Aby wygospodarować dodatkowe pieniądze na refundację leków, pomorska kasa chorych zerwała kontrakty ze szpitalami

Ewa Szarkowska
opublikowano: 09-09-2002, 00:00

Pomorska kasa chorych nieoczekiwanie wypowiedziała wszystkim szpitalom kontrakty na rok 2002. ,To wysoce nieodpowiedzialna i szkodliwa społecznie decyzja" - twierdzą władze samorządu terytorialnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pomorska Regionalna Kasa Chorych nieoczekiwanie 31 lipca 2002 r. wypowiedziała warunki umów na świadczenie usług medycznych wszystkim 62 szpitalom, bez względu na ich organ założycielski, profil działalności i poziom referencyjności. Kasa tłumaczy, że nie miała innego wyjścia, ponieważ musi zaoszczędzić 35 mln zł. O taką bowiem kwotę Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych nakazał jej zwiększyć środki finansowe na tegoroczną refundację leków.
UNUZ: za mało na leki
W swoim planie finansowym na ten rok pomorska kasa założyła wzrost wydatków na leki o 2,38 proc. w stosunku do 2001 roku i zaplanowała na ten cel 282 mln 960 tys. zł. UNUZ uważa jednak, że kwota ta jest zbyt niska.
Uzasadniając swoje stanowisko, urząd zwraca uwagę na fakt, że wszystkie kasy w planach finansowych na 2002 rok założyły wzrost wydatków na leki średnio o 15 proc. Przypomina, że w 2001 r. PRKCh wydała na refundację leków o 10,57 proc. więcej niż rok wcześniej (średnio w całym systemie wzrost ten wyniósł 14,97 proc.). Ponadto ze sprawozdania kasy za I kwartał tego roku wynika, że do końca marca zrealizowała już blisko 29 proc. rocznego planu finansowego.
?rednio wydatki kas chorych na leki w pierwszym półroczu wzrosły o 8,38 procent, dlatego przyjęta w przypadku Pomorskiej RKCh kwota wyższa tylko o 2,38 proc. wydaje się nazbyt optymistyczna - wyjaśnia Maciej Tokarczyk, wiceprezes UNUZ-u. - Pozostawienie takiej kwoty na refundację w planie może grozić uzyskaniem przez tę kasę ujemnego wyniku finansowego na koniec 2002 roku".
Kasa: wystarczy, bo są nowe ceny i listy refundacyjne
Kasa utrzymuje jednak, że zaplanowana przez nią kwota nie jest dziełem przypadku. ?Taki, a nie inny poziom wydatków na leki wynika ze szczegółowej analizy kosztów refundacji w ubiegłym roku, wydatków poniesionych na ten cel w pierwszych miesiącach tego roku oraz obowiązywania nowych list refundacyjnych" - wyjaśnia Agnieszka Trzaska, rzecznik prasowy PRKCh.
Władze samorządu terytorialnego, będące organami założycielskimi dla szpitali, są oburzone decyzją o wypowiedzeniu kontraktów, określając ją jako wysoce nieodpowiedzialną i szkodliwą społecznie. ?Za niedopuszczalne należy uznać nagłą zmianę warunków umowy w trakcie roku. Nie ulega wątpliwości, że to pociągnie za sobą straty finansowe, za które odpowiedzialnością zostaną obciążone organy założycielskie" - twierdzi Janusz Karpiński, dyrektor departamentu zdrowia i zabezpieczenia społecznego Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. Jego zdaniem, wejście w życie nowych, mniej korzystnych umów oznacza dla każdego ze szpitali brak w ciągu ostatnich dwóch miesięcy tego roku 1-2 mln złotych. Placówki nie będą miały pieniędzy na płace dla personelu, nie będzie też możliwości świadczenia w pełnym wymiarze usług medycznych.
Starostowie: zagrożenie dla egzystencji szpitali
Podobne obawy mają starostowie województwa pomorskiego. 9 sierpnia w czasie konwentu w Tczewie wystosowali pismo do dyrektora Pomorskiej RKCh, w którym wnioskują o zaniechanie wypowiedzeń umów. Przypominają, że umowy, na dodatek poniżej kosztów wytwarzania usług, zostały podpisane dopiero w czerwcu po długotrwałych negocjacjach, a świadczeniodawcy podpisali je tylko dlatego, że kasa zagwarantowała im niezmienność wartości punktów procedur do końca roku.
?Wypowiedzenia kontraktów naruszają zasadę pewności prawa, zagrażają egzystencji szpitali, będących już w dramatycznej sytuacji finansowej oraz uniemożliwiają realizację konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia" - czytamy w oświadczeniu starostów.
W odpowiedzi na protesty, PRKCh tłumaczy, że nie może nic w tej sprawie zrobić, dopóki nie otrzyma odpowiedzi UNUZ-u na swoje odwołanie. Urząd poinformował, że rozpatrzy je najpóźniej do 30 września. ?Poza złożeniem wypowiedzeń, kasa nie podjęła żadnych innych działań, mając nadzieję, że UNUZ zmieni jednak zdanie i nie trzeba będzie zmniejszać stawek" - twierdzi A. Trzaska.





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.