Znaczące efekty leczenia celowanego u chorych na czerniaki

Notowała Monika Rachtan. Materiał partnera
opublikowano: 26-10-2022, 11:43

W leczeniu chorych na nowotwory mocną pozycję zyskały terapie personalizowane. W przypadku czerniaka jedną z takich terapii jest połączenie enkorafenibu z binimetynibem. Inhibitory BRAF/MEK zajmują istotne miejsce w leczeniu zaawansowanych nieoperacyjnych i przerzutowych czerniaków u chorych z potwierdzoną mutacją BRAF. Kombinacja enkorafenibu z binimetynibem wykazuje także wysoką skuteczność u pacjentów z najgorszym rokowaniem, u których stwierdza się obecność przerzutów do OUN.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W przypadku osób z potwierdzoną obecnością mutacji BRAF należy bardzo dokładnie zastanowić się nad wyborem ścieżki leczenia, czy to adjuwantowego, czy I linii choroby przerzutowej.
W przypadku osób z potwierdzoną obecnością mutacji BRAF należy bardzo dokładnie zastanowić się nad wyborem ścieżki leczenia, czy to adjuwantowego, czy I linii choroby przerzutowej.
iStock

Nawet 50 proc. pacjentów, u których rozpoznaje się czerniaka w Polsce, jest nosicielami mutacji w genie BRAF. To ważna mutacja, ponieważ nawet pojedyncza wpływa na bardzo wiele procesów w szlakach sygnałowych komórki. Reguluje cykl komórkowy, odpowiada za podziały i śmierć komórki, ale też za jej migracje, a tym samym za zdolność do przerzutowania komórek czerniakowych.

Gdy stwierdza się mutację BRAF

Obecność mutacji BRAF u chorego na czerniaka jest związana ze złym rokowaniem. Jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Anna M. Czarnecka, onkolog kliniczna z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowego Instytutu Badawczego, u pacjentów ze stwierdzoną obecnością mutacji BRAF czerniak jest wyjściowo grubszy. Wyższe jest także u nich ryzyko zgonu z powodu choroby nowotworowej.

– W badaniu populacyjnym, prowadzonym przez 7,6 lat, oceniano cechy kliniczno-patologiczne w modelu wieloczynnikowym. Do badania włączono 912 chorych na czerniaka, z czego u 30 proc. potwierdzono istnienie mutacji BRAF. Wykazano, że jej obecność była związana ze zwiększoną grubością guza i jego owrzodzeniem w chwili rozpoznania. Ponadto mutacje BRAF istotnie korelowały z ok. 3-krotnym wzrostem ryzyka zgonu z powodu nowotworów zaawansowanych — podała prof. Czarnecka.

Wskazała, że istnieją dane, które dokumentują, iż chorzy na czerniaka z potwierdzoną mutacją BRAF żyją krócej. „W prospektywnym badaniu z udziałem 197 pacjentów z czerniakiem porównywano chorych: z mutacją BRAF i bez niej. Ci z czerniakiem BRAF+ mieli krótsze przeżycie całkowite niż pacjenci z czerniakiem BRAF typu dzikiego. Warto jednak zauważyć, że mutacja BRAF nie ma wpływu na czas od pojawienia się pierwszego guza do wystąpienia odległych przerzutów, ale wiąże się z gorszym wynikiem leczenia po wystąpieniu przerzutów” — powiedziała onkolog.

U kogo stosować leczenie ukierunkowane molekularnie?

W przypadku osób z potwierdzoną obecnością mutacji BRAF należy bardzo dokładnie zastanowić się nad wyborem ścieżki leczenia, czy to adjuwantowego, czy I linii choroby przerzutowej.

– Obecnie są dostępne trzy pary inhibitorów BRAF/MEK, które stosujemy w grupie pacjentów BRAF+. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO) potwierdzają, że leczenie ukierunkowane molekularnie może być stosowane u chorych na czerniaka z potwierdzoną obecnością mutacji BRAF zarówno w I, jak i w II linii. Odsetki obiektywnych odpowiedzi na leczenie molekularne są relatywnie wysokie, nawet w porównaniu z kombinacją niwolumabu z ipilimumabem — dodaje specjalistka onkologii klinicznej.

Klasycznie, leczenie ukierunkowane molekularnie jest dedykowane pacjentom, u których stwierdza się dużą dynamikę i zaawansowanie choroby nowotworowej, a także wysokie stężenie dehydrogenazy mleczanowej (LDH). Kandydatami do leczenia są również pacjenci z dużą liczbą przerzutów np. do kości i wątroby, ale też z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego (OUN).

– Wiemy, że inhibitory BRAF/MEK to leki, które w pierwszym okresie leczenia wykazują znaczną aktywność. W przypadku pacjentów, u których stwierdza się dużą dynamikę rozwoju procesu nowotworowego, zazwyczaj po zastosowaniu tych leków udaje się uzyskać stabilizację choroby. Natomiast po zastosowaniu immunoterapii u takich chorych często w pierwszym obrazie TK możemy spodziewać się progresji choroby. Z analiz zbiorczych wiemy również, że co 5. chory z potwierdzoną mutacją BRAF może być leczony nawet przez 5 lat. Także w przypadku pacjentów z niskim obciążeniem chorobą widoczna jest długoterminowa korzyść z takiego leczenia. Takie wyniki wykazała ostatnia długoterminowa, pięcioletnia analiza stosowania enkorafenibu z binimetynibem — wyjaśniła prof. Czarnecka.

Jej zdaniem, dostępne w programie lekowym B.59 zestawy inhibitorów BRAF/MEK nie wykazują dużych różnic między sobą. Zauważa jednak, że enkorafenib w badaniach przedklinicznych i molekularnych wykazuje dużą specyficzność wiązania się ze swoim celem. Także okres półtrwania dysocjacji w przypadku enkorafenibu jest relatywnie długi, stąd odpowiedź na leczenie powinna utrzymywać się przez długi czas.

Istotna ocena profilu toksyczności

Prof. Czarnecka sugeruje, by przy wyborze konkretnej pary inhibitorów BRAF/MEK kierować się profilem toksyczności.

– W przypadku dabrafenibu działaniem niepożądanym, które uniemożliwiło kontynuowanie terapii w badaniu klinicznym, były wysokie gorączki. To one najczęściej były powodem odstawienia leczenia. Innym działaniem niepożądanym, istotnym przy stosowaniu wemurafenibu z kobimetynibem, jest fototoksyczność, która także wymusza w wielu sytuacjach wcześniejsze zakończenie leczenia. Ogólnie, w przypadku stosowania leczenia ukierunkowanego molekularnie najczęściej pojawiającą się grupą toksyczności są powikłania dermatologiczne. Natomiast w przypadku najnowszej pary inhibitorów — enkorafenibu i binimetynibu — toksyczności dermatologiczne pojawiają się najrzadziej, co wynika z mechanizmu działania tej kombinacji leków — tłumaczy onkolog.

Dołączenie terapii adjuwantowej

U pacjentów, u których po leczeniu operacyjnym zachodzi konieczność włączenia terapii adjuwantowej, istnieje możliwość wykorzystania inhibitorów BRAF/MEK w ramach programu lekowego B.59. Ekspertka podkreśla, że jest to wygodna opcja w okresie pandemii, ponieważ terapia inhibitorami BRAF/MEK jest terapią doustną. Pacjenci są zatem narażeni na mniejszą liczbę wizyt w szpitalu, a tym samym redukuje się u nich ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

– Długoterminowa perspektywa pacjentów leczonych adjuwantowo została pokazana w analizie przeprowadzonej przez badaczy z uniwersytetu w Essen. Wskazano w niej, z jakiej przyczyny pacjenci kończyli leczenie czy to z wykorzystaniem immunoterapii, czy za pomocą inhibitorów BRAF/MEK. Widzimy, że z powodu nawrotu choroby nowotworowej w czasie leczenia adjuwantowego ten odsetek w przypadku terapii ukierunkowanych molekularnie był niższy — zaznaczyła prof. Czarnecka.

Z analizy wynika również, że duży odsetek pacjentów, u których zastosowano terapię ukierunkowaną molekularnie, ukończył roczne leczenie o czasie. Wiadomo też, że mimo leczenia inhibitorami BRAF/MEK w postępowaniu adjuwantowym, odpowiedź na I linię leczenia przy zastosowaniu terapii ukierunkowanej molekularnie występowała.

– Oczywiście, jeśli progresja choroby nowotworowej wystąpi w czasie leczenia adjuwantowego, to tacy chorzy rokują gorzej. Jeśli pierwotnie w leczeniu adjuwantowym zastosowano u nich immunoterapię, to na I linię leczenia systemowego z wykorzystaniem immunoterapii nie odpowiadają — wskazuje onkolog kliniczna.

Na pytanie, jaką sekwencję leczenia należy stosować u chorych na czerniaka, którzy otrzymywali terapię adjuwantową, jak wskazuje prof. Czarnecka, odpowiadają wyniki badania SECOMBIT, które było prowadzone także w Polsce.

– Wyniki tego badania wskazują, że lepsze odpowiedzi na leczenie uzyskali chorzy, którzy rozpoczynali je od immunoterapii COMBO lub połączenia enkorafenibu z binimetynibem — powiedziała ekspertka.

Z innych badań wynika także, że jeżeli pacjenci otrzymywali w leczeniu pierwotnym immunoterapię, to są oni kandydatami do podania inhibitorów BRAF/MEK.

– Także badania prowadzone w Polsce pod kierownictwem dr hab. Bożeny Cybulskiej-
Stopy wykazują dużą aktywność terapii ukierunkowanej molekularnie po zastosowaniu uprzednio immunoterapii — dodaje prof. Czarnecka.

Efektywność III linii leczenia

Wysoki odsetek odpowiedzi na leczenie w pierwszych dwóch liniach terapii, a jednocześnie dobry stan ogólny pacjentów poddawanych postępowaniu systemowemu pozwala przy kolejnym nawrocie choroby na zastosowanie III linii leczenia. W tym przypadku program lekowy B.59 także pozwala na zastosowanie trzech kombinacji inhibitorów BRAF/MEK.

– W III linii leczenia aktywność inhibitorów BRAF/MEK jest również wysoka. Na podstawie badań i praktyki wynika, że u chorych po podaniu III linii terapii można uzyskać długotrwałe odpowiedzi na leczenie. Co ciekawe, toksyczność terapii w III linii jest niższa niż w pozostałych liniach. Także we wspomnianej wcześniej polskiej pracy pokazaliśmy, że leczenie III linii z wykorzystaniem inhibitorów BRAF/MEK jest skuteczne i pozwala na uzyskanie obiektywnych odpowiedzi — podkreśla specjalistka.

W przypadku wystąpienia przerzutów do OUN

Szczególną grupą pacjentów, wymagających szybkiej interwencji terapeutycznej, są chorzy, u których stwierdza się obecność zmian wtórnych w OUN. Stanowią oni ok. 50 proc. pacjentów leczonych z powodu zaawansowanego czerniaka.

– Historycznie rzecz ujmując, pacjenci ze zmianami wtórnymi w OUN to grupa o bardzo niekorzystnym rokowaniu. Natomiast badanie COMBI-MB, do którego włączano pacjentów zarówno z objawami ze strony OUN, jak i bezobjawowych, wykazało, że wszyscy chorzy odnieśli korzyść z leczenia ukierunkowanego molekularnie. Szczególnie istotną korzyść uzyskali pacjenci leczeni interdyscyplinarnie, otrzymujący terapię systemową w postaci inhibitorów BRAF/MEK połączoną z radioterapią. Wiemy również, że najnowsza para inhibitorów BRAF/MEK — połączenie enkorafenibu z binimetynibem — jest aktywna we wskazaniu, jakim są zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym. Potwierdza to toczące się badanie GEM1802, w którym odnotowano u chorych wewnątrzczaszkowe odpowiedzi na leczenie — poinformowała prof. Czarnecka.

Wspomniała także o analizie, ogłoszonej w ostatnim czasie przez ASCO, która potwierdza, że terapia ukierunkowana molekularnie, stosowana w kombinacji, ale także leki podawane w monoterapii są aktywne w grupie chorych z przerzutami do OUN.

– Obecnie toczy się też bardzo ciekawe badanie, w którym porównuje się połączenie enkorafenibu z binimetynibem z dubletem immunoterapii także u pacjentów ze zmianami w OUN — dodała.

Najnowsze dane dotyczą jeszcze bardziej agresywnego leczenia — trójlekowego w postaci połączenia immunoterapii z leczeniem ukierunkowanym molekularnie.

– Grupą chorych, która wydawała się odpowiednio dobrana do tego leczenia, byli właśnie pacjenci ze zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym. W tej chwili taki schemat postępowania terapeutycznego z wykorzystaniem trzech leków nie jest jeszcze standardem, ale możliwe, że w przyszłości, gdy poznamy wyniki końcowe tego badania, taki model terapii wejdzie także do praktyki klinicznej — uzupełniła prof. Czarnecka.

Badanie kliniczne: trwa kwalifikacja pacjentów

Obecnie w Narodowym Instytucie Onkologii toczy się badanie kliniczne, do którego są kwalifikowani pacjenci z zaawansowanym czerniakiem z potwierdzoną obecnością mutacji BRAF. Chorzy w I linii leczenia otrzymują połączenie pembrolizumabu z kombinacją enkorafenibu z binimetynibem. Drugim badaniem jest ocena zastosowanie enkorafenibu z binimetynibem w leczeniu adjuwantowym chorych na czerniaki w stopniu IIB i IIC Zespół badaczy zachęca praktyków prowadzących pacjentów z potwierdzoną mutacją BRAF do kierowania chorych do Narodowego Instytutu Onkologii celem kwalifikacji do badania klinicznego.

PRZYPADEK PACJENTA przedstawiony przez onkolog kliniczną
dr hab. n. med. Bożena Cybulska-Stopa
Klinika Onkologii Klinicznej Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego, Oddziału w Krakowie.
Fot. Archiwum

Stan obecny

Mężczyzna lat 48, leczony onkologicznie od 2012 r. z powodu czerniaka. Pozostaje w bardzo dobrym stanie ogólnym. W wywiadzie nie stwierdzono chorób współistniejących, wywiad rodzinny jest bez znaczenia. Pacjent nie przyjmuje żadnych leków.

Historia choroby i leczenia

Rok 2012

DIAGNOZA. W sierpniu usunięcie guzka owłosionej skóry głowy (melanoma malignum, Breslow 0,5 mm). We wrześniu usunięcie guzka z czoła (melanoma malignum, Breslow 2,5 mm). W październiku usunięcie blizny z węzłem wartownikiem (bez komórek czerniaka).

Rok 2013

W czerwcu wznowa I miejscowa na skórze głowy, w PET-CT bez cech rozsiewu — usunięcie zmiany. We wrześniu wznowa II w bliźnie, bez cech rozsiewu odległego — usunięcie zmiany. W październiku wznowa III miejscowa na skórze owłosionej głowy, bez cech rozsiewu odległego — usunięcie zmiany. W grudniu radioterapia uzupełniająca loży po wznowach. Pacjent przez cały czas pozostawał w obserwacji

Rok 2015

PROGRESJA CHOROBY. W kwietniu w badaniu fizykalnym, a następnie w badaniu PET-CT stwierdzono izolowany rozsiew do węzłów chłonnych szyjnych lewych.

LECZENIE: w maju wykonano limfadenektomię szyjną lewostronną. W badaniu histopatologicznym stwierdzono: melanoma 4/40 węzłów. W lipcu pacjent otrzymał radioterapię uzupełniającą. W sierpniu u pacjenta doszło do wznowy miejscowej w bliźnie w okolicy czołowo-ciemieniowej po stronie lewej, bez cech rozsiewu odległego, zmianę usunięto. W październiku chorego poddano radioterapii uzupełniającej w loży po wznowie po stronie lewej z hipertermią (50 Gy w 25 fr).

Rok 2016

PROGRESJA CHOROBY. W sierpniu w badaniu PET-CT stwierdzono u pacjenta przerzuty do: węzła podżuchwowego lewego, pojedynczy przerzut do płuca prawego, przerzut do tkanki podskórnej prawego dołu podkolanowego. Ponadto u chorego wykryto mutację w kodonie V600 genu BRAF.

LECZENIE: u chorego podjęto leczenie radykalne. We wrześniu usunięto radykalnie guzek płata górnego płuca prawego (hist.-pat.: melanoma malignum). W październiku usunięto przerzut w okolicy podżuchwowej i podkolanowej prawej (hist.-pat.: melanoma malignum). W grudniu chorego poddano radioterapii uzupełniającej dołu podkolanowego prawego (50 Gy w 25 fr).

Rok 2017

PROGRESJA CHOROBY. W badaniu fizykalnym stwierdzono: guzek na skórze głowy w okolicy ciemieniowej prawej 2 cm, guzek na skórze głowy w okolicy ciemieniowej lewej 1 cm, powiększone węzły chłonne przyuszne po stronie prawej 2 cm, powiększone węzły chłonne szyjne po stronie lewej do 1 cm. W badaniu PET-CT wykonanym w lutym stwierdzono przerzuty czerniaka do tkanki podskórnej okolicy ciemieniowej prawej 12 mm i lewej 5 mm oraz do węzłów chłonnych przedusznych prawych 12 mm i szyjnych lewych 13 mm.

LECZENIE: u chorego podjęto leczenie systemowe. W marcu rozpoczęto immunoterapię z wykorzystaniem niwolumabu w dawce 3 mg/kg m.c. W grudniu uzyskano całkowitą odpowiedź na leczenie. Chory otrzymał 84 cykle leczenia z bardzo dobrą tolerancją terapii (leczenie trwało 44 miesiące).

Rok 2020

PROGRESJA CHOROBY. W badaniach obrazowych z listopada stwierdzono: zmiany przerzutowe w kanale kręgosłupowym C1/C2. Zakończono immunoterapię z wykorzystaniem niwolumabu.

Rok 2021

LECZENIE: w styczniu pacjent został zakwalifikowany do kolejnej immunoterapii z wykorzystaniem ipilimumabu. W lutym przeprowadzono zabieg usunięcia zmian z kręgosłupa C1-C2. Także w lutym chory przebył COVID-19. W marcu otrzymał 3 podania ipilimumabu, po czym wystąpiła u niego biegunka irAE G4 oraz niewydolność nerek, z powodu której był hospitalizowany, a następnie dializowany.

PROGRESJA CHOROBY. W listopadzie w badaniach obrazowych stwierdzono progresję choroby w zakresie odcinka kręgosłupa szyjnego. W badaniach laboratoryjnych nie stwierdzono odchyleń.

LECZENIE: w listopadzie chory został zakwalifikowany do leczenia enkorafenibem i binimetynibem.

Rok 2022

W lutym w badaniach obrazowych stwierdzono częściową remisję zmian. W czerwcu stwierdzono całkowitą remisję zmian. W sierpniu pacjent kontynuował leczenie z wykorzystaniem enkorafenibu z binimetynibem, z bardzo dobrą tolerancją.

Komentarz eksperta
Szansa na wieloletnie przeżycie
dr hab. n. med. Bożena Cybulska-Stopa

Pacjenci, u których potwierdzono obecność mutacji BRAF, zawsze budzą pewne kontrowersje. Rozpoczynając ich leczenie, musimy zdecydować, jaki rodzaj terapii zastosujemy. Na początku, gdy rozpoczynaliśmy systemowe, celowane leczenie czerniaka, pacjenci BRAF-dodatni byli traktowani jako chorzy z gorszym rokowaniem. Obecnie, gdy możemy tym pacjentom zaproponować coraz więcej opcji terapeutycznych, okazuje się, że właśnie chorzy z potwierdzoną mutacją stają się grupą o lepszym rokowaniu.

Prezentowany przypadek pacjenta pokazuje, że osoby z zaawansowanym czerniakiem mogą liczyć na wieloletnie przeżycia, dzięki coraz to nowszym preparatom, które pojawiają się w naszym zasięgu. Współpraca zespołowa i odpowiednie sekwencjonowanie leczenia onkologicznego są kluczem do długotrwałych przeżyć u chorych na czerniaki.

PRZYPADEK PACJENTKI przedstawiony przez onkolog kliniczną
dr n. med. Hanna Koseła-Paterczyk
kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie
Fot. Archiwum

Historia choroby i leczenia

Rok 2016

W lutym u 76-letniej pacjentki wycięto czerniaka skóry brzucha (pT3a). W wywiadzie stwierdzono nadciśnienie tętnicze oraz hipercholesterolemię. Kobieta przyjmowała enarenal oraz simwastatynę. U chorej przeprowadzono biopsję węzła wartowniczego, która okazał się ujemna. Stwierdzono czerniaka w stadium IIA i skierowano pacjentkę do dalszej obserwacji w POZ.

Rok 2022

W styczniu 82-letnia kobieta trafiła ponownie na konsultację do NIO-PIB. Od ok. pół roku zgłasza krwinkomocz. W wykonanym badaniu USG i cystoskopii stwierdzono nacieki guzowate. Pobrano wycinki do badania histopatologicznego, w którym stwierdzono przerzut czerniaka. W badaniu molekularnym wykryto mutację genu BRAF. Pacjentka była w dobrym stanie sprawności, nie zgłaszała żadnych dolegliwości. Poziom dehydrogenazy mleczanowej był w normie. W wynikach TK u pacjentki stwierdzono liczne zmiany przerzutowe w obrębie OUN.

Chorej podano leczenie systemowe w postaci enkorafenibu i binimetynibu. Następnie kobieta została zakwalifikowana przez konsylium radioterapeutyczne do radioterapii dwóch największych zmian w mózgu z uwagi na wiek, obciążenia oraz leczenie systemowe. Rozpoczęto radioterapię techniką IMRT+CBCT, na obszar dwóch zmian w mózgu, w dawce frakcyjnej 9 Gy/70 proc., do dawki całkowitej 27 Gy/70 proc.

Pacjentka toleruje leczenie bardzo dobrze, nie obserwuje się u niej działań niepożądanych wynikających ze stosowania inhibitorów BRAF/MEK. W kontrolnym badaniu CT stwierdzono częściową odpowiedź na leczenie w obrębie zmian w OUN i całkowitą remisję w obrębie zmian naciekowych zlokalizowanych w pęcherzu. Obecnie kobieta jest leczona od ponad roku bez progresji choroby.

Komentarz eksperta
Skuteczność terapii BRAF/MEK w zaawansowanych zmianach w OUN
dr n. med. Hanna Koseła-Paterczyk

Mutacja BRAF w grupie pacjentów w wieku podeszłym nie jest tak często spotykana, jak w przypadku chorych młodszych. Prezentowany przypadek chorej jest idealnym przyszłym wskazaniem sylwetki pacjenta, u którego warto zastosować leczenie z wykorzystaniem kombinacji inhibitorów BRAF/MEK już w pierwszej linii. Z uwagi na zaawansowany wiek, chora nie mogła być zakwalifikowana do skojarzonej immunoterapii. Zastosowanie immunoterapii w leczeniu pojedynczym mogłoby być niewystarczające ze względu na zaawansowane zmiany w OUN. Praktyka i badania kliniczne pokazują jednak, że nawet z tak zaawansowanymi zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym dobrze radzą sobie właśnie terapie BRAF/MEK, stąd też w przypadku omawianej chorej zdecydowano o zakwalifikowaniu jej do terapii ukierunkowanej molekularnie.

Komentarz eksperta
Ważny filar systemowego leczenia chorych na czerniaka
prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski
kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie

Nowoczesne metody leczenia systemowego sprawiły, że terapia w zaawansowanym, nieoperacyjnym czy przerzutowym czerniaku jest dziś bardzo skuteczna. Bogaty wachlarz opcji terapeutycznych, dostępnych w programie lekowym B.59, pozwala nam na zastosowanie leczenia niemal szytego na miarę dla pacjenta. Elastyczne zapisy tego programu umożliwiają modyfikowanie tego leczenia w momencie pojawienia się progresji choroby.

Przypadek prezentowany przez dr hab. n. med. Bożenę Cybulską-Stopę pokazuje, że obecnie możemy leczyć chorych z dobrym efektem nie przez kilkanaście miesięcy czy dwa, trzy lata, ale nawet przez 10 lat, dając im szansę na realizację planów zawodowych, osobistych czy rodzinnych.

Inhibitory BRAF/MEK, obok immunoterapii, stanowią ważny filar systemowego leczenia chorych na czerniaka. Są one dedykowane określonym sytuacjom klinicznym, w których wykazują wysoką skutecznością. Co więcej, ich profil bezpieczeństwa jest dla chorych akceptowalny, a działania niepożądane, wywołane leczeniem, są w pełni odwracalne.

Komentarz eksperta
Lepszą jakość życia leczonych zapewnia schemat terapii łączący z binimetynibem
prof. dr hab. n. med. Maciej Krzakowski
kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie

Czerniaki powstają wskutek transformacji melanocytów — komórek wytwarzających melaninę w skórze. U ok. 50 proc. chorych na czerniaka wykrywana jest mutacja w genie BRAF. Występowanie tego zaburzenia w komórkach nowotworowych sprawia, że nowotwory te mają bardziej agresywny przebieg. Dlatego u każdego pacjenta, u którego rozpoznaje się czerniaka, należy wykonać badanie w kierunku stanu genu BRAF.

Postęp w leczeniu ukierunkowanym molekularnie jest związany z lekami, które celują w białko kodowane przez zmutowany gen BRAF. Obecnie w Polsce w programie lekowym B.59 są dostępne trzy możliwości leczenia chorych na czerniaki z mutacją w genie BRAF. Zaletą programu lekowego B.59 i jego części zawierającej dwulekowe schematy terapeutyczne ukierunkowane na mutację w genie BRAF jest przede wszystkim to, że można je stosować w dowolnej linii leczenia, zarówno w pierwszej, jak i w kolejnych liniach terapii. Druga wartość jest taka, że leki te można stosować powtórnie, po pewnym okresie przerwy w leczeniu.

Program lekowy dopuszcza także zamienne stosowanie wspomnianych schematów, jeśli u chorego występuje nietolerancja leczenia. W takiej sytuacji przerywamy leczenie według pierwszego schematu i zastępujemy je kolejnym dostępnym w programie lekowym.

Wszystkie dostępne w programie lekowym schematy posiadają wartość udowodnioną w badaniach klinicznych III fazy, w których porównywano ich skuteczność do leczenia monoterapią. Wyniki badań klinicznych w przypadku wszystkich trzech kombinacji wykazały znamienne wydłużenie wskaźników przeżycia. Krzywe przeżycia w przypadku wspomnianych schematów są bardzo korzystne, warto jednak zauważyć, że w przypadku wszystkich połączeń dostępnych w programie odpowiedź chorych z mutacją BRAF na leczenie jest na bardzo wysokim poziomie.

Oceniając skuteczność terapii, posługujemy się znanymi klinicystom wskaźnikami, takimi jak czas przeżycia całkowitego i czas wolny od progresji choroby. Wskaźniki przeżycia bez progresji choroby w przypadku trzech omawianych przez nas kombinacji są podobne, wynoszą ok. 15 miesięcy. Natomiast czas przeżycia całkowitego jest praktycznie dwa razy dłuższy od czasu do progresji choroby i wynosi ok. 30 miesięcy.

Największe różnice pomiędzy omawianymi schematami dotyczą działań niepożądanych, z uwagi na różny profil toksyczności terapii. Większość chorych, którzy otrzymują leczenie anty-BRAF, doświadcza działań niepożądanych. U ok. 50-70 proc. obserwujemy występowanie działań niepożądanych 3. stopnia i wyższych.

Mówiąc o terapii celowanej, skupiliśmy się na ocenie jakości życia pacjentów w czasie leczenia, ponieważ wszystkie dostępne w programie lekowym B.59 schematy były oceniane nie tylko pod kątem skuteczności, ale także jakości życia chorych. I właśnie w przypadku tej oceny pomiędzy schematami pojawiają się pewne różnice, które pozwalają nam preferować jeden z dostępnych schematów. Obecnie, biorąc pod uwagę jakość życia chorych, uważamy, że optymalnym schematem jest połączenie enkorafenibu z binimetynibem. Jakość życia chorych leczonych według tego schematu jest lepsza w porównaniu do dwóch pozostałych. Co więcej, w przypadku stosowania enkorafenibu i binimetynibu u chorych najpóźniej dochodzi do pogorszenia jakości życia w trakcie leczenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czerniak. Leczenie skojarzone inhibitorami BRAF/MEK: co wykazało badanie COLUMBUS

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.