Uznanie dla polskich neurologów dziecięcych

; Monika Wysocka
opublikowano: 12-05-2003, 00:00

Jak w każdej chorobie, również w chorobach neurologicznych u dzieci najważniejsze jest wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia - to warunkuje jego efekty. Medycyna zrobiła w tej dziedzinie olbrzymie postępy, jednak dostęp do lekarzy tej specjalności w Polsce staje się coraz trudniejszy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Neurologia dziecięca jako osobna specjalizacja istnieje w Polsce (z krótką przerwą) już ponad 40 lat. Przez ten czas wykształconych zostało ok. 350 specjalistów. Jednak w ostatnich latach, kiedy wielu starszych lekarzy odeszło z zawodu, zaczęło brakować ich następców w tej dziedzinie. ?System kształcenia specjalizacyjnego jest tak utrudniony, że spodziewamy się, iż w najbliższym czasie w niektórych regionach kraju (np. w Mazowieckiem) zaczniemy odczuwać brak neurologów dziecięcych" - mówi prof. Sergiusz Jóźwiak, kierownik Kliniki Neurologii, Epileptologii i Rehabilitacji Neurologicznej Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Nowe wyzwania
W połowie maja odbył się IV Walny Zjazd Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych, w którym uczestniczyło wielu wybitnych specjalistów, również z zagranicy. ?Ten zjazd jest dla nas wyjątkowym wydarzeniem, bo odbywa się w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Fakt ten stawia przed środowiskiem nowe, trudne wyzwania. Od naszych reprezentantów będzie bowiem zależeć, jak będziemy postrzegani i jaka rola przypadnie polskim neurologom dziecięcym w strukturach zjednoczonej Europy. Mam też nadzieję, że kontakty nawiązane ze specjalistami ze świata otworzą nam drogę do kształcenia nowej kadry i tym samym lepszego leczenia pacjentów" - uważa prof. S. Jóźwiak, który był również przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego Zjazdu.
Najwięcej czasu zjazdowego poświęcono omawianiu postępów w rozpoznawaniu i leczeniu dziecięcych chorób neurologicznych, w tym najczęściej występującej - padaczce. W ostatnich latach pojawiło się kilka nowych preparatów dających nadzieję na skuteczniejszą jej terapię. Obecnie stosowane leki dają mniej objawów niepożądanych i są lepiej tolerowane.
U ok. 25 proc. chorych opanowanie napadów padaczkowych jest szczególnie trudne i w niektórych przypadkach można zastosować leczenie operacyjne. Do zabiegu kwalifikowani są chorzy z potwierdzonym ogniskiem padaczkowym, które można usunąć. Operacje takie - wymagające bardzo dokładnego przygotowania pacjenta - wykonywane są w kilku wysokospecjalistycznych ośrodkach w Polsce. Do innych nowoczesnych metod leczenia padaczki należy zaliczyć stymulację nerwu błędnego (podskórne wszczepienie stymulatora nerwu błędnego). Leczenie to jest jednak bardzo kosztowne i stosuje się je tylko w wyjątkowych przypadkach (rocznie w CZD przeprowadza się kilka takich zabiegów).
Polskie sukcesy
Sporo uwagi podczas zjazdu poświęcono także postępom w neurogenetyce, gdyż Polacy mają liczące się osiągnięcia na tym polu. Do jednostek chorobowych, przy których diagnozowaniu wykorzystuje się osiągnięcia genetyki ostatnich lat, należą m. in. choroby nerwowo-mięśniowe, niektóre choroby metaboliczne i zwyrodnieniowe. Od kilku lat możliwa jest już ich diagnostyka prenatalna. Coraz częściej badania genetyczne wykorzystywane są też w rozpoznawaniu chorób skórno-nerwowych.
Klinika Neurologii CZD od wielu lat współpracuje z Zakładem Genetyki Harvard Medical School w Bostonie w badaniach nad stwardnieniem guzowatym. Efektem tej współpracy było odkrycie w 1997 r. genu TSC2 oraz wprowadzenie diagnostyki molekularnej i prenatalnej stwardnienia rozsianego. W uznaniu zasług neurolodzy dziecięcy z CZD zostali zaproszeni do USA celem ustalenia standardów rozpoznawania i leczenia stwardnienia guzowatego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: ; Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.