Brak reprezentacji pracodawców a negocjacje podwyżek płac
Rząd planuje przeznaczyć na podwyżki w ochronie zdrowia 4 mld zł. Według deklaracji ministra zdrowia, kwota ta miałaby uwzględniać podwyższenie dotychczasowych wynagrodzeń o ok. 30 proc. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób pieniądze te miałyby skutecznie trafić do pracowników, tak aby nie "rozpłynęły się" w systemie, jak to ostatnio miało miejsce w przypadku podwyżek z tytułu "ustawy 203".
Zespół zaopiniuje czy zobowiąże?
Tryb powstania zespołu trójstronnego przesądził o tym, że przedstawicieli pracowników i pracodawców wyznaczyły organizacje wchodzące w skład Komisji Trójstronnej. O ile jednak centrale związkowe (Forum Związków Zawodowych, NSZZ "Solidarność" i OPZZ) rzeczywiście zrzeszają silne związki zawodowe pracowników służby zdrowia, więc mogą właściwie reprezentować ich interesy, o tyle centrale pracodawców (Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, Konfederacja Pracodawców Polskich, Związek Rzemiosła Polskiego oraz Business Centre Club) wydają się niereprezentatywne dla pracodawców publicznej służby zdrowia. Sprawia to, że uzgodnienia poczynione na tym forum będą wiążące dla rządu i związków zawodowych, ale nie będą musiały być respektowane przez SP ZOZ-y.
W tym świetle zespół może odgrywać co najwyżej rolę ciała konsultacyjnego dla poczynań rządu w kwestii przepływu środków do SP ZOZ-ów. Nie może być jednak uznany za właściwe forum porozumienia pomiędzy pracownikami i pracodawcami publicznej służby zdrowia, gwarantujące uzyskanie rzeczywistych podwyżek. Istota problemu polega na tym, że obecnie nie ma takiej organizacji pracodawców publicznej służby zdrowia, która mogłaby reprezentować interesy SP ZOZ-ów na forum krajowym.
Pracodawcy niezorganizowani
Udział przedstawicieli SP ZOZ-ów w negocjacjach na temat płac w służbie zdrowia jest o tyle istotny, że wprowadzenie podwyżek wynagrodzeń, o ile nie przyjmie nadzwyczajnej formy podwyżek ustawowych, wymaga ostatecznie wpisania odpowiednich postanowień do układów zbiorowych pracy lub innych porozumień zbiorowych bądź wprost do regulaminów wynagradzania w zakładach. Postanowienia takie muszą więc zostać zaakceptowane przez pracodawców.
Gdyby istniała ogólnokrajowa organizacja pracodawców SP ZOZ-ów, to podwyżki mogłyby zostać wprowadzone w sposób jednolity na terenie całego kraju, poprzez jeden ponadzakładowy układ zbiorowy pracy dla pracowników służby zdrowia. Tymczasem układy zbiorowe mogą być zawierane tylko z organizacjami pracodawców istniejącymi na danym szczeblu lokalnym bądź też osobno w poszczególnych zakładach. Nie oznacza to jednak, że uzgodnienia w sprawie wprowadzenia podwyżek nie mogą być dokonane na wyższym szczeblu. Mogą, o ile rozmowy będą prowadzone z przedstawicielami organów założycielskich SP ZOZ-ów, czyli samorządów, które posiadają swoje reprezentacje ogólnokrajowe (takie jak Związek Powiatów Polskich, czy Związek Województw Rzeczypospolitej Polskiej), jak i regionalne. Wprawdzie ani organy założycielskie, ani ich organizacje nie są uprawnione do zawierania układów zbiorowych pracy, ale samorządy, jako właściciele zakładów, mogą wystąpić w roli gwarantów, zapewniających wprowadzenie poczynionych uzgodnień do tych aktów.
Dlatego w zespole zajmującym się kwestią podwyżek w publicznej służbie zdrowia zasadnym wydaje się zastąpienie obecnych przedstawicieli organizacji pracodawców przez przedstawicieli organizacji samorządu terytorialnego. Należałoby ponadto pomyśleć o uruchomieniu dialogu na szczeblu regionalnym, gdzie przy poszczególnych urzędach wojewódzkich działają wojewódzkie komisje dialogu społecznego. Komisje te mają tę przewagę nad zespołem trójstronnym, że są czterostronne, ponieważ w ich skład wchodzi z mocy prawa także przedstawiciel marszałka województwa i przedstawiciele strony samorządowej.
Mechanizm ustalania podwyżek jest, ale nie działa
W dyskusji na temat podwyżek zapomina się o tym, że "ustawa 203", poza przyznaniem określonych kwot podwyżek dla pracowników, wprowadziła rozwiązanie systemowe, polegające na włączeniu SP ZOZ-ów do ogólnokrajowego, negocjacyjnego systemu kształtowania przyrostu wynagrodzeń u przedsiębiorców. System ten polega na tym, że co roku Komisja Trójstronna ogłasza maksymalne wskaźniki przyrostu wynagrodzeń, a pracodawcy, opierając się na tych wskaźnikach, powinni co roku, w terminie do 10 marca, ustalać przyrost wynagrodzeń w zakładzie. Z sygnałów, jakie docierają od czytelników wynika, że kierownicy SP ZOZ-ów zupełnie ignorują swoje obowiązki w tym zakresie. A przecież stosując się do tych przepisów, mogliby wywierać stały nacisk na dopływ dodatkowych środków z Narodowego Funduszu Zdrowia, wskazując na wzrost kosztów udzielanych świadczeń, spowodowany koniecznością podniesienia wynagrodzeń. Uchylając się od tego, kierownicy SP ZOZ-ów powodują, że przyrost wynagrodzeń w ich zakładach w ogóle nie następuje, co po upływie kilku lat prowadzi do gwałtownej eskalacji tłumionych żądań płacowych.
Podstawa prawna:
art. 4 ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1995 r. nr 1, poz. 2 ze zm.).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda