Wiceminister zdrowia: mam nadzieję, że “strona protestująca zreflektuje się”
Mam nadzieję, że obie strony - a głównie strona protestująca - zreflektuje się, żebyśmy rozmawiali o konkretach - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Kraska odniósł się w poniedziałek (13 września) w Radiowej Jedynce do zapowiedzianego na wtorek spotkania medyków - protestujących od soboty w Warszawie - z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia.
- Na pewno trzeba rozmawiać. To jest podstawa tego, abyśmy wypracowali jakieś porozumienie - zaznaczył.

Przypomniał, że przedstawiciele MZ spotkali się z przedstawicielkami Komitetu Protestacyjnego w Karpaczu. - Poprosiliśmy o przedstawienie konkretnych żądań, które zostały nam przedstawione w czwartek do godziny 22. W piątek całą noc pracowaliśmy, aby policzyć te ewentualne wzrosty, które powinny być z budżetu dołożone do polskiej służby zdrowia. Wypadło nam, że to jest ponad 100 mld zł, czyli bardzo duże pieniądze - ocenił.
Potrzebna mapa drogowa i konkretne liczby
Kraska zastrzegł, że minister Adam Niedzielski poprosił protestujących o spotkanie w piątek. Do spotkania doszło, jednak przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego wyszli z niego, uniemożliwiając mu przedstawienie rządowych propozycji.
- Kolejne spotkanie jest przewidziane na wtorek. Mam nadzieję, że obie strony - a głównie strona protestująca - zreflektuje się, żebyśmy rozmawiali o konkretach. Bo wiemy, że nakłady na polską służbę zdrowia od 2015 r. wzrosły bardzo. Ja wiem, że tych potrzeb jest więcej. Rozumiemy roszczenia płacowe pracowników służby zdrowia - zastrzegł.
Zdaniem wiceministra zdrowia "nie ulica, nie białe miasteczko, ale stół jest tym miejscem, gdzie będziemy chcieli rozmawiać o tych warunkach, które możemy spełnić bardzo szybko".
- Warto ustalić tę mapę drogową dochodzenia do pewnych parametrów, o których mówi Komitet Protestacyjny, bo to jest najważniejsze - stwierdził.
Podkreślił, że strona rządowa chce spotkać się z protestującymi i rozmawiać z nimi o "konkretnych liczbach". - Myślę, że do tego spotkania dojdzie i będą pierwsze, wstępne ustalenia - mówił Kraska.
Osiem postulatów protestujących
Na początku sierpnia przedstawiciele samorządów zawodów medycznych i związków zawodowych zrzeszonych w branży ochrony zdrowia poinformowali o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Uzasadniali, że chcą wspólnie zaangażować się w działania mające na celu m.in. poprawę warunków pracy i wynagrodzeń.
Komitet postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.
W sobotę odbył się ogólnopolski protest medyków. Protestujący z całej Polski zebrali się w południe w rejonie pl. Krasińskich, skąd przeszli przed KPRM. Po drodze zatrzymali się pod Ministerstwem Zdrowia, Pałacem Prezydenckim oraz Sejmem.
Bezpośrednio po zakończeniu protestu w warszawskich Alejach Ujazdowskich, w pobliżu mieszczącej się po drugiej stronie ulicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rozstawiono "Białe Miasteczko 2.0", jak nazywają je organizatorzy. Nawiązuje ono do "białego miasteczka" pielęgniarek z lata 2007 roku. Protestujący zapowiadają, że nie odejdą spod KPRM-u, dopóki ich postulaty nie zostaną spełnione.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Szaraniec: głównym partnerem do rozmów jest dla nas premier
Premier nie spotka się protestującymi medykami. Muszą najpierw “urealnić postulaty”
Źródło: Puls Medycyny