Chorzy z rakiem pęcherza moczowego zbyt późno trafiają do specjalisty
W Oddziale Urologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie rocznie wykonuje się około 1000 zabiegów chirurgicznych. Choć ciągle mówi się o pladze nowotworów gruczołu krokowego, tym, co najbardziej niepokoi lekarzy tego oddziału, jest rosnąca liczba przypadków nowotworów pęcherza moczowego. Jedna trzecia wykonywanych przez nich zabiegów związana jest z tym właśnie schorzeniem.
U części chorych zbyt długo próbuje się leczyć guzy pęcherza metodami mniej inwazyjnymi. Efekt - pięcioletni okres przeżycia po wykryciu raka pęcherza moczowego uzyskuje w Polsce tylko ok. 35 procent chorych. O połowę mniej niż np. w krajach Unii Europejskiej.
Wzrost zachorowań
Rak pęcherza moczowego jest najczęściej występującym nowotworem dróg moczowych, stanowi ok. 3 proc. nowotworów złośliwych diagnozowanych w Polsce. 3-4-krotnie częściej występuje on u mężczyzn, ale także u kobiet niepokojąco rośnie liczba zachorowań. Zagrożenie wzrasta z wiekiem, największe przypada na siódmą dekadę życia, lecz raka pęcherza wykrywa się i u trzydziestolatków, i u pacjentów w wieku ponad 80 lat.
,W 1985 roku wśród mężczyzn stwierdzono w Polsce poniżej 2000 zachorowań na ten nowotwór. W 1991 już ponad 3000, a zmarło z tego powodu 1820 chorych. Wśród kobiet na przestrzeni lat 1985-1994 liczba zachorowań podwoiła się. Z 600 kobiet, u których rozpoznano raka pęcherza w 1994 roku, zmarło blisko 60 proc. Tendencja wzrostowa zachorowań na ten nowotwór wciąż się utrzymuje, potwierdza to nasza codzienna praktyka. Specyfiką naszego szpitala jest to, iż trafia tu wielu pacjentów z mniejszych miasteczek regionu i terenów wiejskich, gdzie dostęp do specjalisty jest trudniejszy niż w Krakowie. Pacjentów stale przybywa, ale nie rośnie świadomość zagrożenia, o którym zresztą mówi się stanowczo za mało" - twierdzi dr Marek Wyczółkowski.
Czynniki ryzyka
Najmniej zachorowań występuje w Japonii, najwięcej w Egipcie. Europa plasuje się w środku, lecz i na naszym kontynencie obserwuje się ogromne dysproporcje. Najwyższe wskaźniki mają Włosi, gdzie liczba zachorowań wynosi 97 na 100 tysięcy mieszkańców, w Danii - 38, w Belgii - 34.
,Badania dowodzą, że przynajmniej połowa przypadków zachorowań na ten nowotwór ma związek z paleniem tytoniu. Wpływ na rozwój raka pęcherza ma także stałe narażenie na oddziaływanie związków aromatycznych. Jest to choroba zawodowa osób pracujących m.in. w przemyśle farbiarskim, gumowym, dotyka malarzy, lakierników, drukarzy, pracowników stacji benzynowych. Zgony na raka pęcherza zdarzają się w tych grupach 30-40 razy częściej niż w grupie osób nie narażonych, pomijając oczywiście osoby palące" - podkreśla Piotr Maciukiewicz, zastępca ordynatora oddziału.
Czynniki ryzyka są więc znane. Bardzo czytelne są też pierwsze symptomy choroby. Poza zgłaszanymi przez pacjenta subiektywnymi objawami (np. częste oddawanie moczu czy ból), które mogą mieć mnóstwo, czasem też banalnych przyczyn, diagnozę tego nowotworu ułatwiają powszechne, rutynowe badania diagnostyczne.
,W badaniu ogólnym moczu i w badaniu ultrasonograficznym odchylenia od normy występują praktycznie u wszystkich chorych z rakiem pęcherza. Tylko w sporadycznych przypadkach obraz tych dwóch badań nie jest zmieniony" - mówi dr M. Wyczółkowski.
Prosta diagnoza, skuteczne leczenie
Dlaczego więc większość pacjentów trafia do specjalisty dopiero z nowotworem w zaawansowanym stadium? ,Kiedy pytamy pacjenta, czy stwierdzono u niego już kiedyś krew w moczu, często mówi, że tak, ale nie przywiązywał do tego większej wagi. Często też pacjent przychodzi z wynikiem ultrasonografii jamy brzusznej, którą wykonano przy pustym pęcherzu, czyli przechodząc do porządku dziennego nad tym, że takie badanie nie mogło pokazać ewentualnych zmian" - mówi Piotr Maciukiewicz.
Wielu chorych z zaawansowanym rakiem pęcherza moczowego zgłasza się już po jakimś leczeniu - nieskutecznym, podejmowanym przez lekarzy pierwszego kontaktu bez konsultacji ze specjalistą lub przez urologów preferujących metody mniej inwazyjne.
,Profesor Zygmunt Dobrowolski z Collegium Medicum UJ w swojej pracy napisał wprost: rak pęcherza jest wyrzutem sumienia polskich urologów" - cytuje dr M. Wyczółkowski.
Metody leczenia raka pęcherza moczowego, jak w każdym przypadku, zależą od jego formy. Rak powierzchowny poddawany jest zwykle elektroresekcji przezcewkowej, z ewentualnym uzupełnieniem leczenia o immunoterapię lub chemioterapię miejscową. Leczenie raka w stadium naciekowym polegać powinno, zdaniem specjalistów, prawie zawsze na całkowitym usunięciu pęcherza z równoczesnym wytworzeniem innego odprowadzenia moczu.
Błąd zaniechania
,Najczęściej popełnianym błędem jest niestety leczenie postaci naciekowej nowotworu, przy dużej nawrotowości choroby, kolejnymi elektroresekcjami. Jeśli w krótkim czasie po elektroresekcji pojawiają się kolejne zmiany i stwierdza się progresję, należy podjąć decyzję o leczeniu radykalnym" - twierdzi Piotr Maciukiewicz.
,Drugim błędem, z którym spotykam się też w naszej praktyce, jest brak odbarczenia nerek z niewydolnością obturacyjną. U takiego pacjenta należy jak najszybciej przywrócić funkcję przynajmniej jednej nerki. Nie zawsze się to robi, co oczywiście ma ogromny wpływ na dalsze rokowania" - dodaje dr Marek Wyczółkowski.
Zdaniem specjalistów, najwyższy czas wypowiedzieć nowotworom pęcherza moczowego wojnę równie zdecydowaną jak w przypadku raka gruczołu krokowego czy raka piersi. Statystyki budzą grozę. W tym przypadku grozę budzi również tragiczna w skutkach nieświadomość.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków