Białaczki u dzieci są wyleczalne, tylko trzeba odpowiednio wcześnie je wykryć
?U dziecka, u którego doszło do zmian w obrazie krwi pod wpływem rozwoju nowotworu szpiku, jakim jest białaczka, nie ma efektów leczenia antybiotykami z powodu infekcji lub efekt jest krótkotrwały, jedno- bądź dwudniowy" - wyjaśnia prof. Jerzy R. Kowalczyk, konsultant krajowy ds. hematologii i onkologii dziecięcej.
W przypadku objawów nie ustępujących przez kilka dni leczenia, lekarz poz powinien wykonać podstawowe badania, które pozwolą mu różnicować inne powszechnie występujące schorzenia wieku dziecięcego. Do takich badań należy morfologia krwi ze wzorem odsetkowym krwinek białych, liczbą trombocytów i najlepiej z retikulocytozą.
Zdaniem prof. J. Kowalczyka, gdy w obrazie morfotycznym krwi stwierdza się odchylenia od wartości prawidłowych, dziecko należy skierować do ośrodka referencyjnego. ?Lekarz medycyny rodzinnej powinien wziąć pod uwagę, że jedną z przyczyn określonych objawów może być nowotwór - zaznacza prof. J. Kowalczyk. - Jeżeli wystąpi zbieżność objawów i obrazu laboratoryjnego czy rentgenowskiego, to zawsze lepiej zasięgnąć porady specjalisty, który może wykluczyć lub potwierdzić rozpoznanie".
Oprócz zmian morfotycznych krwi podejrzenie powinno wzbudzić przedłużające się powiększenie węzłów chłonnych. Istotne jest szybkie działanie, by stwierdzić, czy jest to niegroźny odczyn, który ustąpi po określonym czasie, czy zmiana rozrostowa.
Dużo trudności diagnostycznych sprawia infekcja zwana mononukleozą zakaźną, w której występują wszystkie objawy charakterystyczne również dla białaczki, w tym także zmiany we krwi obwodowej. Taka zmienna morfologia powinna wzbudzić niepokój, a badanie szpiku pomoże wyjaśnić wątpliwe przypadki. Może okazać się, że jest to tylko mononukleoza zakaźna, jednak czasami u dziecka leczonego z powodu infekcji wywołanej wirusem Ebsteina-Barr może być po 3-6 tygodniach rozpoznany proces rozrostowy.
Zdarza się, że pacjent leczony był przez 2-3 miesiące z powodu chorób tkanki łącznej, w tym reumatoidalnego zapalenia stawów czy innych kolagenoz, ale później okazywało się, że jest to rozrost nowotworowy, np. białaczka. ?Przyjęliśmy z reumatologami zasadę, że zanim włączą jakieś leczenie w kierunku kolagenozy, najpierw wykonane zostaną badania szpiku, żeby uniknąć pomyłek diagnostycznych. Zazwyczaj jest to przestrzegane" - mówi prof. J. Kowalczyk.
Uwaga: Klinika Hematologii i Onkologii Dziecięcej w porozumieniu z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Lublinie organizuje szkolenia dla lekarzy w zakresie diagnozowania wszystkich nowotworów dziecięcych i współpracy z ośrodkiem referencyjnym. Dobrowolne, bezpłatne kursy organizowane są w kilku województwach (mazowieckie, lubelskie, łódzkie, świętokrzyskie, podkarpackie, podlaskie).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Karolina Stępień, Lublin