Dermatolodzy postulują refundację nowoczesnych leków

opublikowano: 27-12-2012, 11:44

Według chorych i lekarzy, w Polsce problem atopowego zapalenia skóry (AZS) jest nadal traktowany po macoszemu. Od kilku lat dermatolodzy i alergolodzy bezskutecznie apelują o wpisanie na listę leków refundowanych inhibitorów kalcyneuryny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polska jest jednym z nielicznych krajów Europy, w których nowoczesna farmakoterapia AZS nie jest refundowana.

None
None

„Lekami pierwszego wyboru w leczeniu AZS są miejscowo aplikowane glikokortokosteroidy mogące powodować zarówno powikłania miejscowe, jak i ogólnoustrojowe, na które bardziej są narażone dzieci niż dorośli. Inhibitory kalcyneuryny są nową generacją leków o miejscowym działaniu przeciwzapalnym i pozbawione są ubocznych działań glikokortykosteroidów. Obecnie są lekami pierwszego wyboru w przewlekłym leczeniu czynnych zmian wyprysku atopowego zlokalizowanych w miejscach szczególnie predysponowanych do powikłań posteriodowych — na twarzy, w zgięciach łokciowych i kolanowych, w okolicy narządów płciowych” — wyjaśnia dr hab. n. med. Zbigniew Samochocki z Katedry i Kliniki Dermatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wykazano, że jeden z inhibitorów aplikowany dwa razy w tygodniu w obrębie skóry niezmienionej, po ustąpieniu zmian czynnych (tzw. terapia proaktywna), istotnie wydłuża okres bezobjawowy zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Ponadto, szczególnie w ciężkich postaciach AZS, terapia ta znacznie obniża koszty w porównaniu z leczeniem tylko zaostrzeń.

Atopowe zapalenie skóry to nie tylko problem samych chorych, ale także ich rodzin. „Obecnie rodziny pacjentów dotkniętych ciężką postacią AZS, które zwracają się do nas o pomoc, podkreślają, że nie mają problemów z dostępem do lekarzy specjalistów. Problemem jest dla nich dostęp do farmakoterapii, zwłaszcza że obecnie miesięczny koszt leczenia nowoczesnymi, nierefundowanymi lekami sięga nawet tysiąca złotych” — wyjaśnia Elżbieta Blum, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci i Młodzieży z Dysplazją Ektodermalną oraz Alergią „Jesteśmy”. Przekonuje jednocześnie, że koszty społeczne oraz koszty leczenia powikłań AZS są znacznie bardziej uciążliwe i wyższe w porównaniu z kosztami leczenia samego schorzenia.

Pomoc dla rodziców i chorych na AZS obiecał poseł Czesław Hoc. W rozmowie z „Pulsem Medycyny” zadeklarował przygotowanie poselskiej interpelacji w tej sprawie. Według niego, niedopuszczalna jest sytuacja, w której pomimo dostępnych na rynku nowoczesnych terapii, pacjenci nie mogą z nich korzystać.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.