Z nadzieją na zmiany i obawą, by nie było gorzej
Z nadzieją na zmiany i obawą, by nie było gorzej
O wyzwaniach, jakie stoją przed medycyną rodzinną, rozmawiamy z dr hab. n. med. Agnieszką Mastalerz-Migas, przewodniczącą Komitetu Naukowego i Organizacyjnego V Jubileuszowego Kongresu Medycyny Rodzinnej.
Co istotnego dla medycyny rodzinnej wydarzyło się od ostatniego dużego spotkania Waszego środowiska?

Wprawdzie kongres Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej (PTMR) odbywa się co 4 lata, ale corocznie mamy zjazdy, więc regularnie i na bieżąco dostarczamy aktualną wiedzę naszym uczestnikom. Ostatni zjazd odbył się 14-16 czerwca ubiegłego roku w Gdańsku. Od tego czasu pojawiło się kilka nowych wytycznych, m.in. pierwsze polskie wytyczne postępowania w astmie wczesnodziecięcej, w których przygotowanie PTMR wraz z 4 innymi towarzystwami był zaangażowany. Podczas kongresu będzie im poświęcona sesja. Są nowe wytyczne europejskie postępowania w niewydolności serca (będzie je omawiał prof. Piotr Ponikowski), a także rekomendacje dla lekarzy rodzinnych postępowania w zapalnym bólu krzyża (również będzie temu poświęcona sesja na kongresie).
Od strony organizacyjnej trwają przygotowania do zmian systemowych, wzmocnienia poz, wprowadzenia opieki koordynowanej i szeregu innych zmian, które mają poprawić obecną, złą sytuację opieki zdrowotnej w Polsce. Wprowadzona już została lista leków 75+, która wzbudziła dużo dyskusji i wątpliwości wśród lekarzy poz. Te wszystkie zagadnienia również zostaną poruszone na kongresie.
Jakie w związku z tym nastroje towarzyszą lekarzom rodzinnym?
Jak zwykle, mieszane. Mamy dużo pracy, często niepotrzebnej, bo, niestety, wszyscy borykamy się z problemem nadzgłaszalności pacjentów do poz. Mamy mnóstwo pracy administracyjnej, ponieważ system jest zbiurokratyzowany do granic możliwości, a przez to brakuje czasu choćby na porządne zajęcie się profilaktyką i promocją zdrowia.
Patrzymy z nadzieją na zmiany, które mają nadejść, ale równocześnie z obawą, aby nie było gorzej.
Jaki cel przyświecał tworzeniu programu kongresu?
Staraliśmy się tak skonstruować program, aby był jak najbardziej interdyscyplinarny i dotyczył problematyki, która jest najbliższa lekarzom poz. W tym roku położyliśmy duży nacisk na pediatrię, ponieważ każdy lekarz rodzinny obejmuje swoją opieką małych pacjentów. Mamy nadzieję, że w kongresie weźmie udział wielu pediatrów pracujących w poz.
Staraliśmy się przedstawić jak najwięcej nowości, stąd sesje i wykłady prezentujące nowe wytyczne tworzone dla polskich lekarzy przez krajowych ekspertów.
Stworzyliśmy również bogatą ofertę sesji warsztatowych, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem (szybko wyczerpały się wolne miejsca).
Czy kolejne kongresy obejmują podobne zakresy tematyczne, czy zmieniają się zainteresowania lekarzy medycyny rodzinnej?
W dzisiejszych czasach, kiedy organizowanych jest mnóstwo szkoleń i konferencji, trzeba zaoferować bardzo dobry program merytoryczny, aby przyciągnąć uczestników. W tym roku obserwujemy bardzo duże zainteresowanie kongresem, co cieszy, ponieważ w poprzednich latach frekwencja była nieco mniejsza.
Tematyka spotkań zawsze jest szeroka, bo taką specyfikę ma medycyna rodzinna. Do gabinetu lekarza rodzinnego może trafić pacjent ze schorzeniem powszechnym, jak również bardzo rzadkim. Oczywiście, w ciągu trzech dni nie ma szans na poruszenie wszystkich interesujących zagadnień, co pozwala co roku wybierać pewne tematy wiodące i skupiać się na wybranych obszarach. Zaprosiliśmy 131 znakomitych wykładowców, odbędzie się 15 sesji plenarnych, 24 sesje satelitarne i 10 sesji warsztatowych. W tym roku będziemy m.in. chcieli zachęcić lekarzy rodzinnych do pracy naukowej, stąd warsztaty dotyczące prowadzenia badań klinicznych oraz pisania prac naukowych.
Czy lekarze z PTMR angażują się w prace związane z kongresem?
W prace nad kongresem angażuje się cały zarząd główny naszego towarzystwa, opracowując program, a także przygotowując materiały kongresowe. Zaangażowany jest również mój zespół z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Wszystkim serdecznie dziękuję za współpracę i zaangażowanie w prace.
Kongres jest świętem medycyny rodzinnej i bardzo się cieszę, że w tym roku organizatorem jest ośrodek wrocławski. Jest to dla nas też okazja do wspomnienia naszego wspaniałego, wieloletniego szefa, śp. prof. Andrzeja Steciwko, którego dzieło mamy zaszczyt kontynuować.
O kim mowa
Dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas
jest wiceprezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. Kieruje Katedrą i Zakładem Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk
O wyzwaniach, jakie stoją przed medycyną rodzinną, rozmawiamy z dr hab. n. med. Agnieszką Mastalerz-Migas, przewodniczącą Komitetu Naukowego i Organizacyjnego V Jubileuszowego Kongresu Medycyny Rodzinnej.
Co istotnego dla medycyny rodzinnej wydarzyło się od ostatniego dużego spotkania Waszego środowiska?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach