Pod maską hipochondrii może przebiegać wiele groźnych chorób

lek. Sławomir Badurek
opublikowano: 27-01-2004, 00:00

Pacjent hipochondryk jest dla większości lekarzy jak zły sen. Chcieliby, by pojawiał się możliwie jak najrzadziej, a najlepiej dręczył kolegę. Tymczasem dobra komunikacja między leczącym a leczonym to podstawowy warunek sukcesu w terapii hipochondrii i zarazem jedyna szansa na wykrycie poważnych chorób somatycznych, rozpoczynajacych się w mało charakterystyczny sposób.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czym jest hipochondria?

Mianem hipochondrii (łac. hipochondriasis), nerwicy hipochondrycznej, tudzież zgodnie z tradycyjną terminologią - "angielskiej choroby", określa się zaburzenie psychiczne, przejawiające się nadmierną troską o własne zdrowie i zaabsorbowaniem rozmaitymi objawami, co prowadzi do przeświadczenia, że jest się poważnie chorym. Rozpoznanie staje się prawdopodobne, gdy taki stan trwa przynajmniej pół roku, nie ma charakteru i intensywności urojenia, i nie ogranicza się do zaobserwowanych przez pacjenta nieprawidłowości we własnym wyglądzie.

Nie wiadomo, jaki odsetek populacji dotknięty jest hipochondrią. Według różnych szacunków, chodzi o kilka do kilkunastu procent. Przeważają kobiety, głównie młode w wieku 20-40 lat, choć związek z płcią i wiekiem nie jest wcale wyraźny. Na hipochondrię bardziej narażone są osoby chorowite w dzieciństwie i rodzinnie obciążone schorzeniami somatycznymi, zwłaszcza nowotworami. Nerwicę hipochondryczną może również wyzwolić poważna choroba u kogoś z kręgu znajomych. Częstą przyczyną ucieczki do świata chorób są niepowodzenia i brak satysfakcji z życia.

Przychodząc do lekarza, hipochondryk oczekuje potwierdzenia diagnozy ciężkiej choroby somatycznej. Podaje przy tym szereg rozmaitych dolegliwości z zakresu różnych narządów i układów. Do najczęściej zgłaszanych należą bóle, drętwienia, mrowienia, zaburzenia czucia i ogólne osłabienie. Z reguły skargi są wyolbrzymiane i dotyczą symptomów mieszczących się w granicach fizjologii. Jeśli na dodatek narzeka młoda osoba, która "powinna" być zdrowa, lekarz dość szybko nabiera pewności, że ma przed sobą hipochondryka. O takich pacjentach lekarze pracujący razem często ze sobą rozmawiają, wzajemnie utwierdzając się w przekonaniu o słuszności postawionej diagnozy.

Oficjalnie hipochondria rozpoznawana jest niezwykle rzadko. Powody są dwa. Pierwszy i zarazem podstawowy to powszechne uznawanie hipochondrii za wariant zdrowia i co za tym idzie - stan niewymagający leczenia. Drugi to obawa przed pomyłką diagnostyczną, bo a nuż ktoś coś kiedyś u uznanej za okaz zdrowia osoby wykryje.

Najczęstsza jest sytuacja, gdy lekarz wie, że ma przed sobą hipochondryka, ale nie informuje o tym pacjenta. Zamiast oczekiwanej diagnozy, pacjent dowiaduje się, że jest zdrowy. To go oczywiście nie zadowala. Pojawia się w gabinecie znowu i znowu, bo dręczące go dolegliwości nie ustępują. W tym czasie może też odwiedzać innych specjalistów, szukając kogoś, kto mu wreszcie pomoże. Ale wzięci klinicyści mają z reguły mało czasu na długie rozmowy. Receptą na skargi pacjenta jest... recepta. Pół biedy, gdy przepisywane są preparaty o sile placebo. Bywa, że farmakoterapia jest agresywna, a pacjent przyjmuje wiele leków wypisywanych w różnych gabinetach. Polipragmazja wzbogaca sygnalizowane uprzednio dolegliwości o niepożądane skutki działania leków.

Hipochondryk u lekarza - ważna rozsądna diagnostyka

Prędzej czy później zaczyna się wykonywanie badań diagnostycznych. Ich spektrum bywa bardzo szerokie. Nierzadko sięga się po drogie i inwazyjne metody diagnostyczne, przeprowadzane w warunkach szpitalnych. Na wyraźną sugestię pacjenta!

Rozbudowana diagnostyka wzmacnia u pacjenta z hipochondrią poczucie choroby. Dr n. med. Ignacy Lubiński, ordynator Oddziału Neurologii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu, przestrzega jednak przed potępianiem w czambuł lekarzy serwujących kosztowne badania ludziom uważanym za hipochondryków. Podaje przykład młodego mężczyzny, który zgłosił się do lekarza poz z powodu przemęczenia. Podczas którejś z kolei wizyty został skierowany do neurologa. Ten nie stwierdził istotnych odchyleń od normy i odesłał pacjenta do poradni ogólnej. Lekarz rodzinny, uzbrojony w opinię specjalisty, był pewny, że pacjentowi nic poważnego nie dolega. Zaniepokojony brakiem poprawy mężczyzna trafił w końcu do innego neurologa. Ten zalecił rezonans magnetyczny. Badanie uwidoczniło odchylenia charakterystyczne dla stwardnienia rozsianego - choroby, która może rozpoczynać się pod maską przewlekłego zmęczenia" - mówi Ignacy Lubiński.

Z kolei doktor n. med. Sławomir Czachowski, lekarz rodzinny z Torunia, adiunkt w Katedrze Lekarza Rodzinnego AM w Bydgoszczy, wspomina 40-letnią kobietę szukającą porady z powodu drętwienia kończyny dolnej. Pacjentka chodziła od jednego lekarza do drugiego. Jak się okazało, powodem jej dolegliwości był chłoniak. "Takie przypadki powinny znaleźć się w specjalnej księdze ku przestrodze lekarzy zbyt szybko i pochopnie przyklejających pacjentom etykietkę hipochondrii" - podkreśla doktor Sławomir Czachowski.

I rzeczywiście. Zdecydowana większość poważnych chorób przewlekłych może, przynajmniej w początkowym etapie, przebiegać pod maską hipochondrii. Nawet w przypadku młodych dorosłych należy zawsze pomyśleć o nowotworze, endokrynopatii lub chorobie układowej. Oprócz schorzeń somatycznych, hipochondrię różnicuje się z chorobami psychicznymi, przede wszystkim z depresją.

Trzeba rozmawiać z hipochondrykiem i go rozumieć 

Zdaniem dr. S. Czachowskiego, każdego pacjenta należy postrzegać w sposób holistyczny i mówić nie tyle o hipochondrii, co o pewnym zespole potrzeb pacjenta. "Jeśli ktoś do mnie przychodzi ze swoimi dolegliwościami, to widocznie są one dla niego ważne i oczekuje pomocy. Nie da się we właściwy sposób rozpoznać potrzeb pacjenta bez nawiązania z nim dobrego kontaktu - podkreśla S. Czachowski. - Jak wynika z przeprowadzonych badań, pacjenci często nie rozumieją, co do nich mówimy, ale i my mamy kłopoty z ustaleniem, co oni chcą nam przekazać. Wiele poprawić mogłyby szkolenia prowadzone przez odpowiednio przygotowanych psychologów".

Psycholog może być również dobrym terapeutą dla hipochondryka, o ile lekarz rodzinny nie potrafi skutecznie mu pomóc. Do użytecznych metod należy terapia grupowa i hipnoza. Problemem może być namówienie pacjenta do skorzystania z porady psychologa, lecz z pewnością zaakceptuje on to łatwiej niż skierowanie do psychiatry.

W hipochondrii leki należy stosować z dużą rozwagą, a ich rola może być jedynie pomocnicza. Standardów farmakoterapii nie wypracowano. Najpewniej dlatego spektrum stosowanych medykamentów jest bardzo szerokie. Są m.in. doniesienia na temat wykorzystania ziołowych i homeopatycznych preparatów o sile placebo, blokerów receptorów beta i kanałów wapniowych oraz neuroleptyków. Dobrze udokumentowano przydatność w hipochondrii medycyny fizykalnej, w tym masaży i bandażowania z dodatkiem balsamów i maści. Pacjentów należy namawiać do ruchu. "Poprawa sprawności fizycznej przez proste, systematycznie wykonywane ćwiczenia pomaga złagodzić objawy hipochondrii i schorzeń często z nią skojarzonych, takich jak napięciowy ból głowy i fibromialgia" - uważa dr Ignacy Lubiński.
Precyzyjną ocenę różnych metod terapii utrudnia naturalny przebieg hipochondrii. Charakterystyczne są trwające miesiące lub lata remisje. Z drugiej strony stwarza to szanse samoistnej poprawy.

Paradoks hipochondrii

Dr Izabela Sebastyańska, psycholog, adiunkt w Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie:

Hipochondria niesie ze sobą przede wszystkim cierpienie fizyczne i psychiczne oraz wynikające stąd ograniczenie możliwości życiowych. Jest również druga, paradoksalna strona choroby, tak zwana pozytywna intencja. Choroba może zaspokajać osobiste potrzeby, których nie jesteśmy w stanie realizować na poziomie świadomym naszego funkcjonowania. Dzięki hipochondrii możemy zyskać uwagę i zainteresowanie najbliższych, ich życzliwość, zrozumienie, a nawet miłość. Choroba to także wybawienie od obowiązków, szybkiego tempa życia i współzawodnictwa, z którymi nie mogliśmy dać sobie wcześniej rady. 

Hipochondria nie jest więc celem samym w sobie, ale środkiem, by odpocząć od życia, które nie satysfakcjonuje lub rani, a którego, według subiektywnej oceny pacjenta, nie jest on w stanie zmienić. Jest niekiedy jednym dostępnym rozwiązaniem życiowych problemów czy trudności. Rozwiązaniem wybieranym na poziomie podświadomym. Pacjent nie wybiera bowiem świadomie choroby, co więcej - nie chce chorować. Z drugiej strony tylko choroba daje mu możliwość osiągnięcia danego celu. W końcu więc poddaje się jej, nie wiedząc, w jaki inny sposób osiągnąć pożądany przez siebie rezultat

Hipochondria jest swoistym lekiem na ból psychiczny wynikający z niemożności realizacji siebie. Ów zachodzący w podświadomości proces wydaje się być odpowiedzią na pytanie: dlaczego hipochondrycy nie przyjmują racjonalnych, opartych na faktach, argumentów. Są one po prostu podświadomie wypierane i racjonalizowane jako podważające wiarygodność środka mającego prowadzić do osiągnięcia danego celu, czyli choroby. Jeśli więc hipochondrykowi skarżącemu się na bóle brzucha wykonamy tomografię komputerową jamy brzusznej i wynik okaże się prawidłowy, to nasz pacjent może to sobie tłumaczyć niedoskonałością aparatu i nie zrezygnuje z dalszych poszukiwań choroby. 

Zmiana sposobu myślenia o sobie i swoim życiu za pomocą metod hipnozy czy Neurolingwistycznego Programowania może być skuteczną terapią hipochondrii. Przeformułowanie w Sześciu Krokach - metoda NLP pozwala na dotarcie do faktycznej psychicznej przyczyny choroby przez odnalezienie pozytywnej intencji, czyli pozytywnego celu choroby. Następnie umożliwia dotarcie do innych aniżeli choroba sposobów realizacji danego celu. Pacjent ostatecznie odnajduje możliwości zdrowego zaspokajania swoich potrzeb bez odwoływania się do choroby, np. poświęca świadomie więcej czasu na odpoczynek, zmienia pracę lub usprawnia komunikację z życiowym partnerem.

Groźne choroby pod maską hipochondrii

Zespół przewlekłego zmęczenia
Cechy charakterystyczne: nasilone zmęczenia o nagłym początku, które trwa przynajmniej pół roku, istotnie upośledza codzienną aktywność i współistnieje z różnorodnymi objawami układowymi i neuropsychicznymi.
Badania dodatkowe: podstawowa analiza krwi i moczu oraz ocena czynności tarczycy. W przypadku wątpliwości rozszerzona diagnostyka laboratoryjna.
Diagnostyka obrazowa: nie ma (obecnie w fazie eksperymentalnej).
Leczenie: fizykoterapia, psychoterapia, grupa wsparcia, terapie alternatywne. 

Fibromialgia
Cechy charakterystyczne: powszechnie występujące dolegliwości bólowe wywołane przez ucisk tzw. punktów wyzwalających, zlokalizowanych w wielu okolicach głowy, tułowia i kończyn). Często współistnieje wzmożone napięcie nerwowe i utrata IV fazy snu.
Badania laboratoryjne: podstawowa analiza krwi i moczu, kinaza kreatynowa, hormony tarczycy. 
Diagnostyka obrazowa: termografia. 
Leczenie: fizykoterapia, hipnoza, zalecana pełna aktywność fizyczna.
Uwaga: w Stanach Zjednoczonych fibromialgia jest źródłem inwalidztwa i niezdolności do pracy przypuszczalnie większym niż rzs. 

Zespół jelita nadwrażliwego
Cechy charakterystyczne: zmiana rytmu wypróżnień pod postacią biegunki występującej naprzemiennie z zaparciami, dominującej biegunki lub zaparcia. Występuje u około 15 proc. populacji.
Badania laboratoryjne: podstawowa analiza krwi i moczu, kał na pasożyty i jaja oraz na posiew.
Diagnostyka obrazowa: w przypadkach wątpliwych kolografia, pasaż przewodu pokarmowego.
Leczenie: zależnie od dominujących objawów leki wpływające na motorykę przewodu pokarmowego, środki rozkurczowe i przeciwwzdęciowe, sedacja.

Zespół Münchhausena
Cechy charakterystyczne: nałogowe domaganie się opieki medycznej; chory przedstawia dramatyczne i mające pozory prawdopodobieństwa wywiady chorobowe, w całości fikcyjne.
Badania laboratoryjne: nie zalecane.
Diagnostyka obrazowa: nie zalecana.
Leczenie: psychoterapia, techniki modyfikacji zachowania.

Źródło: Griffit: 5 minut konsultacji klinicznej, Urban & Partner, 1998.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: lek. Sławomir Badurek

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.