Działanie pod presją, czyli jak świadomie zarządzać stresem

POWOŁANI DO MEDYCYNY: Praca w ochronie zdrowia jest nierozłącznie związana z doświadczaniem silnej presji.

 Pomyłka oznacza realne konsekwencje dla życia pacjenta. Ciężar ponoszonej odpowiedzialności jest zwiększony przez konieczność spełnienia wysokich wymagań — nie tylko pacjentów i współpracowników. Równie istotną funkcję pełnią oczekiwania, które mają wobec nas najbliżsi, a także wymagania, które sami sobie stawiamy. W potocznym rozumieniu stres kojarzy się negatywnie, a jego odczuwanie jest traktowane jako przejaw słabości. Warto pamiętać, że stres jest naturalną reakcją na pojawiające się zdarzenia — zarówno negatywne, jak i pozytywne. By sprostać wyzwaniom, potrzebujemy optymalnego poziomu stresu, to znaczy takiego, który nie przekracza naszych indywidualnych możliwości poradzenia sobie z nim. Korzystanie z umiejętności, zachowanie zasobów Poziom doświadczanego stresu jest informacją o gotowości organizmu do podejmowania wyzwań. Zbyt niski poziom stresu powoduje spadek motywacji, apatię i znudzenie. Z kolei zbyt wysoki stres i związane z nim przeciążenie skutkują negatywnymi konsekwencjami fizycznymi i psychicznymi. Lazarus (1980) łączył konsekwencje zdrowotne z doświadczaniem codziennych trudności. Strelau (2006, s. 152) definiuje stres jako „stan charakteryzujący się negatywnymi emocjami o dużym natężeniu (takimi jak strach, lęk, złość, wrogość lub inne stany określane jako dyskomfort psychiczny), któremu towarzyszą zmiany fizjologiczne i biochemiczne wyraźnie przekraczające poziom charakterystyczny dla spoczynkowego poziomu pobudzenia”. Takie odczucie może pojawić się, gdy doświadczamy braku równowagi pomiędzy wymaganiami a możliwościami ich spełnienia. Tego rodzaju stres często pojawia się w sytuacjach nowych. Bauman, Kaschel i Kuhl (2007) dowiedli, że umiejętność zmniejszania negatywnych konsekwencji i wzbudzania pozytywnych emocji wobec sytuacji stresujących zwiększa zachowanie dobrostanu psychicznego oraz minimalizuje pojawienie się objawów psychosomatycznych. Mimo że autorzy wskazują, iż jest to umiejętność, która jest dostępna i można się jej nauczyć, to wiele osób z tego nie korzysta. Doświadczanie nadmiernego napięcia wywołuje zaburzenia układu immunologicznego, choroby układu krążenia, zaburzenia pokarmowe, problemy psychiczne, choroby dermatologiczne, a także zwiększa odczuwanie bólu. W związku z tym obserwuje się tendencję do minimalizowania stresu poprzez unikanie sytuacji wywołujących napięcie. Może przejawiać się to w formie odraczania trudnych rozmów, unikania kontaktów z osobami postrzeganymi jako problematyczne czy też niepodejmowania wyzwań, które są zbyt wymagające. Warto pamiętać, że w toku ewolucji stres przyczyniał się do podejmowania działań służących przetrwaniu. Pobudzenie emocjonalne warunkowało szybką ocenę sytuacji, dokonanie trafnego wyboru reakcji i wzbudzenie zachowania w formie ataku lub ucieczki. Celem była ochrona życia za pomocą posiadanych zasobów. Współcześnie obserwujemy przewartościowanie tego pierwotnego kierunku. Obecnie wykorzystujemy stres do ochrony własnych zasobów. Znajduje to potwierdzenie we współczesnych ujęciach stresu. Dla Hobfolla stres to „stan wewnętrzny wynikający z utraty, zagrożenia lub nieszczęśliwego zainwestowania zasobów”. W stworzonej przez niego teorii zachowania zasobów, kluczowym założeniem jest to, że ludzie dążą do uzyskania, utrzymania i ochrony tych rzeczy, które cenią najbardziej.Jaki obraz siebie budujemyMobilizująca rola stresu polega na wspieraniu w realizacji wyzwań. Bardzo często jednak ten optymalny poziom napięcia jest znacząco zwiększony o presję związaną z oczekiwaniem bezbłędności. Porażki nie są społecznie akceptowane. Chcemy mieć dookoła siebie ludzi, którzy dokładnie spełnią nasze oczekiwania. Za wszelką cenę unikamy porażek, ponieważ nie chcemy, by ktoś zwrócił nam uwagę. Oznacza to, że sposób komunikowania jest także znaczącym elementem regulowania doświadczanego napięcia.Gdy ktoś przyznaje się do błędu, wtedy zwykle pojawia się w nas chęć do zareagowania złością w celu rozładowania własnego niezadowolenia — może to być zarówno pracownik, współmałżonek jak też własne dziecko. Intencja jest dobra — dać wyraźny sygnał, że dane zachowanie nie jest właściwe. Manifestując jednak swój brak akceptacji wobec zachowania, dajemy także informację tej osobie, że nie warto przyznawać się do błędu. U naszego rozmówcy może pojawić się myśl, że bardziej opłacalne jest ukrycie prawdy, gdyż wtedy jest szansa na spokój. Generuje to kolejne napięcie związane z popełnionym błędem, to znaczy konieczność maskowania rzeczywistości. Podwyższony poziom napięcia zaczyna obniżać osobistą skuteczność, gdyż stres wpływa na procesy myślowe i sprawność reakcji. W konsekwencji wzrasta ryzyko popełnienia kolejnych błędów. Ujawnienie niepowodzenia jest sygnałem odwagi, gdyż dzielimy się z innymi słabością i niewiedzą. Jednocześnie jest to znak wysokiego zaufania wobec drugiej osoby. Celem jest zrozumienie, współpraca w znalezieniu najlepszego rozwiązania i pomoc w wyciągnięciu jak najtrafniejszych wniosków. Taki układ nawiązuje do dawnej relacji mentor-uczeń. Daje to szansę porozmawiania z kimś bardziej doświadczonym, dostrzeżenia różnorodnych rozwiązań, wypróbowania ich i oceny efektywności. Rozwój jest szybszy, gdy doświadczamy od innych pozytywnego nastawienia, np. słyszymy o indywidualnych możliwościach i talentach oraz otrzymujemy zapewnienie o pomocy w trudnościach. Jest to szczególnie ważne, gdyż obraz siebie jest kształtowany na podstawie relacji z innymi. Jeśli chcemy minimalizować stres związany z ryzykiem popełnianych błędów lub spełnianiem oczekiwań innych, sposobem jest budowanie relacji zarówno w sferze zawodowej, jak i osobistej, które będą autentycznie wspierające.Oswajanie z niepowodzeniamiGotowość do poszukiwania wspólnych rozwiązań jest umiejętnością, którą nabywamy m.in. w domu rodzinnym. Rodzice poprzez postawę i reakcje przekazują sygnał o swojej akceptacji — lub jej braku — dla inicjatyw podejmowanych przez dziecko. Zwykle intencją jest zapewnienie dziecku jak najlepszego startu w przyszłość poprzez wyposażenie go w niezbędne umiejętności i wiedzę. Jednakże presja perfekcyjności sprawia, że już od najmłodszych lat cień niedoskonałości staje się równoznaczny z porażką. Istnieje ryzyko, że mobilizując najbliższych do osiągania jak najlepszych rezultatów, pominiemy kluczową lekcję, tzn. jak reagować w sytuacji niepowodzeń. Widmo potencjalnych błędów zwiększa doświadczane napięcie i przyczynia się do dalszego obniżania samooceny. Liczne badania (m.in. Cooper, Holman, Braithwaite, 1983; Grolnick, Ryan, 1989) wskazują, że w rodzinie następuje wzmocnienie poczucia własnej wartości i skuteczności, pozytywnego nastawienia do życia i umiejętności reagowania w różnych sytuacjach społecznych. W rodzinie otrzymujemy informację i potwierdzenie, jakimi zasobami dysponujemy. Zdaniem Hobfolla, osoby o większych zasobach są mniej podatne na ich stratę, a jednocześnie są bardziej nastawione na zwiększenie posiadanych możliwości. W związku z tym bardzo ważna jest ocena tego, czym dysponujemy. Jeśli uznajemy, że posiadamy niewiele, to konsekwencją jest minimalizowanie ryzyka straty poprzez unikanie niepowodzeń i negatywnych informacji od otoczenia. Dzieje się tak, gdyż dotkliwie przeżywamy stratę zasobów, co powoduje mniejszą aktywność do pozyskiwania nowych. W praktyce może to oznaczać tendencję do wycofywania się z działania lub poszukiwania rozwiązań, które w minimalnym stopniu będą wystawiały nas na doświadczenie ryzyka. Oznacza to, że sposób postrzegania siebie i opinia na własny temat są kluczowe w procesie świadomego zarządzania stresem. Aktywność mimo przeciwnościCo wiąże stres i siłę woli? Julius Kuhl (2000) twierdził, że „siła woli obejmuje procesy pośredniczące między zamiarem a jego realizacją”, co oznacza, że siła woli zabezpiecza osiągnięcie wybranego celu. Ludzie różnią się pod względem sprawności siły woli. Badania (Kuhl, 2011) wskazują, że osoby, które mają siłę woli, potrafią wzbudzić w sobie pozytywne nastawienie wobec stresów będących wyzwaniami. Dodatkowo potrafią minimalizować negatywne nastawienie wobec działania stresów traktowanych jako zagrożenie.Z kolei odczuwanie fizjologicznych skutków stresu przyczynia się do obniżenia samodzielności u osób o słabej sile woli. Takie osoby chętniej wykonują polecenia innych. Oznacza to, że stres pełni funkcję moderującą dla osób o słabej i silnej woli (Kadzikowska-Wrzosek, 2012). W praktyce znaczy to, że nie możemy mieć takich samych oczekiwań wobec otaczających nas osób, gdyż istnieją różnice indywidualne, które warunkują sposób naszego funkcjonowania. Siła woli nie jest zasobem stałym. Badania Roya F. Baumeinstera i wsp. (1994) dowiodły istnienia związku między zasobami energetycznymi organizmu a siłą woli. Przemęczenie oraz działanie pod wpływem długotrwałego stresu obniża wytrwałość w realizacji celu. Zdaniem Tyszki (2012), osłabienie siły woli ma miejsce także wtedy, gdy niedoceniamy naszych przyszłych pragnień oraz gdy przeceniamy swoje zasoby. Mamy skłonność do wybierania natychmiastowej nagrody (nawet jeśli jest mniejsza), zamiast podejmowania trudu oczekiwania na nagrodę większą, lecz oddaloną w czasie. Jeśli chcemy dotrzeć do wyznaczonych celów, potrzebne jest nam posiadanie adekwatnego obrazu siebie, dzięki któremu będziemy potrafili realnie ocenić różne aspekty sytuacji. Kluczowe w skutecznym wprowadzaniu zmian jest rozwijanie siły woli, która ma pomóc w przezwyciężaniu chęci do zaspokojenia doraźnych pragnień. Witwicki (1963) wymienia elementy wzmacniające siłę woli, np. połączenie wartości z wyznaczonym celem, zwiększanie wiary w siebie i odwagi. Dostrzeżone zostało znaczenie dbałości o sferę fizyczną, tzn. minimalizowanie zmęczenia poprzez trening i wypoczynek. Ponadto ważnym elementem jest zwiększanie odporności poprzez dobrowolną, czasową rezygnację z przyjemności. Elementy wymienione przez Witwickiego są naszymi indywidualnymi zasobami. Refleksje na zakończenieŻycie cały czas stawia nam nowe wymagania, które warunkują nasz rozwój. Od nas zależy, do czego będziemy dążyć i czy stres stanie się naszym sprzymierzeńcem w realizacji tych celów. Możemy koncentrować się na pracy, by zdobyć bezpieczeństwo finansowe dla siebie i rodziny. Możemy przeznaczać czas na samorealizację i zdobywać kolejne tytuły zawodowe, by zwiększać skuteczność podejmowanych działań. Warto zadawać sobie pytanie: „Dlaczego to robię?”. Ważne jest, by być świadomym własnych celów. Czasami poświęcamy nasze życie, by zdobyć i chronić zasoby, które ostatecznie nie stanowią sensu życia. Zeg Zigler, amerykański mówca motywacyjny, tak to wyrażał: „za pieniądze kupisz towarzystwo, ale nie kupisz przyjaciół, kupisz łóżko, ale nie kupisz dobrze przespanych nocy”. Relacje z ludźmi — mimo że stanowią źródło wielu napięć — są zasobem, w który warto inwestować. To właśnie od najbliższych możemy uzyskać pomoc w trudnych chwilach. Z bliskimi spędzamy czas wolny, który jest dla nas okazją do odpoczynku i regeneracji. Jednak by mieć dostęp do tych korzyści, najpierw należy zainwestować czas i uwagę w relację z drugim człowiekiem. Iwona HaakPsycholog praktyk. Od 10 lat zajmuje się jakością życia oraz inteligencją emocjonalną, a także czynnikami związanymi z ich wzmacnianiem. Od 8 lat współpracuje w formie indywidualnej i grupowej z osobami znajdującymi się w sytuacjach kryzysowych, także z chorymi oraz niepełnosprawnymi. Pomaga w rozwijaniu kompetencji psychologicznych, m.in. wprowadzaniu zmian życiowych, radzeniu sobie w sytuacjach trudnych, zarządzaniu emocjami.

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYPCJA
Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się
PM online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pulsmedycyny.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Medycyny". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres [email protected].

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych będzie Bonnier Healthcare Polska. Więcej informacji, w tym o przysługujących Ci prawach, znajdziesz w Polityce Prywatności.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.