Dyrektorzy tną wynagrodzenia
Coraz częściej dyrektorzy szpitali, chcąc ratować swoje placówki przed finansową katastrofą, proponują obniżki płac. Jednymi z pierwszych w kolejce do cięć zarobków są lekarze zatrudnieni na kontraktach. O tym, że aneksowanie kontraktów nie jest proste, przekonała się dyrekcja Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
1 kwietnia 10 lekarzom z oddziału chirurgii kończyły się kontrakty. Chirurdzy zapowiedzieli, że nie przyjdą tego dnia do pracy. Przez trzy dni w olsztyńskim szpitalu nie odbywały się planowe operacje chirurgiczne. Tak chirurdzy postanowili zaprotestować przeciw pogorszeniu warunków zatrudnienia. Do porozumienia doszło dopiero po wielogodzinnych negocjacjach, w nocy z 3 na 4 kwietnia. Dyrekcja zagwarantowała lekarzom dalsze zatrudnienie na kontraktach, ale nie zgodziła się na duże ustępstwa finansowe. Wartości kontraktów zostały czasowo - do końca grudnia, kiedy będą na nowo negocjowane - obniżone o 16 procent.
,Zgodziliśmy się na większe ustępstwa ze względu na trudną sytuację szpitala" - powiedział Tadeusz Politewicz, zastępca ordynatora Oddziału Chirurgii Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
Wszyscy pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę musieli zrzec się 110 zł ustawowej podwyżki. Dyrektor szpitala Elżbieta Kolender szacuje, że dzięki wszystkim cięciom finansowym uda się zaoszczędzić w tym roku 1 milion złotych. Szpital Dziecięcy ma 3,4 mln zł długu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska