odczuwali użytkownicy odbierający korespondencję przez cały dzień, a także wcześnie rano i późnym wieczorem.
Znaczenie ma także liczba wiadomości. Więcej e-maili oznaczało nieznacznie wyższy stres.
Szczególnie narażone były przy tym wybrane grupy zawodowe - pracownicy działów IT, marketingu, mediów, PR i sektorów związanych z internetem. Jak się okazało odbierali oni więcej e-maili niż przedstawiciele innych grup zawodowych, często też korzystali z poczty przez cały dzień. Gorzej czuli się także menedżerowie.
Najbardziej zestresowane były też osoby młode, a wraz z wiekiem następowało stopniowe obniżenie odczuwanej presji.
Co ciekawe, o silniejszej presji mówiły osoby, które uważały, że e-maile dają im dużą elastyczność działania i zwiększają ich produktywność.
Pojawiły się też zależności trudne do wyjaśnienia. Okazało się np., że większą presję czują użytkownicy systemu MacOS w porównaniu do osób korzystających z platformy Windows.
Badacze nie ustalili na razie gdzie leży skutek, a gdzie przyczyna, pewne jest jednak, że warto zadbać o zdrowie psychiczne w kontakcie z elektronicznymi gadżetami.
Future Work Centre via Medical News Today
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT