Wirus azjatyckiej grypy tylko w laboratoriach
Obecnie, z niewiadomych przyczyn, wirus grypy azjatyckiej znalazł się - zamiast któregoś z wirusów aktualnie krążących w populacji - w testach szkoleniowych służących do identyfikacji wirusów grypy A i B, produkowanych przez firmę Meridian Bioscience i wysyłanych do zainteresowanych laboratoriów przez Amerykańskie Towarzystwo Patologów (College of American Pathologists, CAP). Niebezpieczne materiały zawierające wirusa grypy azjatyckiej były sprzedawane i rozsyłane już od października 2004 r. i dotarły do prawie 3800 laboratoriów w 19 krajach. Zdecydowaną większość odbiorców (około 3700) stanowiły placówki amerykańskie i kanadyjskie. Na terenie Europy feralne zestawy szkoleniowe otrzymały nieliczne laboratoria z Belgii, Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii.
Gdy Kanadyjczycy zaalarmowali o rozpoznaniu wirusa H2N2, WHO natychmiast podjęła działania. 8 kwietnia do wszystkich odbiorców wirusa wysłano prośbę o natychmiastowe zniszczenie dostarczonych im materiałów wraz ze szczegółową instrukcją, jak taką operację przeprowadzić. Poproszono także o fachowe zbadanie wszystkich pracowników laboratoriów, u których w ostatnich miesiącach pojawiły się jakiekolwiek objawy chorobowe ze strony układu oddechowego. Do 18 kwietnia wszystkie kraje, z wyjątkiem USA, poinformowały WHO o całkowitym zniszczeniu otrzymanych materiałów zawierających wirusa.
Eksperci WHO ocenili, że ryzyko pandemii grypy azjatyckiej jest małe, zarekomendowali natomiast utworzenie nowych, bardziej rygorystycznych procedur dotyczących pracy z wirusami aktualnie nie krążącymi w populacji. Upublicznienie wiadomości o rozsyłaniu wirusa grypy azjatyckiej zostało celowo opóźnione.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Koton-Czarnecka