Zarządzanie zmianą to pojęcie obce resortowi zdrowia

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 21-09-2011, 00:00

W ciągu ostatnich lat błyskawiczną karierę zrobiło zarządzanie zmianą. Chcemy czy nie, zmiana to najbardziej... stabilny element naszego życia. Z moich obserwacji wynika, że change management w środowisku medycznym jest jednak pojęciem całkowicie obcym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zarządzanie zmianą jest obecnie podstawową umiejętnością, jaką powinien wykazać się menedżer na każdym szczeblu. Ministerialnym również. Skoro zatem weszły w życie ustawy zasadniczo zmieniające sposób funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, wszystkim należy się przynajmniej informacja. Odpowiednio przygotowana dla pacjentów, środowiska medycznego, farmaceutów, producentów leków. Bo dobra komunikacja to podstawa działania w czasie zmiany. Jeśli nie wiadomo, co i jak ma się zmienić, kto i jak dużo może stracić ani co ewentualnie zyska w zamian, najczęściej obserwujemy reakcję obronną: silne niezadowolenie z nowej sytuacji i działania na rzecz przywrócenia status quo. Pojawiają się emocje, stres, znikają racjonalne argumenty. W tym kontekście patrzę na zgłaszane z różnych stron zapowiedzi zaskarżenia nowych ustaw do Trybunału Konstytucyjnego (nie odnoszę się do podstaw prawnych tych wniosków).

W teorii zarządzania zmianą występuje krzywa strat. Warto ją nakreślić dla procesu wprowadzania np. ustawy refundacyjnej. W początkowym okresie zainteresowani nie reagują, bo nie wierzą, iż zmiana rzeczywiście będzie wprowadzona (etap prac w resorcie zdrowia, początek debaty parlamentarnej). Kiedy zmiana się jednak dokona, następuje szok — tym większy, im bardziej zmiana była niespodziewana i im silniejsze jest poczucie utraconych korzyści (etap obecny, przed wejściem w życie ustawy 1 stycznia 2012 roku: protesty farmaceutów i firm farmaceutycznych). W skrajnych przypadkach niezadowolenie z wprowadzenia zmiany, akceptacja nowej sytuacji może trwać nawet do dwóch lat. Ciekawe, jak długo będziemy się przyzwyczajali do nowych reguł gry na rynku leków refundowanych...

Ze zmianą wiążą się także oczekiwania. Jeśli realia będą odbiegać od wyobrażeń, jakie zmiana ma przynieść, pojawi się kolejny powód do frustracji.

Popatrzmy na zmieniający się właśnie system ochrony zdrowia jak na wielką firmę. Jej kierownictwo podjęło ważne decyzje dotyczące wszystkich pracowników. O zmianie poinformowano ich poprzez media. Po czym przystąpiono do pracy nad kolejną zmianą

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.