Antybiotykoterapia u dzieci
W Warszawie odbył się IV Kongres Światowego Towarzystwa Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego (WSPID).
"Cieszymy się tym bardziej, że przyjechali do nas wykładowcy z autentycznej pierwszej ligi, top spikerzy najważniejszych kongresów. Ale oprócz tego gościliśmy wielu kolegów z państw, które na tego typu zjazdach bywają stosunkowo rzadko: z Ameryki Południowej, Afryki, z krajów arabskich. Organizując tę konferencję, staraliśmy się także pomóc kolegom z Europy Wschodniej - udało nam się zorganizować stypendia dla lekarzy z Gruzji i Białorusi. Niektórym z nich pobyt sponsorowały firmy farmaceutyczne. Taki kongres to ogromne wydarzenie i cieszymy się, że tak wielu z nas mogło wziąć w nim udział" - mówi prof. J. Wysocki.
Krajowymi współorganizatorami kongresu były Polskie Towarzystwo Wakcynologii i Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.
Ostrożniej z antybiotykami trzeciej i czwartej generacji
Podczas obrad omawiano głównie problemy związane z profilaktyką immunizacyjną, przedstawiono postępy w tej dziedzinie, a także dokonano modyfikacji międzynarodowych kalendarzy szczepień, w których uwzględniono m.in. szczepionki wieloskładnikowe, uodparniające przeciwko wielu chorobom równocześnie. Sporo miejsca poświęcono również profilaktyce zakażeń zawodowych - omawiano m.in. schemat organizacyjny, którego zastosowanie minimalizuje szerzenie się infekcji na oddziałach wcześniaków, noworodków i małych dzieci. Wykazano zależność rodzaju zakażeń od oddziału, na który trafiają dzieci - ryzyko zakażeń zwiększają: leczenie wspomagane respiratorami, używanie kateterów dożylnych, a także odżywianie pozajelitowe.
"Bardzo ważnym aspektem tego kongresu były wypowiedzi amerykańskich referentów, którzy zaapelowali do lekarzy, by bardziej racjonalnie podchodzili do antybiotykoterapii. Namawiali do przeciwstawienia się rutynowemu stosowaniu wankomycyny i cyklosporyny trzeciej i czwartej generacji, których nadmierne użycie spowodowało uodpornienie populacji. Zdaniem specjalistów, zanim uzyskamy konkretną hodowlę drobnoustroju wywołującego zakażenie i będziemy mogli wybrać właściwy lek, na który wirus okaże się wrażliwy, należy sięgać po najprostsze antybiotyki z grupy aminoglikozydowych, na które wrażliwość jest dużo większa. Dopiero potem stosować antybiotyki trzeciej i czwartej generacji. Dużo mówi się także o renesansie penicyliny" - relacjonuje prof. Andrzej Gładysz, konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych.
Międzynarodowa burza mózgów
Podczas kongresu odbyło się kilka sesji satelitarnych, na których mówiono o nowych szczepionkach, m.in. przeciwko rotawirusom czy wirusowi brodawczaka HPV. Przedstawiono pierwsze efekty stosowania tych szczepionek i korzyści z tego wynikające. "Perspektywa pojawienia się w 2007 r. w Polsce szczepionki chroniącej przed rotawirusem wywołującym biegunki u małych dzieci, a jednocześnie odpowiedzialnym za zakażenia szpitalne, stwarza obiecujące perspektywy na zahamowanie tych epidemii" - uważa A. Gładysz.
Wiele sesji poświęcono epidemiologii wirusowych zakażeń u dzieci ze szczególnym uwzględnieniem układu oddechowego oraz zakażeń przewodu pokarmowego. Bardzo ciekawa w opinii uczestników była sesja poświęcona transmisji zakażeń matczyno-płodowych, z nowymi danymi na temat przeniesienia wirusa HIV.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka