Zła dieta nie bez wpływu na oceny w szkole?
Choć nadal nie ma przekonujących dowodów na to, że lubiane przez dzieci fast-foody pogarszają ich wyniki w nauce, lekarze i eksperci alarmują, że tego typu jedzenie nie dostarcza wielu potrzebnych do prawidłowego rozwoju składników odżywczych, m.in. żelaza.
W dostępnych na wyciągniecie ręki w barach i sklepach fast-foodach znajdujemy produkty zawierające dużo tłuszczu i cukru mającego negatywny wpływ na pamięć i uczenie się. W związku z tym coraz częściej uważa się, że diety typu fast-food, gdy zastępują dzieciom normalne zbilansowane posiłki, nie tylko zwiększają u nich ryzyko otyłości w dorosłym wieku, ale też wpływają na ich rozwój.
"Istnieje wiele dowodów na to, że spożycie fast-fodów jest związane z otyłością wśród dzieci, ale wydaje się, że na tym problemy się nie kończą" – powiedziała prof. socjologii Kelly Purtell, autorka badań przeprowadzonych niedawno przez The Ohio State University.
Według niej, gdy rodzice zaczynają za bardzo polegać na szybkich, tłustych i bogatych w cukier posiłkach, zamiast zapewnić dzieciom dostęp do zdrowego żywienia, mogą w ten sposób przyczyniać się do pogorszenia ich wyników w szkole.
Z przeprowadzonego przez nią i jej uniwersyteckich kolegów badania, opublikowanego niedawno przez magazyn dla lekarzy Clinical Pediatras, wynika, że piątoklasiści, których dieta oparta jest na fast-foodach mają o 20 proc. gorsze stopnie niż ich rówieśnicy, którzy unikają tego typu jedzenia. Obserwację przeprowadzono wśród 11,7 tys. dzieci, u których zbadano nawyki żywieniowe i śledzono osiągane w nauce wyniki z kilku przedmiotów na przestrzeni kilku lat edukacji. Tylko 30 proc. przedstawicieli badanej populacji nigdy nie sięgało po szybkie posiłki, natomiast około 10 proc. deklarowało ich spożywanie codziennie. Wśród tych ostatnich średnie wyniki osiągane w nauce w na przestrzeni- od piątej do ósmej klasy - były wyraźnie słabsze w stosunku do ich rówieśników.

"Nie mówimy, że rodzice powinni przestać karmić swoje pociechy fast-foodami, dowiedliśmy tylko, że dobrze byłoby ograniczyć ich spożycie tak bardzo, jak to tylko możliwe” – powiedziała Purtell.
Z badania wynika także, że te dzieci, które deklarowały, że spożywają fast-foody nie codziennie, tak jak wspomniane 10 proc., ale co najmniej kilka razy w tygodniu, miały słabsze stopnie tylko z matematyki, natomiast w pozostałych przedmiotach nie odbiegały od innych dzieci.
Naukowcy podkreślają, że badanie nie wykazało tak naprawdę żadnej bezpośredniej zależności miedzy dietą a ocenami w szkole, ale może być podstawą do dalszych badań na temat szkodliwości fast-foodów.
Źródło: Science Daily
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR