Przebadano już ponad 200 tysięcy Polaków
Wstępne, cząstkowe wyniki badania Polscreen potwierdzają, że wśród czynników ryzyka choroby wieńcowej polska populacja jest bardzo obciążona nadciśnieniem tętniczym krwi.; Na konferencji prasowej 18 marca br. w Warszawie udostępniono wstępne wyniki Ogólnopolskiego Programu Prewencji Choroby Wieńcowej Polscreen, finansowanego przez Polpharmę.
Zdaniem prof. Jerzego Adamusa, przewodniczącego Komisji Profilaktyki Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, a jednocześnie koordynatora programu Polscreen, po opracowaniu danych od ponad 217 tysięcy osób powyżej 35 roku życia można już mówić o pewnych prawidłowościach. ,Ponad 60 proc. badanych miało ciśnienie tętnicze krwi powyżej 140/90 mmHg. Ta informacja nas zaskakuje, bo oznacza, że polska populacja jest bardzo obciążona w tym zakresie" - mówi prof. J. Adamus. Okazało się także, że stężenie cholesterolu całkowitego u badanych mężczyzn w 54 proc. przypadków był powyżej 200 mg/dl (średnio w grupie liczącej 66 520 osób). U kobiet (133 589 osób) ten współczynnik wynosił 63 proc.
,Te dane mnie nie zaskakują. W badaniu Polscreen mogą być trochę gorsze wskaźniki niż dla całej populacji, bo ci ludzie przyszli przecież z jakiegoś powodu do lekarza - podkreśla prof. Wiktor Szostak, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia. - W Polsce notujemy dużą umieralność z powodu chorób układu krążenia, ale można ją zmniejszyć poprzez zwalczanie czynników ryzyka".
Zdaniem prof. W. Szostaka, czynnik żywieniowy będzie miał coraz mniejsze znaczenie, bo od ponad 10 lat notujemy spadek spożycia tłuszczów zwierzęcych oraz wzrost spożycia warzyw i owoców. Teraz trzeba walczyć o ograniczenie palenia tytoniu oraz lepsze zastosowanie leków obniżających stężenie cholesterolu. ,Mamy dużą grupę osób wysokiego ryzyka, które wymagają leczenia. Jednak nadciśnienie i hipercholesterolemia są w Polsce źle leczone" - uważa W. Szostak. Zgadza się z tym prof. Jerzy Adamus, który twierdzi, że pacjenci biorą właściwe leki, ale ich dawki są za niskie w stosunku do rekomendacji PTK. ,Nasze rekomendacje są naprawdę niezłe i wystarczy, aby się nimi posługiwać" - mówi J. Adamus.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Maria Stefańska