W Św. Elżbiecie stawiają na onkologię
Szpital św. Elżbiety – Mokotowskie Centrum Medyczne został uroczyście otwarty 27 maja. Po rewitalizacji placówka spełnia najwyższe standardy w zakresie procedur medycznych.
MCM zostało stworzone na bazie Szpitala Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety o przeszło 80-letniej tradycji. Planowany program medyczny ma stanowić zabezpieczenie potrzeb pacjentów w zakresie wielospecjalistycznych procedur zabiegowych i zachowawczych, opartych na nowoczesnej diagnostyce i profesjonalnej opiece hospitalizacyjnej. Szpital w części zajmującej się lecznictwem zamkniętym będzie miał profil zarówno zachowawczy, jak i zabiegowy. Będą funkcjonowały następujące oddziały: ortopedia i traumatologia narządu ruchu, chirurgia onkologiczna i ogólna, chirurgia plastyczna, gastroenterologia, laryngologia i fonochirurgia z pododdziałem laryngologii dziecięcej, nefrologia, neurochirurgia, anestezjologia i intensywna terapia, onkologia chorób piersi i chirurgii rekonstrukcyjnej, proktologia, urologia (uroonkologia).

Szpital kładzie największy nacisk na leczenie w zakresie onkologii, a w ślad za tym chirurgię rekonstrukcyjną piersi. Do dyspozycji pacjentów oddana została nowoczesna sala do chemioterapii w warunkach szpitala jednodniowego.
MCM to pierwszy ośrodek w Polsce dysponujący urządzeniem NanoKnife, niszczącym prądem komórki, na które jest nakierowany. Dzięki niemu możliwa jest terapia zmian nowotworowych do tej pory uznawanych za nieoperacyjne. Do dziś zabieg NanoKnife wykonano u ponad 3 tys. chorych na całym świecie. Dodatkowo możliwe jest leczenie niesłychanie trudnych wznów nowotworów w obrębie węzłów chłonnych i wznów miejscowych po niedoszczętnym leczeniu operacyjnym, np. raka jelita grubego, raka żołądka czy raka dróg żółciowych.
W Szpitalu dostępne będą również usługi niespotykane w innych ośrodkach, np. laserowe zabiegi z zakresu fonochirurgii (krtań i struny głosowe), jak również chirurgia ręki dostępna w ramach nowoczesnej chirurgii plastycznej.
Szpital św. Elżbiety dysponuje łącznie 146 łóżkami w jedno-, dwu- i trzyłóżkowych salach z łazienkami.
Na razie pacjenci będą musieli za badania i ewentualne leczenie zapłacić z własnej kieszeni, bo szpital jest prywatny, nie ma jeszcze kontraktu z NFZ, choć zamierza się o niego starać.
Źródło: Puls Medycyny