Nie ma pieniędzy na przeszczepy wysepek trzustkowych – alarmują specjaliści z warszawskiego szpitala im. Dzieciątka Jezus. W maju br. przeprowadzili oni pierwszy w Polsce zabieg autoprzeszczepienia wysepek trzustkowych, dzięki czemu organizm chorego na cukrzycę typu I znów zaczął produkować insulinę.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do operacji warszawscy specjaliści przygotowywali się 10 lat. Nowa metoda jest szansą dla diabetyków na normalne życie - dzięki zabiegowi przeszczepienia wysepek trzustkowych insulina produkowana jest w wątrobie i nie trzeba jej systematycznie podawać. Niestety, operacja jest bardzo droga – jej koszt to 100 tys. zł. I właśnie brak pieniędzy jest głównym problemem warszawskich transplantologów. Badania podstawowe finansowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przeszczepy leżą w gestii Ministerstwa Zdrowia, które na razie nie chce dać na nie pieniędzy. Lekarze przekonują, że trzustek do izolowania i przeszczepiania wysepek nie brakuje, a zespół prof. Andrzeja Chmury, kierownika Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej, który dokonał autoprzeszczepu, mógłby wykonać rocznie kilkadziesiąt przeszczepów. Szacują, że przy odpowiednich inwestycjach w szkolenia i aparaturę można by przeprowadzać takie zabiegi także w innych ośrodkach - w skali kraju mogłyby dotyczyć około 300 osób rocznie, co powinno zaspokoić zapotrzebowanie.