Związek lekarzy poparł strajk pielęgniarek i położnych
Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy poparł strajk pielęgniarek i położnych przeciwko złym warunkom pracy i płacy – poinformował w poniedziałek przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL Krzysztof Bukiel.
17 maja w siedzibie Ministerstwa Zdrowia odbyło się spotkanie przedstawicieli resortu z pielęgniarkami i położnymi. Na zaproszenie ministra zdrowia Adama Niedzielskiego uczestniczyły w nim, oprócz OZZPiP, również przedstawicielki innych związków zawodowych pielęgniarek – OPZZ i Solidarności, co stało się powodem przerwania rozmów.
18 maja zakończyło się nadzwyczajne posiedzenie Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, którego głównym tematem było "ustalenie harmonogramu dalszych działań związanych z prowadzeniem sporów zbiorowych i akcji protestacyjnych na poziomie lokalnym i krajowym po fiasku rozmów z ministrem zdrowia".
OZZPiP poinformował wówczas, że 7 czerwca przeprowadzony zostanie strajk ostrzegawczy w szpitalach na terenie całej Polski i akcje solidarnościowe wspierające działania pielęgniarek i położnych.
OZZL poparł tę decyzję.
Związek lekarzy poparł strajk pielęgniarek i położnych
"Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy popiera strajk ostrzegawczy, organizowany przez OZZPiP 7 czerwca br. dla wyrażenia sprzeciwu wobec złych warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych, w tym zwłaszcza przeciwko niesprawiedliwie niskim gwarantowanym (minimalnym) wynagrodzeniom zasadniczym tej grupy zawodowej, zawartym w rządowym projekcie ustawy o płacach minimalnych w podmiotach leczniczych i przegłosowanym przez Sejm RP" - zaznaczył Krzysztof Bukiel - przewodniczący Zarządu - w komunikacie OZZL.
"Ochrona zdrowia jest niezwykle ważna dla każdego człowieka, dlatego rządy państw, które troszczą się o swoich obywateli, troszczą się również o to, aby system ochrony zdrowia był sprawny, a pracujący w nim ludzie byli odpowiednio docenieni" – dodał.
Zdaniem przewodniczącego Zarządu OZZL w Polsce można odnieść wrażenie, że rząd i Sejm "złymi warunkami pracy i płacy zniechęcają medyków do zatrudniania się w publicznych podmiotach leczniczych, pogarszając w ten sposób zarówno dostępność, jak i jakość opieki zdrowotnej".
"Wydaje się nawet, że chcą “wygnać” polskich medyków z kraju i zastąpić ich – jeszcze gorzej wynagradzanymi – pracownikami z krajów spoza UE" – ocenił Krzysztof Bukiel.
Podkreślił, że OZZL podobnie jak OZZPiP protestuje przeciwko temu, nie tylko w interesie pracowników, ale też pacjentów.
"Kto was będzie leczył panie i panowie politycy, kiedy już zrujnujecie do końca publiczną ochronę zdrowia? Myślicie, że jest jakaś nadzwyczajna kasta medyków dla nadzwyczajnej kasty pacjentów, za którą się uważacie? Nie ma" – zastrzegł.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Trudne rozmowy o podwyżkach dla zawodów medycznych
Źródło: Puls Medycyny