Drzemiący potencjał
Zmiany na rynku aptecznym w Polsce w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2003 roku mogą skłaniać do ostrożnego optymizmu, że tegoroczne wyniki sprzedaży będą lepsze od ubiegłorocznych.
Pierwsze pięć miesięcy roku 2003 daje podstawy do ostrożnego optymizmu. Zarówno segment rynku leków na receptę, jak i bez recepty, notują dwucyfrowy wzrost sprzedaży. Zwiększyła się znacznie sprzedaż leków bez recepty liczona w ilościach opakowań.
Leki lubią epidemie grypy
Gdy przyjrzeć się powodom, dla których właśnie leki bez recepty odnotowały dynamiczny wzrost, niewątpliwie główną przyczyną była epidemia grypy, która miała miejsce w pierwszym kwartale tego roku. Pociągnęła ona za sobą - oprócz wzrostu sprzedaży leków na przeziębienie i grypę - również leków na kaszel, katar, witaminy C, a z leków na receptę - antybiotyków.
Drugą istotną przyczyną dużego wzrostu segmentu leków bez recepty była zmiana statusu kilku produktów z "Rp" na OTC, które następnie osiągnęły istotną pozycję rynkową. Należy tu wymienić Pyralginum (Polpharma) i No-Spa (Sanofi Synthelabo). Zmiana statusu Rp/OTC jest tylko pozornie administracyjna, bowiem dobrze przeprowadzona powinna skutkować wzrostem, a w najgorszym przypadku zahamowaniem spadku sprzedaży produktu. W przypadku wyżej wymienionych produktów mieliśmy do czynienia ze wzrostem sprzedaży powyżej tej osiąganej przy statusie Rp.
Ponadto, mamy do czynienia z tzw. efektem niskiej bazy - ponieważ rok 2002 był słaby, to łatwiej osiągnąć z tego pułapu wyższe wzrosty.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Kuba Guzowski