Dabur Pharma w Europie

Marta Markiewicz
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

Indyjski producent leków onkologicznych Dabur Pharma zapowiada ekspansję na europejskie rynki. Czy zagrozi on pozycji rodzimych producentów?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do niedawna obserwowano odwrotną sytuację. To europejskie i amerykańskie koncerny, tnąc koszty produkcji "wyprowadzały" produkowanie leków poza Europę, wkraczając jednocześnie ze swoimi preparatami na rynki azjatyckie. Dabur Pharma w swoich ambitnych planach zakłada natomiast eksport swoich leków do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji, Włoch i Polski. Kraje te stanowią blisko 65 proc. europejskiego rynku leków.

Tygrys z Azji

Dabur Pharma jest jednym z najważniejszych producentów leków onkologicznych na rynku Azji Południowej oraz Dalekiego Wschodu, Ameryki Łacińskiej, a także Wspólnoty Niepodległych Państw. Ubiegłoroczna sprzedaż jego produktów wyniosła blisko 2,6 mld dolarów, co nie plasuje go w pierwszej dziesiątce największych światowych producentów, jednakże pozwala na dalszy rozwój firmy i realizację ambitnych planów ekspansji na nowe rynki.
Obecnie indyjski koncern dysponuje trzema nowoczesnymi laboratoriami, spełniającymi restrykcyjne wymagania FDA (amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków) oraz MHRA (brytyjskiej Agencji ds. Leków i Produktów Ochrony Zdrowia). Dwa pierwsze znajdują się w Indiach, trzecie natomiast zlokalizowane jest w Bordon w Wielkiej Brytanii. Koncern zapowiada, iż właśnie z tego ostatniego pochodzić będą w głównej mierze leki dostarczane na rynki Europy i USA.

Tańsze farmaceutyki

"Nie ulega wątpliwości, że azjatyckie leki generyczne będą tańsze niż ich odpowiedniki z Europy. Mogą zatem stanowić poważną konkurencję nie tylko dla europejskich, ale również polskich producentów" - wyjaśnia Monika Stefańczyk z firmy badającej m.in., rynek leków PMR Poland.
Sami producenci z państw UE czują oddech azjatyckich konkurentów. Spodziewają się ich i już szykują do konfrontacji. "W przypadku wprowadzenia kolejnych leków generycznych, ceny na rynku ulegają obniżeniu. W najbliższych latach rynek onkologiczny będzie coraz bardziej konkurencyjny - wyjaśnia Jan Szelejewski, prezes zarządu Vipharm, jednego z polskich producentów leków onkologicznych. - Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie i obecną pozycję na rynku, jesteśmy przygotowani do zwiększających się wyzwań. Taka konkurencja skłania bowiem naszą firmę do większego doskonalenia swojej działalności. Uważam, że należy liczyć się z każdą konkurencją, niezależnie od kraju pochodzenia firmy".
A rynek leków onkologicznych wciąż rośnie. Według prognoz IMS Health, w 2007 r. sprzedaż preparatów onkologicznych osiągnie wartość 40-45 mld dolarów, co stanowić będzie 20 proc. wzrostu całego rynku leków. Indyjski koncern będzie miał zatem szansę na rozwinięcie skrzydeł.

Wolimy leki z Europy

Opinia publiczna nie jest jednak przekonana do leków pochodzących z Azji. W badaniu TNS NIPO, dokonanym w 2006 i 2007 roku, 82 proc. respondentów z całej UE zauważało zależność pomiędzy krajem produkcji a jakością produktu ochrony zdrowia. W Polsce odsetek ten sięgnął 90 proc.
W całej próbie tylko 5 proc. badanych Europejczyków wyraźnie skłaniało się ku lekom i materiałom medycznym pochodzenia azjatyckiego. Dodatkowo 63 proc. respondentów domaga się zatrzymania produkcji leków w Europie, bojąc się utraty kontroli nad jakością i bezpieczeństwem produkcji. Taka sytuacja może utrudnić start indyjskiemu producentowi, który planuje osiągnięcie w ciągu 5 lat połowy swoich zysków ze sprzedaży właśnie z rynków europejskiego oraz amerykańskiego.
"Z doświadczenia wiem, że na zaufanie pacjentów i lekarzy trzeba długo pracować. Zdobycie go trwa latami. Nasza blisko 10-letnia praca nad polskimi lekami cieszącymi się obecnie zaufaniem jest tego najlepszym przykładem. A czy nowe leki z Indii zdobędą to zaufanie, czas pokaże" - konkluduje Jan Szelejewski.

Ważna jakość i cena leku
Komentuje Stefan Bogusławski, dyrektor generalny IMS Poland:
Rynek onkologiczny na świecie i w Polsce będzie w najbliższych latach dynamicznie rósł w wyniku wprowadzenia nowych produktów, wzrostu liczby zachorowań oraz poprawy wykrywalności. Jest zatem na nim miejsce dla obecnych i nowych wytwórców. Podstawowymi kryteriami sukcesu będą wysoka jakość produktu oraz konkurencyjna cena. Fundusze przeznaczone na refundację leków nie będą mogły rosnąć tak szybko jak potrzeby, zatem kryterium odstępności cenowej będzie coraz ważniejsze.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.