Wielokierunkowe zmiany

Stefan Bogusławski ; AzyX Polska
opublikowano: 22-04-2002, 00:00

Ostatnio wprowadzone i szeroko dyskutowane zmiany zawartości list refundacyjnych, cen leków refundowanych oraz limitów cenowych (cen referencyjnych) z całą pewnością istotnie wpłyną na kształt i wielkość rynku farmaceutycznego w Polsce. Pacjenci, lekarze, politycy, dziennikarze zadają pytania: Jak zmienią się dopłaty do leków? Czy wskutek tych zmian leki będą łatwiej dostępne dla pacjentów? Jak zmieni się poziom refundacji leków przez kasy chorych? Czy rola refundacji w farmakoterapii będzie rosła, czy malała? Jaka będzie wielkość rynku leków po zmianach? Jaka będzie jego struktura?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jedno jest pewne i trafnie podkreślane przez kilku komentatorów - niezwykle trudno jest przewidzieć, jakie będą rzeczywiście wydatki kas chorych i pacjentów na leki w najbliższych miesiącach i latach. Rynek farmaceutyczny jest bardzo złożony, obserwujemy wiele różnych czynników mających nań wpływ. ,Duża" zmiana, jaką jest niewątpliwie korekta dokonana przez ministra zdrowia w listach refundacyjnych, przejawi się w wielu miejscach i nałoży się na procesy już na rynku obserwowane.
Firmy badawcze Sequence HC Partners oraz AzyX Polska spróbowały (w krótkim czasie, jaki minął od chwili opublikowania list, cen i limitów) oszacować rozmiar zmian, jakie nałożą się na naturalne procesy zachodzące w konsumpcji leków. Dane publikowane poniżej nie są więc prognozą, wskazują natomiast, jak głęboki wpływ na rynek będą miały nowe rozporządzenia.
Korekta terapii
Analiza została wykonana poprzez ,nałożenie" nowych regulacji na strukturę aptecznego rynku leków w roku 2001. Co jednak bardzo ważne, uwzględnia ona czynnik zmian zachowania pacjentów i lekarzy, korygujących terapię pod wpływem zwiększenia dla pacjenta kosztu leczenia obecnie stosowanego lub znaczącej obniżki kosztu terapii alternatywnej.
Przytoczone parametry liczbowe opisują strukturę refundacji z pominięciem refundacji leków dla inwalidów wojennych. Jest to specyficzny segment refundacji i - choć duży (oceniany na 10 proc. całkowitej jej sumy) - nie powinien być brany od uwagę przy ocenie dostępności leków dla pozostałych pacjentów.
Podsumowując, jest to ocena, jak wyglądałby rynek w 2001 roku, gdyby niedawno opublikowane regulacje obowiązywały przez cały rok.
Zsumowany wynik obniżek cen leków importowanych oraz usunięcia około 380 produktów z list odpłatności przyniosłyby kasom chorych oszczędności rzędu 850 mln zł w skali roku, w tym 660 mln zł na lekach dla pacjentów innych niż inwalidzi wojenni.
Mimo obniżenia cen wielu leków oraz zmiany sposobu zapisywania leków (na tańsze odpowiedniki), kwotowe współpłacenie pacjenta w grupie leków podlegających refundacji w roku 2001 wzrosłoby o 2 proc. To znaczy, że wszyscy pacjenci zapłaciliby za leki refundowane w 2001 roku o 2 proc. więcej, niż zdarzyło się to w rzeczywistości. Wynikałoby to głównie z faktu usunięcia z list wielu produktów, np. leków mukolitycznych. W tej chwili leki te są pełnopłatne (poza rzadkim wskazaniem mukowiscydozy).
Suma opłat pacjentów w grupie leków podlegających refundacji w tej chwili (a więc po wprowadzeniu zmian na listach) rzeczywiście spadłaby o 8 proc. Oznacza to, iż do leków będących na listach obowiązujących po 10 kwietnia 2002 roku pacjenci dopłaciliby znacząco mniej. I znów wynika to z obniżki cen leków oraz zastępowania terapii droższej - tańszą dla pacjenta.
W sumie, w zakresie leków na receptę poziom opłat pacjentów w złotych nie zmieniłby się. Kwoty, jaką zapłaciliby pacjenci przed i po zmianie byłyby bardzo podobne.
Wzrasta współpłacenie pacjentów
Parametrem istotnym dla nas wszystkich jest procentowy współczynnik współpłacenia. Pokazuje on, jak duża część z kwoty całkowitej wartości sprzedanych leków jest sfinansowana przez pacjenta, a jak duża część przez kasy chorych.
Przeprowadzone analizy wskazują na procentowy wzrost współpłacenia pacjentów we wszystkich segmentach rynku, poza jednym - lekami podlegającymi refundacji obecnie. W tym segmencie współpłacenie pacjentów (nie licząc inwalidów wojennych) pozostałoby na poziomie 43 proc.
W innych segmentach procentowy poziom współpłacenia pacjentów wzrósłby następująco:
-Leki podlegające refundacji w roku 2001 - z 43 na 47 proc.
-Leki na receptę - z 56 na 60 proc.
-Cały rynek apteczny - z 68 na 72 proc.
Zmiany zawartości list w poszczególnych klasach terapeutycznych nie były jednakowe. Niektóre klasy (np. mukolityki) całkowicie wypadły poza listy, w niektórych istotnie zmienił się nominalny poziom dopłat pacjenta (ryczałt, 30 proc., 50 proc.). Nie zaskakują więc znaczne różnice zmian całkowitych (zsumowanych) dopłat pacjenta/kas chorych w poszczególnych klasach ATC1. W ogromnej większości klas kwotowy poziom refundacji przez kasy chorych znacznie spadłby, zaś poziom współpłacenia przez pacjentów zmieniłby się w sposób bardzo zróżnicowany - obserwujemy i spadki, i wzrosty kwot dopłat.
Według zapowiedzi ministra zdrowia, nadchodzące miesiące mają przynieść kolejne zmiany list refundacyjnych. Wypada mieć nadzieję, iż zmiany te nie podniosą, a może wręcz obniżą poziom współpłacenia pacjentów. Jest on już jednym z najwyższych notowanych w krajach wysoko rozwiniętych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Stefan Bogusławski ; AzyX Polska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.