Zdrowotna cena prezydentury
Głowy państwa żyją krócej niż ich przegrani rywale. Uczeni podejrzewają działanie stresu.
Naukowcy z Harvard Medical School porównali długość życia zwycięzców wyborów na najwyższe stanowiska związane z rządzeniem państwem z długością życia ich rywali. Badanie objęło aż 17 krajów i okres od 1722 do 2015 roku.
Wyniki wskazują na wysoką cenę wygranej. Zwycięzcy żyli bowiem średnio o 2,7 roku krócej od ich konkurentów. "Sugeruje to, że stres związany z rządzeniem może znacząco przyspieszać śmiertelność wygrywających wybory" - mówi autor badania prof. Anupam Jena.
Uczeni przypominają jednak wyniki podobnego badania, które po uwzględnieniu długości życia tylko amerykańskich prezydentów nie wykazało ich wyraźnie większej śmiertelności. Autorzy najnowszej analizy sugerują, że być może próba była zbyt mała, albo wysoki status socjoekonomiczny amerykańskiego prezydenta maskuje szkodliwy efekt rządzenia na zdrowie. Oznaczałoby to, że głowom państw można pomóc.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT