Benzodiazepiny: będzie trudniej o receptę? Szef MZ zapowiada zmiany
W czwartek (24 listopada) podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski zapytany został o narastający problem uzależnień od leków z grupy benzodiazepin. - Mamy pewne sygnały o nadużyciach, dlatego będziemy wprowadzali zmiany - poinformował szef MZ.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii (IPiN) w Warszawie pt. "Reforma psychiatrii: wyzwania systemowe związane ze zmianą modelu organizacji ochrony zdrowia psychicznego" dopytywano ministra zdrowia m.in. o narastający problem uzależnień od leków z grupy benzodiazepin.
– Czy Ministerstwo Zdrowia taki problem zauważa? Co można z tym zrobić? Może trzeba zmienić przepisy, żeby było wiadomo, kto może takie recepty wystawiać - np. wyłącznie psychiatrzy? Czy recepty na takie leki powinny być wystawiane online? Duża ich ilość jest pozyskiwana w ten sposób - dopytywał dziennikarz “Faktów” TVN.
Leki z grupy benzodiazepin: będą ograniczenia?
- Zauważamy problem. Nasze analizy wskazują, że możliwość wystawienia recept na te leki przez niespecjalistów na poziomie POZ, także w wyniku teleporady - generuje nadużycia, są takie sygnały. Dlatego będziemy wprowadzali zmiany regulacyjne. W tej chwili nad nimi pracujemy - poinformował Niedzielski.
Na problem niedawno zwracał uwagę m.in. Marek Balicki, specjalista psychiatrii i były minister zdrowia. - Ocenia się, że same benzodiazepiny przyjmuje przewlekle 15-20 proc. seniorów - mówił pod koniec października w rozmowie z portalem gazeta.pl. - Do powstawania uzależnień przyczyniają się też działania lekarzy - dodał, wskazując na “łatwość w przepisywaniu leków, które dają szybki efekt”. - Jeśli pacjent zgłasza zaburzenia snu, a wizyta trwa krótko, to prostym rozwiązaniem jest przepisanie recepty na benzodiazepiny albo którąś "zetkę". To jest dla lekarza wygodne - ocenił.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Szanse i ograniczenia nowych leków przeciwpsychotycznych
Jak przykład podał też depresję, w przypadku której “na efekt działania leków antydepresyjnych trzeba zaczekać kilka tygodni, dlatego w pierwszym okresie, kiedy efektu jeszcze nie ma, a nasila się lęk, można dodatkowo zastosować benzodiazepiny”, żeby pomóc pacjentowi przetrwać trudny, ściśle określony i krótki czas. - Psychiatrzy wiedzą, jakie są tego skutki, i dlatego – poza ściśle określonymi sytuacjami – w zasadzie nie stosują tych leków. Generalnie większość recept zapisują lekarze rodzinni, którzy znają pacjentów i mają z nimi najczęstszy kontakt - wyjaśniał Balicki.
Dodał, że obecnie mamy model, w którym każdy lekarz ma prawo wypisać receptę na każdy lek i trudno sobie wyobrazić inny.
Benzodiazepiny. Już trzy lata temu powstały rekomendacje dla lekarzy rodzinnych
– Brakuje w Polsce szeroko zakrojonego badania dotyczącego skali występowania uzależnienia od leków. Chodzi przede wszystkim o leki z grupy uspokajających, czyli głównie benzodiazepiny (…). Mówimy oczywiście o lekach zarejestrowanych i uznanych jako bezpieczne, ale tylko wówczas, gdy są zażywane w określonych dawkach i przedziale czasowym - wskazywał w “Pulsie Medycyny” pod koniec 2020 roku psychiatra, dr n. med. Andrzej Silczuk, kierownik Zespołu Profilaktyki i Leczenia Uzależnień Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Jeszcze wcześniej, bo już trzy lata temu pod patronatem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej opracowano rekomendacje dla lekarzy rodzinnych, jak bezpiecznie stosować benzodiazepiny. Zawierają one między innymi dekalog stosowania tych leków.
"Benzodiazepiny (BDZ) są lekami, które przez lata były nadużywane. Z uwagi na ich potencjał uzależniający oraz potencjalne działania niepożądane bardzo ważne jest, aby lekarz rodzinny znał aktualny stan wiedzy dotyczący wskazań i środków ostrożności w przypadku leczenia pacjenta BDZ." - czytamy w dokumencie.
Źródło: Puls Medycyny