Antybiotyki w zapaleniu górnych dróg odechowych

dr med. Paweł Grzesiowski, ; Zakład Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych, Narodowy Instytut Leków
opublikowano: 03-10-2007, 00:00

Podstawowym antybiotykiem pierwszego rzutu, rekomendowanym przez wszystkie gremia naukowe w leczeniu ostrych zakażeń górnego odcinka układu oddechowego (poza anginą) jest amoksycylina. Od czego zależy, czy w aktualnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce można nadal leczyć ostre zapalenie ucha środkowego lub zatok w I rzucie amoksycyliną?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Amoksycylina jest optymalnym antybiotykiem ze względu na penetrację do ogniska zapalnego, jak również najsilniejszym lekiem przeciw wrażliwym szczepom pneumokoków i pałeczek hemofilnych. Jednak od kilku lat obserwujemy zwiększający się udział w tych zakażeniach pałeczek hemofilnych opornych na amoksycylinę, tzw. typ BLNAR (beta-lactamase-negative, ampicillin-resistant H. influenzae). Częstość ich występowania w Polsce ocenia się obecnie na około 15 proc. Możliwe, że na zwiększenie ich znaczenia w zakażeniach układu oddechowego mają wpływ masowe szczepienia ochronne przeciw H. influenzae typu b, co spowodowało wymianę krążących szczepów na szczepy bezotoczkowe, które posiadają właśnie ten mechanizm oporności. Kliniczne znaczenie tego zjawiska oraz jego mechanizmy molekularne nie są jeszcze do końca poznane, ale wymagają szczegółowych analiz oraz ewentualnych zmian w rekomendacjach.
Drugim gatunkiem bakteryjnym odpowiedzialnym za zapalenie ucha środkowego jest pneumokok, którego niewrażliwość na penicylinę w różnych regionach Polski znacznie się waha. Niektóre szczepy wykazują jednak jedynie obniżoną wrażliwość na penicylinę, co można przełamać, podając wyższe dawki amoksycyliny. Inne szczepy, które wykazują pełną oporność na penicylinę, muszą być leczone cefalosporynami III generacji lub wankomycyną.
Opisane powyżej zjawiska muszą być szczegółowo monitorowane, ponieważ mogą stanowić barierę dla skuteczności amoksycyliny w terapii empirycznej zapalenia ucha środkowego, a także innych zakażeń układu oddechowego.
Odmienna sytuacja epidemiologiczna dotyczy ostrego zapalenia gardła i migdałków, czyli ropnej anginy. W tym przypadku głównym drobnoustrojem odpowiedzialnym jest paciorkowiec ropotwórczy S. pyogenes. Od wielu lat toczą się spory między lekarzami, czy lepiej leczyć ostre zapalenie migdałków w I rzucie penicyliną przez 10 dni, czy makrolidami? Jak wynika z analiz epidemiologicznych, paciorkowiec ropotwórczy jest niezmiennie wrażliwy w 100 proc. na penicylinę, natomiast oporność na makrolidy sięga nawet 25 proc. w zależności od regionu.
Wobec wspomnianych zjawisk, w obecnej skomplikowanej sytuacji epidemiologicznej, dobór antybiotyku powinien być oparty również na analizie jego właściwości farmakokinetycznych i farmakodynamicznych, ze szczególnym uwzględnieniem aktywności przeciwbakteryjnej opartej na minimalnym stężeniu hamującym (minimum inhibitory concentration - MIC). Współczesne trendy w antybiotykoterapii zakładają stosowanie wyższych dawek antybiotyków niż w przeszłości po to, by zwiększyć ich aktywność przeciwbakteryjną, czyli utrzymywanie się stężenia aktywnej substancji powyżej MIC.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr med. Paweł Grzesiowski, ; Zakład Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych, Narodowy Instytut Leków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.