Czy diagnostyka będzie kontraktowana bezpośrednio?
Lekarze rodzinni zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim chcą, aby Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktował badania bezpośrednio w laboratoriach i gabinetach diagnostycznych. Ta zasadanicza zmiana dotychczasowego stanowiska stowarzyszenia w tej sprawie cieszy prezesa Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, która już od dawna zabiegała o takie rozwiązanie.
Renata Furman, rzecznik prasowy NFZ, nie kryje zaskoczenia. ?Gratuluję happeningu z czekiem, ale czemu to ma służyć? Na bieżąco spotykamy się z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego i rozmawiamy o problemach? - mówi R. Furman. Przypomina, że kiedy w 2003 r. w warunkach kontraktów na 2004 rok fundusz, chcąc zagwarantować pacjentom dostęp do diagnostyki, proponował zapis o obowiązku przeznaczania na ten cel najpierw 15, potem 10 proc. stawki kapitacyjnej, lekarze rodzinni nie zgodzili się na to. Zapisu takiego nie ma także w umowach na rok 2005.
Porozumienie Zielonogórskie deklaruje, że jest otwarte na rozmowy i czeka na propozycje.
Kontraktowanie badań diagnostycznych stanie się zapewne istotnym tematem zbliżających się negocjacji nt. warunków umów na przyszły rok. Wśród organizacji świadczeniodawców upoważnionych do takich negocjacji jest m.in. Porozumienie Zielonogórskie.
Stawki NFZ
Średnia stawka kapitacyjna poz w 2005 roku:
lekarz - 61 zł
pielęgniarka - 14,5 zł
położna - 6,5 zł
medycyna szkolna - 26 zł
Zaskakująca zmiana
Komentuje dr Henryk Owczarek, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych:
Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych już od kilku lat opowiada się za bezpośrednim kontraktowaniem przez diagnostów laboratoryjnych umów na świadczenia diagnostyczne. Jednak do tej pory wszystkie nasze działania w kierunku wydzielenia ze stawki kapitacyjnej kwoty przeznaczonej na badania lub oddzielnego ich finansowania spotykały się ze zdecydowanym protestem ze strony Porozumienia Zielonogórskiego. Z naszych analiz, przeprowadzanych na podstawie informacji napływających z laboratoriów wynika, że od momentu oprotestowania przez PZ zasady obligatoryjnego wydzielenia kwoty 10 proc. ze stawki kapitacyjnej z przeznaczeniem na badania laboratoryjno-diagnostyczne, nastąpiło zmniejszenie tych świadczeń o co najmniej połowę w stosunku do roku 2003. wiadczenia w zakresie diagnostyki otrzymują jedynie ci pacjenci, którzy mają świadomość, że nie można wprowadzać leczenia farmakologicznego bez uprzedniego rozpoznania diagnostyczno-laboratoryjnego i potrafią wyegzekwować swoje prawa, np. oświadczając, że zmienią lekarza poz, jeśli ograniczany im będzie dostęp do badań.
Pieniądze przeznaczane na badania diagnostyczne w części stawki kapitacyjnej są przywłaszczane przez lekarzy, a pacjenci poz pozostają bez właściwego diagnozowania. W związku z brakiem diagnozy, podejmowane leczenie często okazuje się chybione, a to generuje wzrost kosztów na farmakoterapię. Pacjent źle zdiagnozowany, a przez to źle leczony wymaga coraz większych nakładów z budżetu państwa, gdyż wydłuża się okres choroby i leczenia.
Kolejną patologią wynikającą z obecnego systemu udzielania świadczeń medycznych przez poz i lekarzy rodzinnych są przypadki wymuszania na pacjentach płacenia lub współpłacenia za badania, które są pokrywane ze środków przyznanych lekarzowi przez NFZ. Takich przykładów łamania prawa codzienna prasa dostarcza wiele.
System bezpośredniego kontraktowania diagnostyki laboratoryjnej jest przyjęty w większości państw Unii Europejskiej, a zadaniem płatnika jest kontrola zlecającego, czy nie nadużył procedur kierowania na badania laboratoryjne, w sposób podobny, jak kontroluje się wypisywanie recept.
Nagła zmiana stanowiska Porozumienia Zielonogórskiego jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Sądzę, że jest to wynikiem presji wywieranej zarówno przez NFZ, jak i oddolnie przez pacjentów, niezadowolonych z aktualnego stanu rzeczy.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska