Czas wprowadzenia e-medycyny zbliża się nieuchronnie
Czas wprowadzenia e-medycyny zbliża się nieuchronnie
Według ostatnich zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, zakończenie wdrożenia platformy P1 planowane jest na 15 grudnia 2015 roku. Jej głównym zadaniem będzie upowszechnienie obiegu dokumentów w formie elektronicznej w placówkach medycznych na terenie całego kraju. Zanim to nastąpi, przychodnie opieki podstawowej i szpitale będą zobowiązane do dostosowania systemów informatycznych do wymagań ustawodawcy i zadbania o bezpieczeństwo danych pacjentów.
Budowa platformy e-zdrowia pochłonęła dotychczas 700 mln zł, a kolejne 80 mln zł potrzebne jest do stworzenia tzw. szyny usług, czyli rdzenia systemu, umożliwiającego skuteczną wymianę danych między placówkami medycznymi. „Usprawnienie działania systemu ochrony zdrowia, który ma zagwarantować każdemu obywatelowi bezpieczeństwo zdrowotne oraz określony poziom dostępu do usług medycznych, nie jest możliwe bez informatyzacji” — mówi Janusz Atłachowicz, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej (STOMOZ).

Europejscy liderzy
Beneficjentami postępującej cyfryzacji systemu ochrony zdrowia są już obywatele wielu państw europejskich. Jako pierwsza na świecie system elektronicznego przechowywania i udostępniania danych EHR (ang. Electronic Health Record) uruchomiła w 2009 r. Estonia. Obecnie wszystkie wystawiane w tym kraju recepty mają formę elektroniczną, a 70 proc. lekarzy w komunikacji z pacjentami posługuje się pocztą e-mail. W skali europejskiej liderami pod względem poziomu informatyzacji szpitali są również Dania, Szwecja i Finlandia.
Polska ma w stosunku do tych krajów spory dystans do nadrobienia. Według danych Komisji Europejskiej, dostęp do szerokopasmowego Internetu ma zaledwie 11 proc. polskich szpitali, a komputera w czasie konsultacji używa tylko 19 proc. lekarzy pierwszego kontaktu.
Ułatwienia w dokumentacji
Pierwszym krokiem ku zmianie stosowanych praktyk jest upowszechnienie przechowywania i udostępniania cyfrowej dokumentacji medycznej. Już niedługo lekarze będą wystawiać skierowania i popularne L4 w formie elektronicznej, a papierowe karty pacjenta zastąpi rejestr elektroniczny. Zgodnie z aktualnymi planami, obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej obejmie wszystkie placówki służby zdrowia od 1 sierpnia 2017 roku.
Po wejściu w życie nowych przepisów dokumentacja, która wpłynie do placówek świadczących usługi medyczne, będzie skanowana i znakowana za pomocą kodu kreskowego. Dane pacjentów będą następnie wprowadzane bezpośrednio do systemu informatycznego. Dzięki temu zarządzanie dokumentacją, w tym jej przechowywanie, przekazywanie i archiwizacja, stanie się łatwiejsze.
Zapewnienie e-bezpieczeństwa
Tak samo jak w przypadku papierowej dokumentacji medycznej, dane zawarte w jej wersji elektronicznej są objęte tajemnicą i wymagają odpowiedniego zabezpieczenia. Podstawę prawną stanowi w tym przypadku rozporządzenie ministra zdrowia z 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Jednym z dopuszczanych sposobów potwierdzenia autentyczności dokumentacji elektronicznej jest bezpieczny podpis elektroniczny.
„Taki podpis jest równoważny z podpisem złożonym własnoręcznie, co oznacza, że jego użycie niesie ze sobą takie same skutki prawne — mówi dyrektor Elżbieta Włodarczyk, odpowiedzialna za dział podpisów elektronicznych w Krajowej Izbie Rozliczeniowej. — Główną zaletą tego rozwiązania jest możliwość jednoznacznej identyfikacji osoby składającej podpis, co pozwala skutecznie zapobiegać ewentualnym nadużyciom”.
W myśl nowych przepisów, niezawodnej identyfikacji i uwierzytelnienia będzie wymagał dostęp do wszystkich typów dokumentacji medycznej, w tym sprawozdań z przebiegu konsultacji, wykonanych procedur medycznych i diagnostycznych, recept oraz skierowań. „Podpis elektroniczny umożliwia wykrycie wszelkich zmian wprowadzonych w treści dokumentu po jego podpisaniu. Dokumenty w formie cyfrowej mogą być dodatkowo znakowane zapisem czasu, dzięki czemu możliwe jest potwierdzenie daty ich istnienia” — wyjaśnia dyr. Włodarczyk.
Nie tylko oszczędność papieru
Informatyzacja zarządzania dokumentacją medyczną pozwala optymalizować czas pracy i koszty funkcjonowania placówek. „Szacuje się, że w wielu wypadkach pracownicy medyczni muszą poświęcić nawet do 20 proc. czasu pracy na czynności administracyjne. Jeśli zmniejszymy tę wartość, pielęgniarki i lekarze zyskają więcej czasu na kontakt z pacjentem. To z kolei przełoży się na skrócenie kolejek, czyli zwiększenie dostępności usług oraz poprawę jakości leczenia” — mówi Janusz Atłachowicz.
Dotychczasowe doświadczenia placówek ochrony zdrowia potwierdzają, że obok ograniczenia kosztów działalności i sprawniejszego przepływu informacji, istotną zaletą wprowadzenia elektronicznej dokumentacji opatrzonej e-podpisem jest wzrost bezpieczeństwa danych dotyczących stanu zdrowia pacjentów. Dostęp do danych medycznych przyznawany jest jedynie autoryzowanym pracownikom, którzy znajdą się w Centralnym Wykazie Pracowników Medycznych. „Informatyzacja systemu ochrony zdrowia pozwoli również na zmniejszenie ryzyka błędów ze strony personelu, o które nietrudno, biorąc pod uwagę ilość danych medycznych przetwarzanych każdego dnia” — dodaje Janusz Atłachowicz.
Wygodny dostęp do danych medycznych zyskają oczywiście też sami pacjenci. Zgodnie z nowymi przepisami, wszystkie osoby uprawnione do świadczeń otrzymają dostęp do elektronicznego Rekordu Pacjenta, zawierającego informacje o historii chorób, leczenia, a także możliwość rejestracji wizyt online. Dzięki umieszczeniu wszystkich niezbędnych danych w scentralizowanym systemie, pacjenci nie będą musieli okazywać wyników badań w trakcie konsultacji, a wszelkie aktualizacje będą mogli śledzić po zalogowaniu się na indywidualne konto.
Elektroniczny podpis coraz popularniejszy
Zestaw do e-podpisu można kupić lub odnowić w jednej z firm świadczących usługi certyfikacyjne w zakresie bezpiecznego podpisu elektronicznego, którymi są: Krajowa Izba Rozliczeniowa, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Unizeto Technologies, Safe Technologies, Enigma SOI, Eurocert. Wszystkie te firmy są dodatkowo certyfikowane przez Narodowe Centrum Certyfikacji. Na przykład Krajowa Izba Rozliczeniowa, utworzona przez kilkanaście największych polskich banków, oferuje wyrobienie e-podpisu Szafir w swoich kilkunastu placówkach oraz w kilkuset bankach spółdzielczych na terenie całej Polski.
E-podpis może być stosowany zarówno przez firmy, jak i użytkowników indywidualnych, a lista zastosowań bezpiecznego podpisu elektronicznego wydłuża się wraz z kolejnymi nowelizacjami prawa oraz rosnącą liczbą instytucji i urzędów, umożliwiających korzystanie z tego narzędzia. Podpis elektroniczny wykorzystywany jest m.in. do uwierzytelniania integralności e-faktur i deklaracji podatkowych, składania dokumentów do KRS, formularzy z danymi do GIODO oraz podań i wniosków do urzędów. Ponadto e-podpis umożliwia uczestniczenie w przetargach i aukcjach elektronicznych. „Za pomocą podpisu elektronicznego mogą być także potwierdzane roczne rozliczenia z urzędem skarbowym. Do końca stycznia br. przedsiębiorcy zatrudniający powyżej 5 osób, po raz pierwszy objęci obowiązkiem składania rozliczeń w formie elektronicznej, złożyli ponad 300 tysięcy takich dokumentów, tj. niemal o 86 proc. więcej niż przed rokiem” — podkreśla Elżbieta Włodarczyk.
Według ostatnich zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, zakończenie wdrożenia platformy P1 planowane jest na 15 grudnia 2015 roku. Jej głównym zadaniem będzie upowszechnienie obiegu dokumentów w formie elektronicznej w placówkach medycznych na terenie całego kraju. Zanim to nastąpi, przychodnie opieki podstawowej i szpitale będą zobowiązane do dostosowania systemów informatycznych do wymagań ustawodawcy i zadbania o bezpieczeństwo danych pacjentów.
Budowa platformy e-zdrowia pochłonęła dotychczas 700 mln zł, a kolejne 80 mln zł potrzebne jest do stworzenia tzw. szyny usług, czyli rdzenia systemu, umożliwiającego skuteczną wymianę danych między placówkami medycznymi. „Usprawnienie działania systemu ochrony zdrowia, który ma zagwarantować każdemu obywatelowi bezpieczeństwo zdrowotne oraz określony poziom dostępu do usług medycznych, nie jest możliwe bez informatyzacji” — mówi Janusz Atłachowicz, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej (STOMOZ).
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach