Żywienie w szkole do korekty
Pięć miesięcy po wdrożeniu nowych norm żywieniowych w szkołach Rzecznik Praw Dziecka apeluje o korektę przepisów. Chodzi o dostosowanie przepisów do diet stosowanych przez niektóre dzieci, m.in. alergików. Marek Michalak chce, aby funkcjonowanie przepisów ocenił Główny Inspektor Sanitarny.
„Od wejścia w życie przepisów upłynęło pięć miesięcy. To dobry czas na ocenę ich funkcjonowania oraz sformułowanie wniosków służących doskonaleniu idei zdrowego żywienia dzieci i młodzieży” – uważa rzecznik. W jego ocenie właściwe odżywianie dzieci i młodzieży ma kluczowe znaczenie dla ich zdrowia teraz i w przyszłości. Jednak z obecnych regulacji niezadowoleni są uczniowie, szczególnie całodobowych placówek oświatowych. Wychowankowie skarżą się np. na to, że podczas świętowania urodzin czy innych imprez okolicznościowych, na stole nie może być słodyczy. Najwięcej zastrzeżeń mają pełnoletni uczniowie, którzy chcą w większym stopniu decydować o rodzajach spożywanych przez siebie produktów i napojów.
Rzecznik zwraca też uwagę na problem możliwości podawania alergikom produktów zastępujących środki spożywcze wywołujące alergie, przeznaczone do stosowania w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży, zgodnie z nowym rozporządzeniem. „W piśmie skierowanym do Rzecznika Praw Dziecka, w którym podniesiono kwestię uczulenia dziecka na miód i przez to konieczność podawania mu w przedszkolu niesłodzonego napoju, którego nie chce pić” – mówi Marek Michalak.
RPD wskazuje, że organami odpowiedzialnymi za kontrolę żywienia w jednostkach systemu oświaty (stołówki, catering, sklepiki szkolne) są właściwe organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Dlatego wystąpił do GIS o ocenę funkcjonujących przepisów, szczególnie informacje o stwierdzonych nieprawidłowościach, funkcjonowaniu sklepików szkolnych i dostępnego w nich czy działań podjętych przez dyrektorów w celu właściwego wdrożenia zmian w sposobie żywienia dzieci i młodzieży.
źródło: brpd.gov.pl
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mw